San Antonio Spurs co prawda przegrali z Memphis Grizzlies, a potężny wsad Sochana był ozdobą spotkania dla fanów drużyny z Teksasu. Dokonał tego na jednym z najlepszych obrońców w lidze, co jest jeszcze bardziej imponujące!
Potężny wsad Sochana na pocieszenie
Memphis Grizzlies to jedna z najlepszych drużyn w NBA, więc nic dziwnego, że drużyna z Teksasu była tutaj skazywana na porażkę. Spurs nie poddała się jednak łatwo i spotkanie zakończyło się wynikiem 135 – 129 dla Grizzlies. Była to dla nich ósma wygrana z rzędu.

Przeczytaj także: Zbigniew Boniek zdradził imię nowego selekcjonera?
Dla fanów Spurs ozdobą spotkania był zdecydowanie potężny wsad Sochana, który zakończył faulem. Polak na „plakat” wziął jednego z najlepszych obrońców ligi NBA. W ten sposób Jaren Jackson Jr dowiedział się o możliwościach naszego zawodnika!
Polak zakończył spotkanie z dorobkiem 11 punktów, 3 zbiórek, 5 asyst oraz 2 przechwytów.

Ja Morant błyszczał najjaśniej
O ile chcielibyśmy nazwać potężny wsad Sochana najlepszą akcją meczu, to jednak te należą do atletycznego rozgrywającego Memphis Grizzlies. Ja Morant popisał się jeszcze efektowniejszym wsadem, a jego ofiarą padł Jakob Poeltl. Zresztą, zobaczcie sami!
Kolejny mecz San Antonio Spurs zagrają już w piątek, na stadionie Alamodome przeciwko Golden State Warriors. Spotkanie to będzie o tyle wyjątkowe, że na widowni ma zasiąść ponad 65 tys. kibiców, co będzie nowym rekordem NBA pod względem liczby osób oglądających spotkanie w hali w sezonie zasadniczym. W 2010 roku podczas meczu gwiazd w Dallas odbywającego się na stadionie drużyny NFL Dallas Cowboys na trybunach zasiadło 108,713 osób.
Źródło: YouTube, opr. wł./ Zdj: Spurs