Szwedzi właśnie pokazali, że samochód w 2026 roku to już bardziej smartfon na kołach niż klasyczne auto. Volvo Cars ogłosiło największą w swojej historii aktualizację oprogramowania typu OTA (over-the-air). I to nie byle jaką – nowa wersja systemu infotainment trafi aż do 2,5 miliona samochodów w 85 krajach.

Brzmi poważnie? Bo takie właśnie jest.
2,5 miliona aut z nowym systemem
Aktualizacja obejmie modele produkowane od 2020 roku, wyposażone w system Google built-in (Android Automotive). W praktyce oznacza to, że właściciele takich modeli jak C40, XC40, EX40, EC40, S60, V60, XC60, S90, V90 czy XC90 dostaną zupełnie odświeżony interfejs – nazwany Volvo Car UX – bez wizyty w serwisie i bez dodatkowych kosztów.
Auto samo pobierze nową wersję oprogramowania. Trochę jak aktualizacja w telefonie. Tylko że mówimy o samochodzie.

Co się zmienia? Mniej klikania, więcej intuicji
Nowy interfejs nie jest tylko „ładniejszy”. Kluczowe było uproszczenie obsługi. Centralny ekran dostał bardziej przejrzysty układ, który skraca drogę do najważniejszych funkcji.
Nawigacja, multimedia i telefon są teraz dostępne bezpośrednio z ekranu głównego. Co ważne – podczas korzystania z mapy nie trzeba już z niej wychodzić, żeby zmienić utwór czy odebrać połączenie. Mała rzecz, ale w codziennej jeździe robi ogromną różnicę.
Do tego dochodzi kontekstowy pasek funkcji, który dostosowuje się do sytuacji. Przykład? Przy niskich prędkościach auto samo zasugeruje podgląd z kamer, żeby ułatwić manewrowanie w ciasnym miejscu parkingowym. Sprytne i bardzo w duchu „skandynawskiej prostoty”.

Hybrydy plug-in z szybszym dostępem do trybu „Pure”
W modelach plug-in hybrid uproszczono przełączanie trybów jazdy. Teraz tryb „Pure”, czyli jazda wyłącznie na prądzie, jest dostępny bezpośrednio z ekranu głównego – jednym dotknięciem. Bez przeklikiwania się przez podmenu.
Niby detal, ale dla osób, które codziennie balansują między jazdą elektryczną a hybrydową, to konkretne ułatwienie.
Pilot Assist do pobrania jak aplikacja
Ciekawostką jest też to, że Volvo zaczyna udostępniać możliwość zakupu i zdalnego pobrania funkcji wsparcia kierowcy Pilot Assist w autach z Google built-in, które wcześniej jej nie miały. Czyli dokładnie tak, jak dokupuje się funkcje w aplikacjach.
To pokazuje kierunek, w którym zmierza motoryzacja – samochód staje się platformą, którą można rozwijać długo po wyjechaniu z salonu.
Nadchodzi Google Gemini
Aktualizacja przygotowuje również auta na wdrożenie nowej generacji konwersacyjnej sztucznej inteligencji Google Gemini, która ma trafić do kompatybilnych modeli jeszcze tej wiosny. Jeśli integracja będzie tak dobra, jak zapowiadają, rozmowa z autem może w końcu przestać przypominać dialog z automatem na infolinii.
Volvo staje się lepsze z czasem
To jedna z największych aktualizacji OTA w historii branży motoryzacyjnej. I jednocześnie mocny sygnał, że dla Volvo cyfrowe doświadczenie użytkownika jest równie ważne jak bezpieczeństwo.
Zamiast wypuszczać nowe funkcje wyłącznie w kolejnych rocznikach, marka realnie poprawia auta, które już jeżdżą po drogach. W teorii brzmi to jak oczywistość. W praktyce – wciąż nie jest standardem.
Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy przyszłość motoryzacji to software, właśnie dostał kolejny dowód. A 2,5 miliona kierowców Volvo wkrótce przekona się o tym na własnym ekranie.
Szczegóły na temat nowej aktualizacji znajdziesz na stronie Volvo Cars. Przy okazji sprawdź nasz test Volvo XC40 B3.