Samolot na wodór? Tak, istnieje taki, a nawet lata!

Samolot na wodór? Tak, istnieje taki, a nawet lata!

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że lotnictwo zużywa ogromne wręcz ilości paliwa. Przedsiębiorstwo ZeroAvia chce to zmienić. Co ciekawe, firma przygotowała taki eko-model, który odbył już lot. Czy to oznacza, że samolot na wodór jest przyszłością lotnictwa?

Wsiadając na pokład statku powietrznego raczej nie zastanawiamy się ile ton paliwa spala, aby w krótkim czasie przetransportować nas z punktu A do B. Przykładowo, Boeing 737-800 spala około pięć ton paliwa na tysiąc kilometrów. Dlatego też coraz częściej mówi się o ekologii, także w lotnictwie. Przedsiębiorstwo ZeroAvia przygotowało samolot Piper klasy M, który wyposażony jest w silniki elektryczne. Energia dostarczana jest przez wodorowe ogniwa. Brzmi to abstrakcyjnie, a podejście do tematu przez wiele osób może być dość sceptyczne ale całkiem poważnie – samolot wzbił się w powietrze. Dowodem jest film zaprezentowany przez brytyjskie przedsiębiorstwo.

Samolot na wodór

Piper klasy M wystartował z Cranfield w Anglii, gdzie mieści się zakład badawczo-rozwojowy. ZeroAvia sugeruje, że samolot ten jest największym na świecie, który do zasilania wykorzystuje ogniwa wodorowe. Czy wodór jest przyszłością awioniki? Eksperci sugerują, że tak, jak najbardziej. W najbliższych latach mamy zobaczyć małe samoloty na wodór, które mają pomieścić około dwudziestu pasażerów. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, być może za dziesięć lat zobaczymy maszyny transportujące nawet sto osób.

ZeroAvia realizuje swój pomysł w ramach projektu HyFlye utworzonego z inicjatywy rządu brytyjskiego. Chodzi o to, aby branża lotnicza była bardziej ekologiczna. Czy się to uda? Jak widać na przykładzie ZeroAvia jest to całkiem prawdopodobne.

Źródło: GeekWekk.pl / ZeroAvia

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Seat Leon X-Perience – kombi o terenowych właściwościach