Mandat musisz przyjąć! Co zmiana przepisów oznacza dla kierowców?

Mandat musisz przyjąć! Co zmiana przepisów oznacza dla kierowców?

Niedawno Polskę obiegła wiadomość o nadchodzących zmianach w sposobie wystawiania przez policję mandatów karnych. Zgodnie z projektem, nad którym pochylają się obecnie posłowie, miałaby zostać zniesiona możliwość odmowy przyjęcia mandatu. Od tego czasu trwa gorąca debata nad zasadnością, bądź nie, tego rozwiązania, szczególnie wśród kierujących. Ale jak to się właściwie stało i co to oznacza dla kierowców? Przekonajmy się. 

Jak jest obecnie?

W obecnym stanie prawnym obywatel obwiniony o popełnienie wykroczenia, np. przez policjanta czy strażnika miejskiego, ma dwie możliwości. Może albo przyjąć mandat, który staje się prawomocny z chwilą podpisania, albo może odmówić przyjęcia. Jeżeli odmówi przyjęcia wówczas oskarżyciel publiczny (czyli np. policjant) kieruje do sądu wniosek o ukaranie. Musi w nim przedstawić okoliczności zdarzenia i dowody winy. Ciężar dowodu spoczywa zatem na oskarżycielu publicznym. Sprawa następnie trafia do sądu, który w postępowaniu nakazowym, a więc bez udziału stron. Na podstawie materiałów przedstawionych przez policję, wydaje wyrok. Od niego następnie ukarany może złożyć w ciągu 7 dni od doręczenia sprzeciw. Wówczas sprawa trafi już w normalnym trybie do rozpatrzenia na rozprawę.

Co przewiduje nowelizacja?

Przede wszystkim stawia ona cały system na głowie. Zgodnie z projektem obywatel traci możliwość odmowy przyjęcia mandatu. Oznacza to, że w momencie nałożenia mandatu staje się on automatycznie prawomocny. W związku z czym koniecznym jest uiszczenie przewidzianej w nim kary. Obywatel może jedynie w ciągu 7 dni samodzielnie zaskarżyć otrzymanie mandatu do sądu, przedstawiając dowody na swój brak winy. Jednocześnie zgodnie z projektem mandat pozostawałby w mocy i jedynie sąd mógłby nakazać wstrzymanie jego wykonalności do czasu zakończenia postępowania.

Ponadto obywatel nie mógłby zaskarżyć mandatu automatycznie w całości. Zgodnie z projektem musi on wskazać, czy kwestionuje mandat co do winy (to jest co do tego czy popełnił wykroczenie), czy co do kary (to jest, że jedynie nie zgadza się z wysokością nałożonego mandatu, przyznając się jednocześnie do winy).

Mandat musisz przyjąć! Co zmiana przepisów oznacza dla kierowców?

Czas na zasadną krytykę

Projektowane rozwiązanie wywołało powszechne oburzenie w środowiskach prawniczych. Przede wszystkim wskazuje się na jego prawdopodobną niekonstytucyjność. Wynika to z faktu, że zgodnie z art. 42 ust. 3 Konstytucji, każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu. Rozwinięciem tego przepisu jest art. 5 par. 1 Kodeksu postępowania karnego, który stosuje się również w sprawach o wykroczenia, i który stwierdza, że oskarżonego (obwinionego w przypadku wykroczeń) uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym wyrokiem. Zatem z przepisu wynika wprost, że ciężar dowodu spoczywa w tych sprawach na oskarżycielu. Nie – jak to przewiduje projekt – na obywatelu.

Dalszą kwestią jest wykonalność mandatu. W obecnym systemie mandat nie jest wykonalny do czasu zakończenia postępowania. Zgodnie z projektem mandat, trzeba zapłacić od razu, a dopiero potem w postępowaniu odwoławczym domagać się zwrotu zapłaconych środków w przypadku uzyskania uniewinnienia/zmiany wysokości mandatu. Oprócz skazywania obywatela na możliwość egzekucji opłaty za mandat z jego majątku czy z zajęcia części pensji, będzie to generować wysokie koszty administracyjne związane z koniecznością zwrotu obywatelowi wpłaconych przez niego środków w przypadku uzyskania przez niego korzystnego wyroku.

Poza tym dochodzi jeszcze pytanie, w jaki sposób obywatel ma przedstawić sądowi dowody. W obecnym systemie, gdzie to policja przedstawia dowody ma ona ułatwiony dostęp na przykład do kamer monitoringu, zapisów pomiarów prędkości itp. Trudno uwierzyć, że obywatel miałby podobne możliwości zebrania dowodów, a już na pewno nie można oczekiwać, że będzie znał się na tym w jaki sposób ma samodzielnie zaskarżyć mandat i sformułować niezbędną argumentację dla sądu. Stawiany jest więc w słabszej pozycji niż policja.

Obciążenie, a nie rozwiązanie?

Perspektywa wyeliminowania możliwości odmowy przyjęcia mandatu zdecydowanie nie napawa optymizmem. Projekt opisywany jako mający w założeniu odciążyć sądy i uczynić interwencję policyjną skuteczniejszą, okazuje się być wysoce kontrowersyjny prawnie i być może bardziej obciążający dla sądów ze względów administracyjnych. Czas pokaże czy zostanie przyjęty w swoim obecnym kształcie czy też może zostanie w jakiś sposób złagodzony.

Marcin Staniszewski, Radca Prawny

Kancelaria Prawna RPMS Staniszewski & Wspólnicy