Kiedy za oknem robi się ponad 30 stopni, klasyczna gorąca kawa nagle traci część uroku. Człowiek nadal potrzebuje kofeiny, ale niekoniecznie chce dokładać sobie temperatury do dnia, który i tak przypomina próbę życia w piekarniku. Philips LatteGo Pro 8000 wchodzi właśnie w ten moment, bo ma robić w domu kawy mrożone, cold brew, iced americano, mrożone latte i cappuccino bez zabawy w kawiarniany rytuał.

To ekspres dla tych, którzy lubią kawę, ale latem wolą ją na lodzie, z zimną pianką i bez wychodzenia z domu. W menu jest ponad 50 napojów kawowych, a kilkanaście z nich przygotowano z myślą o kawie na zimno. Philips LatteGo Pro 8000 nie próbuje więc tylko parzyć espresso, ale chce zamienić kuchnię w miejsce, gdzie da się szybko zrobić coś zimnego, kremowego i konkretnego.
Philips LatteGo Pro 8000 i kawa mrożona bez wyjścia z domu
Latem kawa mrożona przestaje być dodatkiem do spaceru po mieście. Staje się normalnym sposobem na pobudzenie, kiedy rano jest już gorąco, po południu człowiek walczy z sennością, a wieczorem nadal chce czegoś dobrego, ale bez kolejnej porcji ciepła. Problem w tym, że kawa mrożona z kawiarni szybko robi się drogim nawykiem.
Philips LatteGo Pro 8000 celuje dokładnie w ten moment. Masz ochotę na iced americano, mrożone latte albo cold brew? Nie musisz wychodzić, stać w kolejce ani płacić kilkunastu czy ponad dwudziestu złotych za kubek z lodem. Wybierasz napój, dodajesz kostki lodu i ekspres robi resztę.
Najważniejsze jest to, że Philips LatteGo Pro 8000 nie traktuje kaw na zimno jako ciekawostki. W menu znajduje się kilkanaście napojów przygotowanych z myślą o letnim piciu kawy. To dobry kierunek, bo rynek ekspresów długo był skupiony głównie na gorącym espresso, cappuccino i latte. Tymczasem coraz więcej osób chce pić kawę inaczej, zwłaszcza w upały.

Cold brew bez całego rytuału
Cold brew ma swój klimat. Jest łagodniejsze, mniej agresywne, często bardziej aksamitne i świetnie sprawdza się z lodem. Tylko że klasyczne cold brew wymaga czasu. Trzeba je przygotować wcześniej, odstawić, poczekać i pamiętać, że jutro będzie się chciało kawy na zimno. A człowiek najczęściej chce jej teraz.
Philips LatteGo Pro 8000 pozwala przygotować cold brew za jednym dotknięciem. To ważna różnica, bo cała magia domowego ekspresu polega na tym, że ma zdejmować z głowy planowanie. Jeśli potrzebujesz kofeiny i ochłody, nie chcesz robić projektu z parzenia kawy.
Dla wielu osób właśnie cold brew może być najciekawszym napojem w tym ekspresie. Nie jest tak ostre jak zwykła kawa zalana lodem, nie smakuje jak rozwodnione espresso i lepiej pasuje do letniego tempa dnia. Philips LatteGo Pro 8000 daje więc opcję, która jeszcze niedawno kojarzyła się głównie z kawiarnią albo domową zabawą dla cierpliwych.

Zimna pianka robi różnicę
W kawach mlecznych na zimno łatwo coś zepsuć. Gorąca pianka na lodzie nie daje tego samego efektu, a zwykłe wlanie mleka do espresso i dorzucenie kostek lodu często kończy się napojem, który wygląda lepiej niż smakuje. Philips LatteGo Pro 8000 ma tu przewagę, bo system LatteGo Pro umożliwia spienianie mleka na zimno.
To oznacza, że mrożone latte albo cappuccino nie musi być tylko zimną wersją gorącej kawy. Może mieć kremową strukturę, chłodną piankę i bardziej kawiarniany charakter. System działa zarówno z mlekiem, jak i z napojami roślinnymi, co ma znaczenie, bo dziś sporo osób pije kawę z owsem, migdałem albo inną alternatywą dla klasycznego mleka.
Jest też druga, bardzo praktyczna rzecz. LatteGo Pro składa się z dwóch części i nie ma rurek. Można go szybko opłukać pod bieżącą wodą albo włożyć do zmywarki. To brzmi mało efektownie, ale każdy, kto miał ekspres z irytującym systemem mlecznym, wie, że czyszczenie potrafi zabić całą przyjemność z kawy.
Ponad 50 napojów i dużo ustawień pod siebie
Philips LatteGo Pro 8000 oferuje ponad 50 napojów kawowych. To sporo, ale sama liczba nie robi jeszcze różnicy, jeśli każdy napój smakuje podobnie. Dlatego ważniejsze jest to, że ekspres pozwala dobrać 7 poziomów intensywności oraz regulować moc, ilość i temperaturę napoju.
W praktyce oznacza to, że jedna osoba może pić mocne iced americano, druga łagodniejsze cold brew, a trzecia mrożone latte z większą ilością mleka. W domu, w którym każdy ma swoje przyzwyczajenia, takie ustawienia szybko zaczynają mieć znaczenie. Zwłaszcza wtedy, gdy ekspres nie stoi tylko do niedzielnego cappuccino, ale pracuje codziennie.
Do tego dochodzi technologia BrewExtract, która dozuje i ubija więcej ziaren przy każdym parzeniu, pomagając wyciągnąć głębszy smak i aromat. Brzmi technicznie, ale chodzi o prostą rzecz: kawa z automatu ma nie smakować jak kompromis. Ma być możliwie intensywna, powtarzalna i dopasowana do ziaren, których używasz.

Ceramiczny młynek i cichsza praca
O pełnię smaku dba ceramiczny młynek z 12-stopniową regulacją mielenia. To ważne, bo kawa zaczyna się od ziaren i sposobu ich zmielenia. Innego ustawienia potrzebuje intensywne espresso, innego łagodniejsza kawa, a jeszcze innego napój mleczny, w którym kawa musi przebić się przez mleko i lód.
Ceramiczny młynek ma też tę zaletę, że jest trwały i dobrze pasuje do ekspresu, który ma pracować regularnie. Jeśli Philips LatteGo Pro 8000 ma stać się codziennym sprzętem, a nie drogą ozdobą kuchni, młynek nie może być słabym punktem.
Philips dorzuca także opatentowaną technologię SilentBrew, dzięki której ekspres ma pracować o 40 proc. ciszej w porównaniu z poprzednimi automatycznymi ekspresami do kawy Philips. To nie jest detal, jeśli robisz kawę rano, gdy ktoś jeszcze śpi, albo pracujesz z domu i nie chcesz, żeby przygotowanie napoju brzmiało jak uruchomienie małej betoniarki.

HomeID czyli kawa z aplikacji
Philips LatteGo Pro 8000 współpracuje z aplikacją HomeID. Dzięki niej ulubioną kawę można przygotować zdalnie, bez podchodzenia do ekspresu. Oczywiście nie znaczy to, że kawa sama wstawi szklankę, dorzuci lód i poda napój do ręki. Ale przy dobrze przygotowanym stanowisku taka funkcja może być wygodna.
Największy sens ma to wtedy, gdy pijesz często te same napoje i lubisz mieć ustawienia pod siebie. Aplikacja może być też sposobem na szybsze korzystanie z przepisów i personalizacji, bez przeklikiwania się przez ekran ekspresu za każdym razem.
W sprzęcie za ponad 3,5 tysiąca złotych takie dodatki nie są już ekstrawagancją. Są częścią oczekiwań. Ekspres premium ma nie tylko parzyć dobrą kawę, ale też ułatwiać powtarzanie ulubionego napoju dokładnie tak, jak lubisz.
Cena Philips LatteGo Pro 8000
Philips LatteGo Pro 8000 nie jest sprzętem z półki „wezmę przy okazji”. Aktualnie w polskich sklepach model EP8757/20 lub EP8757/12 można znaleźć zwykle w okolicach 3599–3799 zł. To pieniądze, przy których warto zadać sobie proste pytanie: jak często naprawdę pijesz kawę poza domem?
Jeśli kawa mrożona z kawiarni jest dla ciebie sporadyczną przyjemnością raz na jakiś czas, taki ekspres będzie raczej drogim luksusem. Jeśli jednak latem regularnie kupujesz iced latte, cold brew, cappuccino na lodzie albo codziennie robisz kilka kaw dla siebie i domowników, rachunek zaczyna wyglądać inaczej.
Największy sens Philips LatteGo Pro 8000 ma w domu, w którym kawa jest codziennym rytuałem. Nie jedną filiżanką wypitą w biegu, ale czymś, co powtarza się rano, w pracy zdalnej, po obiedzie i w weekendy. Wtedy szerokie menu, kawy mrożone, łatwe czyszczenie systemu mlecznego i personalizacja zaczynają pracować na swoją cenę.

Dla kogo jest Philips LatteGo Pro 8000?
Philips LatteGo Pro 8000 najlepiej pasuje do ludzi, którzy piją różne kawy i nie chcą ograniczać się do espresso oraz zwykłego cappuccino. Jeśli lubisz kawy mleczne, kawy mrożone, cold brew, napoje na roślinnym mleku i możliwość dopasowania smaku pod siebie, ten ekspres ma sporo argumentów.
To dobry sprzęt do domu, w którym każdy pije coś innego. Jedna osoba chce mocne espresso, druga iced americano, trzecia mrożone latte, a czwarta cold brew. Zamiast osobnych metod, dzbanków, spieniaczy i przepisów, wszystko ląduje w jednym urządzeniu.
Nie jest to jednak ekspres dla kogoś, kto pije jedną czarną kawę dziennie i nie interesuje go reszta. Wtedy Philips LatteGo Pro 8000 będzie przerostem formy nad potrzebami. Ale jeśli kawa jest dla ciebie codzienną przyjemnością, a latem chcesz mieć mrożone napoje bez wychodzenia z domu, ten model zaczyna wyglądać bardzo logicznie.

Kawa mrożona w domu bez kombinowania
Największa zaleta Philips LatteGo Pro 8000 jest prosta: daje wygodę. Kawa na zimno nie wymaga planowania, długiego parzenia, osobnego spieniacza ani kolejki w kawiarni. Wybierasz napój, dorzucasz lód i robisz kawę pod siebie.
Latem to może być ważniejsze niż kolejny program, którego użyjesz raz. Bo gdy temperatura rośnie, kawa mrożona staje się nie dodatkiem, ale codziennym sposobem na chwilę ochłody. Philips LatteGo Pro 8000 próbuje zrobić z tego normalną domową rutynę.
I właśnie za to można go polubić. Nie za samą liczbę napojów, nie za aplikację i nie za modne hasło cold brew. Tylko za to, że kiedy jest gorąco, a ty chcesz kawy na lodzie, ekspres ma być gotowy od razu.
Zobacz również Philips Ovi Ultra.