Potężny wyciek danych dotyczący zasobów polskiej armii!

Wyciek danych to wielki problem, zwłaszcza tych poufnych. Od kilku dni po sieci krążą dane, które nie powinny się w niej znaleźć. Chodzi o bazę danych dotyczącą zasobów polskiej armii. Według informacji, w sieci znalazło się aż 1,7 miliona pozycji, które zdradzają szczegółowe dane polskiego wojska. Dane trafiły do niepowołanych rąk.

Ogromny wyciek danych dotyczący zasobów naszej armii

Portal Onet podał szokujące informacje na temat ogromnego wycieku danych wojska polskiego. Baza danych, która pojawiła się w sieci, ujawnia ponad 1,7 miliona pozycji. Opisane są w nich dokładne braki poszczególnych jednostek. Szczegółowe dane zdradzają, czego potrzeba polskim służbom specjalnym – od myśliwców F-16, po broń, amunicję, odzież, czy sprzęt komputerowy.

Przeczytaj także: Włamał się do ponad 20 aut marki Tesla i przejął nad nimi kontrolę

Wyciek danych ujawnia nie tylko zasoby polskiej armii, ale także braki. Chyba każdy wie, że tego typu dane są niezwykle tajne i niezwykle cenne dla obcych służb wywiadowczych. Pozwolą one nie tylko na weryfikację danych obcym służbom, ale także określenie słabych stron naszej armii.

Dane wykradł jeden z informatyków?

Z odkrycie tego ogromnego wycieku danych odpowiada Narodowe Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni należąca do Ministerstwa Narodowego. Podejrzanym o ujawnienie danych jest jeden z informatyków Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy. Osoba ta stworzyła autorski program, do którego skopiowane zostały poufne dane. Służby sprawdzają ten ślad, aby być tego pewnym.

Tego typu dane są niezwykle cenne i jak się okazuje, w ich posiadanie weszli użytkownicy z takich krajów, jak Rosja, czy Chiny. Generał Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego twierdzi, że o takie dane od kilku lat zabiega wywiad Rosji. Podkreśla również, że są one warte ogromną ilość pieniędzy.

Źródło: Onet