Suzuki Jimny – terenówka, która niczego nie udaje

Początkowo zastanawiałem się skąd bierze się fenomen tego auta. Suzuki Jimny nie mógł być przecież tak wybitnie fajnym samochodem. Dopiero, kiedy wsiadłem do niego i zacząłem pokonywać kolejne kilometry, szczególnie nie na asfalcie zrozumiałem o co tu tak naprawdę chodzi. Wystarczył dosłownie dzień, bym przestał się dziwić temu, jak długo trzeba czekać na swojego wymarzonego Jimnego.

Jedziemy w teren

Suzuki Jimny dostępny jest tylko i wyłącznie z silnikiem benzynowym o pojemności 1.5. Oferuje on 102 KM i współpracować może z 5-biegowym manualem, jak i 4-biegowym automatem. Oczywiście jest to terenówka, dlatego też przede wszystkim warto zaznaczyć, że mamy do czynienia z ramą nośną. Jest napęd na cztery koła, reduktor, sztywne zawieszenie osi, sprężyny śrubowe, wysoki prześwit, który wynosi 210 mm. Jak na nowoczesną terenówkę przystało, jest też wspomaganie ruszania na wzniesieniu i zjazdu z niego. Zdaję sobie z tego sprawę, że Jimny będzie poddawany modyfikacjom zaraz po zakupie, jednak już w takiej formie, w jakiej wyjeżdża z salonu jest rewelacyjnym samochodem do jazdy w terenie. Jedyne co może irytować to mały zbiornik paliwa, który ma 40 litrów. Autko pali niewiele, bo w trasie około 6 litrów, natomiast w mieście 8. Tak czy inaczej jadąc na bezdroża doskonale zdajecie sobie sprawę z tego, że tam używa się dwóch, maksymalnie trzech biegów. To oznacza, że samochód palić będzie więcej. Warto więc oprócz liny i trapów zabrać ze sobą kanister z benzyną. 

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama