BYD SHARK to hybrydowy pick-up typu plug-in, który ma wnieść technologię Super Hybrydy DM-o do segmentu zdominowanego przez klasyczne silniki wysokoprężne. Auto ma podwójną kabinę, pięć miejsc, 5,5 metra długości i napęd na wszystkie koła. Największe wrażenie robią jednak liczby: 436 KM, 650 Nm, przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 5,7 sekundy i do 90 km jazdy wyłącznie w trybie elektrycznym. Przy pełnym zbiorniku paliwa i naładowanej baterii BYD SHARK ma przejechać do 675 km. Do tego dochodzi funkcja Vehicle-to-Load o mocy 6 kW, dzięki której pick-up może zasilać elektronarzędzia, sprzęt kempingowy albo inne urządzenia poza domem. To nie jest więc kolejny pick-up z dopiskiem „hybryda”, tylko samochód, który próbuje połączyć pracę, teren i codzienną jazdę na prądzie.

BYD SHARK to pick-up plug-in z bardzo konkretną mocą
BYD SHARK korzysta z technologii Super Hybrydowej DM-o, czyli odmiany przygotowanej z myślą o jeździe poza asfaltem. Skrót DM-o oznacza Dual Mode Off-road i dobrze pokazuje, o co chodzi w tym aucie. To nie ma być miejska hybryda w nadmuchanej karoserii, tylko pick-up z napędem na wszystkie koła, dużą mocą i możliwością jazdy na prądzie.
Układ napędowy wykorzystuje dwa silniki elektryczne. Przedni generuje 231 KM i 310 Nm, a tylny 204 KM i 340 Nm. Łącznie system oferuje 436 KM oraz 650 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Dzięki temu BYD SHARK przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,7 sekundy.
Jak na pick-upa są to bardzo mocne osiągi. Tym bardziej że mówimy o aucie o długości 5457 mm, szerokości 1971 mm, wysokości 1925 mm i masie własnej 2710 kg. To duży samochód, ale jego przyspieszenie bardziej pasuje do mocnego SUV-a niż do klasycznego auta roboczego.
Do 90 km na prądzie i 675 km zasięgu łącznie
Najważniejsze w BYD SHARK nie jest samo przyspieszenie. Równie istotne jest to, że pick-up może pokonywać krótsze trasy wyłącznie w trybie elektrycznym. Bateria Blade o pojemności 32,2 kWh pozwala uzyskać do 90 km zasięgu na prądzie według WLTP w cyklu mieszanym.
To oznacza, że wiele codziennych przejazdów można wykonać bez zużywania benzyny. Po naładowaniu baterii i zatankowaniu do pełna BYD SHARK ma oferować do 675 km zasięgu. Według WLTP BYD SHARK ma zużywać od 3,5 l/100 km przy regularnym korzystaniu z baterii do 9,6 l/100 km przy niskim poziomie jej naładowania.
Za część spalinową odpowiada turbodoładowany, czterocylindrowy silnik benzynowy 1.5. Rozwija 150 KM i 240 Nm, ale przez większość czasu pełni rolę generatora energii dla silników elektrycznych albo baterii. W zależności od warunków układ może pracować w trybie elektrycznym, hybrydowym szeregowym, hybrydowym równoległym albo bezpośrednio napędzać koła przy wyższej, stałej prędkości.

Ładowanie nie powinno być problemem
BYD SHARK obsługuje ładowanie AC i DC. Przy ładowaniu prądem przemiennym z mocą 11 kW uzupełnienie energii od 15 do 100 procent zajmuje około 3,2 godziny. Przy szybszym ładowaniu prądem stałym z mocą 55 kW poziom baterii można podnieść od 30 do 80 procent w 21 minut.
To ważne, bo pick-up plug-in ma sens tylko wtedy, gdy użytkownik rzeczywiście korzysta z ładowania. W przeciwnym razie wozi ciężką baterię, ale nie wykorzystuje jej największej zalety. W przypadku SHARKA akumulator jest na tyle duży, że regularne ładowanie może realnie zmienić sposób używania auta na co dzień.
Bateria Blade została zintegrowana z platformą w technologii CTC, czyli Cell-to-Chassis. Ma to poprawiać bezpieczeństwo i ochronę akumulatora podczas jazdy w trudniejszych warunkach. Ponad 50 procent struktury nadwozia wykonano ze stali o wysokiej wytrzymałości, a sztywność skrętna wynosi 34 048 Nm na stopień.
BYD SHARK ma być gotowy do pracy i terenu
SHARK powstał na ramowej konstrukcji podwozia, co w świecie pick-upów nadal ma duże znaczenie. Taka konstrukcja lepiej pasuje do holowania, przewożenia cięższych ładunków i jazdy poza asfaltem niż typowo osobowa platforma.
Auto może holować przyczepy o masie do 2500 kg z hamulcem, a jego ładowność wynosi do 790 kg. Przestrzeń ładunkowa ma pojemność 1200 litrów. To parametry, które pozwalają traktować BYD SHARK nie tylko jako efektowną hybrydę, ale też jako samochód do realnych zadań.
Napęd na wszystkie koła dostosowuje przekazywanie momentu obrotowego do czterech rodzajów nawierzchni: piasku, błota, śniegu i żwiru. Standardem jest także system wspomagający zjazd ze wzniesień. Kąty natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio 31 oraz 19,3 stopnia, a prześwit to 210 mm przy dopuszczalnej masie całkowitej i 230 mm bez obciążenia.
V2L 6 kW, czyli pick-up jako mobilne źródło prądu
Jedną z najciekawszych funkcji BYD SHARK jest Vehicle-to-Load. System V2L ma moc 6 kW i korzysta z dwóch gniazd. To oznacza, że samochód może zasilać zewnętrzne urządzenia.
W praktyce może chodzić o elektronarzędzia na placu budowy, sprzęt używany na działce, oświetlenie, ekspres do kawy, myjkę ciśnieniową albo wyposażenie kempingowe. Z funkcji można korzystać przez gniazdo ładowania AC pojazdu albo specjalne gniazdo umieszczone w przestrzeni ładunkowej.
To rozwiązanie dobrze pasuje do pick-upa, bo właśnie w takim aucie dodatkowe źródło energii może być naprawdę przydatne. Nie jest tylko gadżetem do ładowania laptopa, lecz funkcją, która może zastąpić agregat w wielu codziennych sytuacjach.
Kabina bardziej jak SUV niż klasyczny pick-up
BYD SHARK ma pięciomiejscową kabinę Double Cab. Z przodu znalazły się podgrzewane i wentylowane fotele, a w często dotykanych miejscach zastosowano miękkie materiały wykończeniowe. Są też masywne uchwyty dla pasażerów, które mają dawać większe poczucie kontroli podczas jazdy w trudniejszym terenie.
Deska rozdzielcza korzysta z układu dwóch ekranów. Przed kierowcą znajduje się 10,25-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, a na środku deski rozdzielczej umieszczono 15,6-calowy ekran multimediów. Według danych BYD to największy ekran w segmencie pick-upów.
Drugi rząd też nie został potraktowany po macoszemu. Płaska podłoga ma zapewniać więcej miejsca na nogi dla trzech osób, a przestrzeń na wysokości kolan wynosi blisko 90 cm. Oparcie tylnej kanapy pochylono pod kątem 27 stopni, więc warunki podróży mają przypominać bardziej rodzinnego SUV-a niż typowego pick-upa do pracy.

Jedna wersja i bogate wyposażenie standardowe
BYD SHARK będzie oferowany w jednej, bogato wyposażonej wersji modelowej. Na liście są między innymi tapicerka ze skóry ekologicznej, podgrzewane i wentylowane przednie fotele, 12-głośnikowy system audio Dynaudio, Head-Up Display, nawigacja, asystent głosowy oraz bezprzewodowa obsługa Apple CarPlay i Android Auto.
Do tego dochodzi zdalne sterowanie wybranymi funkcjami auta przez aplikację BYD, bezprzewodowa ładowarka do smartfonów o mocy 50 W, kamera 360 stopni, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, dostęp bezkluczykowy oraz uruchamianie bez kluczyka.
Wśród systemów bezpieczeństwa są między innymi adaptacyjny tempomat, ostrzeganie o ruchu poprzecznym z przodu i z tyłu z automatycznym hamowaniem, ostrzeganie przed kolizją, asystent utrzymania pasa ruchu, monitorowanie martwego pola i system wspomagający ruszanie na wzniesieniu. Auto ma też siedem poduszek powietrznych, mocowania ISOFIX i system wykrywania obecności dziecka w pojeździe.
Kiedy BYD SHARK trafi do Europy?
Po debiucie podczas Festiwalu Prędkości w Goodwood BYD SHARK najpierw trafi do sprzedaży w Wielkiej Brytanii. W drugiej połowie 2026 roku model ma być stopniowo wprowadzany na wybrane rynki europejskie.
Auto będzie dostępne w pięciu kolorach nadwozia. Standardowym lakierem jest Atlantis Blue, a pozostałe barwy to Obsidian Black, Polar White, Grey Green i Sunrise Orange. Standardowo SHARK ma 18-calowe felgi aluminiowe w dwukolorowym, czarno-srebrnym wykończeniu. Opcjonalnie dostępne będą też 18-calowe felgi w całości wykończone na czarno.
Na szczegóły dotyczące poszczególnych rynków trzeba jeszcze poczekać. Dotyczy to także finalnej specyfikacji europejskiej, bo część wymienionego wyposażenia odnosi się do wersji przeznaczonej na rynek brytyjski.
BYD SHARK może namieszać w segmencie pick-upów
BYD SHARK jest ciekawy, bo nie próbuje wygrać z tradycyjnymi pick-upami ich własną bronią. Nie stawia diesla w centrum całej historii. Zamiast tego pokazuje, że auto robocze może mieć napęd plug-in hybrid, dużo mocy, jazdę na prądzie i funkcję zasilania zewnętrznych urządzeń.
To podejście może przekonać szczególnie tych kierowców, którzy potrzebują pick-upa, ale dużą część tygodnia jeżdżą po mieście, między klientami, po rodzinę albo na krótkich trasach. W takich warunkach 90 km zasięgu elektrycznego może być bardzo konkretną przewagą.
Największym pytaniem pozostaje cena i dostępność na konkretnych rynkach. Dane techniczne wyglądają mocno, wyposażenie jest bogate, a osiągi robią wrażenie. Jeśli BYD dobrze ustawi cennik, SHARK może być jednym z tych pick-upów, które pokażą, że segment aut użytkowych też zaczyna się zmieniać.
Przy okazji zobacz również nasze testy samochodów.