73
Views

Każdy kto oglądał ostatni wyścig miał wrażenie, że Sergio Perez “przespał” restart rywalizacji i to spowodowało, że utracił pozycję. Prawda jednak jest inna.

Sergio Perez stracił podium w GP Francji przez błąd dyrekcji
Sergio Perez stracił podium w GP Francji przez błąd dyrekcji

Walka pod koniec GP Francji pomiędzy Georgem Russellem, a Sergio Perezem dawała sporo radości kibicom i sprawiła, że było “po coś” oglądać ten wyścig. Prawdopodobnie, gdyby nie Ci dwaj kierowcy to po kraksie Charlesa Leclerca kibice mogliby się nudzić i jedynie obserwować jak spokojnie Max Verstappen dowozi do mety kolejne zwycięstwo w karierze.

Stało się jednak inaczej i dostaliśmy walkę Sergio Perez vs George Russell vs Carlos Sainz

Po wznowieniu rywalizacji Max Verstappen zdecydowanie zaczął odstawać tempem od reszty stawki i spokojnie dbał o to, aby dowieźć bezpiecznie wygraną do mety. Drugi nie zagrożony wydawał się także 7-dmio krotny mistrz świata – Lewis Hamilton. Walka rozpoczęła się między trzema kierowcami o najniższy stopień podium. Mowa o kierowcach co ciekawe z trzech różnych ekip, co w poprzednich sezonach nie było niczym zwyczajnym.

Carlos Sainz (Ferrari), Sergio Perez (Red Bull) oraz George Russell (Mercedes) zawzięcie walczyli o trzecią pozycję. Carlos miał zdecydowanie przewagę nad pozostałymi dwoma ze względu na szybszą mieszankę opon. Niestety jak się później okazało nie był w stanie dojechać na niej do mety i pomimo, że wyprzedził obydwu kierowców musiał zaliczyć pit-stop. Finalnie zakończył wyścig na piątej lokacie.

Sainz bez szans na podium. Finalnie walczy Mercedes z Red Bullem!

Pierwszy atak, który poruszył oba garaże jak i masę kibiców odbył się w dość standardowym dal tego toru miejscu, czyli dojeździe do szykany, bo długiej prostej, na której możemy korzystać z systemu DRS. Walka na nagraniu poniżej.

Sergio Perez stracił podium w GP Francji przez błąd dyrekcji

Atak nie zakończył się powodzeniem i wydawać by się mogło, że był sporo nad wyraz. Na marne poszły “wypociny” Brytyjczyka przez radio, które były w sumie całkiem niesłuszne. Uciszył jego zapał nawet szef zespołu – Toto Wolf.

Kolejna neutralizacja. Czas zemsty Brytyjczyka?

Po tym jak swój samochód zaparkował Guanyu Zhou otrzymaliśmy wirtualną neutralizację. Niespodziewanie w momencie wznowienia neutralizacji wydawać by się mogło, że Meksykanin zupełnie przespał sytuację, którą wykorzystał George Russell. Jednak po wyścigu dowiadujemy się zupełnie nowych informacji.

https://youtu.be/fvq0H1JhnDQ
Sergio Perez stracił podium w GP Francji przez błąd dyrekcji

To, co się wydarzyło, było mocno niefortunne. Dostałem wiadomość, że wirtualna neutralizacja skończy się w dziewiątym zakręcie. Szykowałem się na to, a nic się nie wydarzyło. Potem otrzymałem komunikat, że wrócimy do ścigania w dwunastym zakręcie. Wtedy było już za późno – Sergio Perez po wyścigu

Zgodnie z przepisami, zielona flaga powinna pojawić się po 10-15 sekundach od momentu, w którym kierowcy dowiadują się, że neutralizacja zostanie zakończona. W tej sytuacji minęła niemal minuta!

Wygląda na to, że Russell miał inne informacje i był w stanie lepiej przygotować się na restart wyścigu. Szkoda, że wirtualny samochód bezpieczeństwa wpłynął na wyniki GP Francji. Nie tak powinno być. Wysłany do mnie komunikat był całkowicie błędny – Sergio Perez po wyścigu

Szef zespołu Christian Horner również nie krył frustracji zaistniałą sytuacją i ma zamiar interweniować u FIA, by ustalić co dokładnie się wydarzyło podczas wirtualnej neutralizacji.

Sergio zmagał się w ten weekend z zużyciem opon. Frustrujące jest jednak to, że miał problem z komunikatem dyrekcji wyścigowej w samej końcówce. Nie mogli wyłączyć tego systemu, więc go zrestartowali. Sergio dostawał kolejne komunikaty, z jaką prędkością ma jechać i pilnował tego – Christian Horner

Wyniki wyścigu o GP Francji

Sergio Perez stracił podium w GP Francji przez błąd dyrekcji
Wyniki wyścigu o GP Francji

Warto przypomnieć, że podwójne podium dla ekipy Mercedesa było pierwszym w tym sezonie. W poprzednich wyścigach ekipie udawało się stawać na podium, ale zawsze była to trzecia pozycja i walka z Red Bullem czy Ferrari kompletnie nie wchodziła w grę. Jednak zauważyć można, że poprawki, które przygotował zespół dały zamierzony efekt i w ten sposób wykorzystując przy okazji odpadnięcie z wyścigu Charlesa Leclerca i start Carlosa Sainza z końca stawki udało im się wywalczyć drugą oraz trzecią lokatę.

Źródło: Formuła 1, opracowanie własne

Sprawdź również inne nasze artykuły z kategorii sport.

Kategoria artykułu
Sport
Łukasz Łyszcz

Interesuję się głównie nowymi technologiami, ale lubię też prześledzić ważniejsze mecze piłki nożnej czy obejrzeć wyścig Formuły 1. Jakiś czas temu upodobałem sobie pisanie tekstów i prawdopodobnie wpadłeś na mój opis, zaraz po skończeniu czytania moich wypocin w "artykule", albo "recenzji".

Możliwość opublikowania komentarza wyłączona.