Czas pożegnać duże silniki w C klasie. Zostają tylko 4 cylindry, nawet w AMG.

Już tylko kilka tygodni dzieli nas od oficjalnej premiery nowej klasy C W206. Jednak już teraz przedstawiciele Mercedesa uchylili nam rąbka tajemnic. Zapowiedzieli, że w nadchodzącej klasie C nie zmieszczą się silniki większe niż 4-cylindry. A to dlaczego? Postaramy się to po krótce wyjaśnić.

Ostatnimi czasy, każda z marek premium przechodzi większe lub mniejsze zmiany w gamie silnikowej. W przypadku Mercedesa silniki o kształcie litery V są zastępowane rzędowymi jednostkami. Wszelkich informacji udzielał sam Christian Früh w wywiadzie dla Car&Driver . Nie jest kolorowo. Wszystkie wersje włącznie z AMG C63 będą teraz oferowane jedynie z jednostkami 4-cylindrowymi w połączeniu z 9-stopniową skrzynią automatyczną.

Dlaczego tylko 4 cylindry, też w AMG?

A no tu właśnie pojawia się to nurtujące pytanie, dlaczego nowa klasa C nie dostanie tak dopracowanej rzędowej „szóstki”. Prawdopodobnie spowodowane jest to brakiem miejsca na ten silnik pod maską. Z drugiej strony coraz bardziej restrykcyjne normy emisji spalin skutecznie pchają markę ze Stuttgartu w kierunku elektryfikacji i rozwiązań hybrydowych. Nowa wersja C63e ma skorzystać z jednostki o oznaczeniu M139, a jak nam dobrze wiadomo stworzona została ona specjalnie dla nowego hot-hatcha A45, a w nim generuje aż 421 koni mechanicznych. W przypadku wersji w C klasie W206 ma ona w połączeniu z silnikami elektrycznymi generować ponad 500 KM. Całkiem sporo, a w porównaniu do poprzednika z V8 biturbo osiągi zapewne będą poprawione.

Za C klasą W205 tęsknic będą wszyscy. Zwłaszcza za odmianą AMG, ale patrząc na to z bardziej racjonalnej strony to ten samochód był po prostu bez sensu. Wielkie czterolitrowe V8 drzemiące przed przednią osią w połączeniu jedynie z napędem na tył co prawda dawało ogrom frajdy, ale…. Konkurencja była lepsza. Duża masa z przodu, znikoma trakcja i ogromny apetyt na paliwo często powodował, że klienci wybierali się do konkurecji. Co prawda pięknego brzmienia bulgoczącej V8-ki nie zastąpi nic, ale normy głośności zabiły ostatnio nawet te jednostki. To już nie brzmi, to po co to trzymać i płacić za to jeszcze wysokie kary emisyjne. Teraz będzie „super hybryda”.

Jak wygląda nowa klasa C i co będzie sobą oferować?

Tutaj widzimy spory postęp technologiczny oraz wizualny. Trochę zbyt przypomina to nową generację S-klasy, ale cóż. Trzeba iść za trendami, a co się będzie lepiej sprzedawać jak właśnie baby S. M.in system tylnej osi skrętnej, nowy HUD oraz system audio to tylko jedne z wielu elementów zapożyczonych od większego brata. Nawet w środku widać ogromne podobieństwo. Z zewnątrz pomimo obecnego jeszcze kamuflażu widać, że starano się zachować linię E-klasy.

Nowa generacja W206 widać, że podąża za trendami a inżynierowie starają się zrobić wszystko, żeby nie zatraciła swojego ducha i sprzedawała się dalej w sporych nakładach. Jak będzie? Cennik pewnie pojawi się niedługo po premierze.

info. Car&Drive

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Elektryczna Skoda CITIGOe iV
Elektryczna Skoda CITIGOe iV – znamy cennik