Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet – skomplikowana nazwa nieskomplikowanego samochodu.

Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet to crossover nijak nie wyróżniający się z tłumu. Nienachalny design, oklepane rozwiązania. Dlaczego moje zainteresowanie tym samochodem kończy się zaraz za przednią osią samochodu? Zapraszam do dalszej lektury artykułu.

Design Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet

Co mam na myśli pisząc “nienachalny”? Koncern suzuki chyba nie chce iść z duchem czasu. Czyżby wolał pozostać przy rozwiązaniach z przed kilku lat? Patrząc na Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet od przodu mam wrażenie, że zamysł był całkiem dobry. Elementy, które polubiłem to wypukły srebrny grill i wraz z nim idealnie dopasowane lampy w technologii LED. Kiedy staniemy z boku możemy podziwiać ładne 17-calowe felgi z pakietu Elegance, a one naprawdę są godne uwagi! Solidnie wyglądający przód auta nijak nie pokrywa się z designem tyłu samochodu. To chyba “syndrom Suzuki” – tak to nazwę. To samo miało miejsce w Vitarze – ładny przód i kiepski tył. Wielkość auta również nie powala, jest standardowa. Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet to 430 cm długości, 178 cm szerokości i 18 cm prześwitu.

Wnętrze auta

Wnętrze SX4 S-cross broni się jedynie wymiarami. Mając 180 cm wzrostu, miałem dość miejsca nad głową. Na miejscu kierowcy nie czułem się jak sardynka w puszce, czyli jest komfortowo. Siedząc wewnątrz auta mamy nieodparte wrażenie, że zewsząd zalewa nas plastik. Obicia drzwi, 3/4 deski rozdzielczej, a także środkowy tunel pokryte są twardą, nieprzyjemną skorupą. 2020 rok przyzwyczaja nas coraz częściej, że w segmencie klasy średniej mamy do czynienia z cyfrowymi zegarami. Tutaj cyfrowych zegarów nie mamy, a co więcej między analogowymi, znajdziemy przestarzały monochromatyczny wyświetlacz. System multimedialny broni się synchronizacją Carplay dla IOS i Android auto. Dzięki temu rozwiązaniu, kolorowy wyświetlacz, który kontroluje np.: Spotify czy Google maps, ożywia nudne wnętrze Suzuki Sx4 S-cross. Plusem tego japońskiego crossovera jest pojemność bagażnika, która wynosi 430l przy rozłożonych siedzeniach.

Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet – w trasie

Dlaczego na wstępie napisałem, że moje zainteresowanie tym autem kończy się zaraz za przednią osią? Ponieważ tam znajduję się silnik, którym ten samochód się broni. Jest to motor o pojemności 1.4 litra, i generujący 129 KM. To oszczędna jednostka, której nie brakuje mocy do wyprzedania. Prezentowany model posiadał napęd tylko na przednią oś. Niestety to rozwiązanie sprawiało, że Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet nie mógł “wystartować” na mokrej nawierzchni. Koła kręciły w miejscu przy włączonym systemie kontroli trakcji. Silnik, z którym mogłem obcować przez tydzień po przejechaniu około 700 km spalił cały bak paliwa. Ten liczy 50L co daje wynik 7l/100km w cyklu mieszanym. 1.4 BoosterJet jest wsparty tzw. “miękką hybrydą” która wspiera silnik spalinowy przy starcie oraz przy przyśpieszaniu o 50Nm. Zastosowany silnik elektryczny sprawia, że Suzuki sprawnie przyśpiesza i wchodzi na obroty. W czasie mojego podróżowania ani razu nie poczułem, że brakuje mi mocy do wyprzedzania.

Podsumowanie
Auto, które nijak mnie nie zaskoczyło… ale to nie znaczy, że rozczarowało! Po tygodniu z Vitarą nie szykowałem się na fajerwerki. Moje emocje były stonowane, tak jak cały Suzuki SX4 S-cross 1.4 BoosterJet. Na pewno z tej znajomości zapamiętam dwa miłe aspekty, a mianowicie fajny design przedniej części, i mocny silnik. Przechodząc dalej, mamy całkiem zgrabną bryłę na prześwicie, który pomoże w pokonywaniu nierówności, Wewnątrz auta nie zaznamy cudów, a raczej materiały z dolnej półki i rozwiązania, które nie przypadną do gustu entuzjastom. Na rynku miejskich crossoverów robi się ciasno. Jeśli kolejna generacja Suzuki SX4 S-cross nie zrobi kroku naprzód, może zostać daleko za konkurencją.
Zalety
przestronna kabina
dynamiczny i oszczędny silnik
wydajne oświetlenie LED
Wady
słabe materiały wewnątrz
archaiczne zegary
słabo wytłumiona kabina
mało "ekstrawagancki" design jak na 2020 rok.
6
Wynik

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Serwery Allegro sparaliżowane przez akcję promocyjną Honor