Rozlana na podłodze kawa, plama po gotowaniu, ślady obuwia. Życie, prawda? Znamy to doskonale i zapewne wszyscy zgadzamy się z tym, że niekoniecznie lubimy sprzątać. Roborock F25 Ace Pro zmienia zasady gry. Dzięki niemu kontrolujesz to, jak wygląda podłoga i jestem pewny, że z przyjemnością i dumą będziesz się nią chwalił podczas kolejnego spotkania z kumplami. Mało męskie? Uwierz, że jest wręcz przeciwnie.

Zaproszenie znajomych do pomieszczenia, które nie należy do czystych jest według mnie ignorancją i brakiem szacunku. Pomyśl również o kwestiach zdrowotnych. Dziecko biegające po podłodze pełnej zarazków? Raczej byś na to nie pozwolił. Nie lubisz jednak „biegać z mopem”, bo kto lubi. Nie masz też robota sprzątającego. Przetestowałem Roborock F25 Ace Pro, a więc odkurzacz myjący, który sprawi, że podłogi będą utrzymane w lepszej kondycji, niż lakier na samochodzie, a dobrze wiemy, że dbasz o niego bardziej, niż o siebie.
Roborock F25 Ace Pro to sprzęt, który nadąża za tempem dnia
Wstajesz rano, zapewne trochę spóźniony. Szybka kawa, jeszcze szybsze śniadanie. Przez nieuwagę, kiedy przygotowywałeś posiłek, na podłodze znalazło się trochę ketchupu, sok i inne rzeczy, których tam być nie powinno. Wiemy, że czas nagli ale zostawić kuchnię w takim stanie? Nie, to nie przystoi. Dlatego szybko sięgasz po sprzęt, który czuwa w stacji dokującej. Aktywujesz JetFloaming czyli gęstą pianę, która skutecznie eliminuje plamy, a następnie rolka w Roborock F25 Ace Pro wchłania do pojemnika na brudną wodę wszystkie nieczystości. Efekt? Wracasz z pracy i cieszysz się faktycznie czystą podłogą, pozbawioną brudu i zarazków.

Pierwsze wrażenie? Wszystko jest tam, gdzie powinno
Nikt nie lubi skomplikowanych urządzeń. A przynajmniej ja nie znam takich osób. W opakowaniu, które otrzymujemy po zakupie odkurzacza znajdziemy wszystko to, co niezbędne. Mam tu na myśli przede wszystkim Roborock F25 Ace Pro, ale również producent umieścił tam stację dokującą, w której sprzęt nie tylko ładuje baterię o pojemności 4000 mAh, lecz również myje rolkę w temperaturze 95 stopni Celsjusza. Znajdziemy tam także dodatkowy filtr, szczotkę do czyszczenia poszczególnych elementów i butelkę o pojemności 450 ml z płynem, którego zadaniem jest generowanie piany, ułatwiającej sprzątanie. Tak, mam na myśli JetFloaming.
Po zamontowaniu uchwytu, wlaniu wody i płynu do zbiorników, tak naprawdę możemy rozpocząć pracę. Cieszy to, że na rączce umieszczono w sposób ergonomiczny, o ile mogę to tak określić przyciski, którymi sterujemy działaniem odkurzacza. Nowością jest spust, który odpowiada za aktywację piany. Oprócz niego umieszczono tam przycisk włączający sprzęt, zmieniający parametry pracy oraz uruchamiający suszenie. Na obudowie odkurzacza umieszczono również drugi zbiornik z filtrami. To tam trafia wszelaki kurz i brudna woda. Jego czyszczenie jest banalne, tak jak ogólna eksploatacja Roborock F25 Ace Pro.

Tu nie chodzi o siłę. Tu chodzi o precyzję.
Żeby nie było. Mocy temu modelowi nie brakuje. Wręcz przeciwnie! Otrzymujemy solidne 25 kPa jeśli chodzi o moc ssącą. Warto jednak zauważyć, że urządzenie potrafi skutecznie myć podłogę na całej swojej powierzchni. Szerokość tego modelu wynosi około 26 cm, co przy średnim czasie pracy wynoszącym 35 minut w trybie automatycznym sprawia, że mając nawet duże mieszkanie, wymyjemy wszystkie podłogi – panele, drewno czy płytki, bez konieczności czekania na ponowne załadowanie akumulatora. Dodam tylko, że czas ładowania wynosi 4 godziny, co jest raczej standardem w tego typu urządzeniach.
Pozostając przy temacie precyzji, nie sposób ponownie wspomnieć o technologii JetFloaming, która jest czymś, czym pochwalić się może niewielu „przeciwników”. Wśród nich jest Dreame H15 Pro Foam Wash, który również świetnie radzi sobie z podłogami, jednak odnoszę wrażenie, że produkt marki Roborock generuje znacznie więcej piany, ułatwiającej nam pozbywanie się uporczywych plam. Może to moje odczucia, nie przeczę, jednak pomyślałem, że warto się takowymi podzielić. Być może w osiągnięciu finalnego efektu pomaga również to, że testowany F25 Ace Pro względem konkurenta – H15 Pro Foam Wash oferuje większą siłę ssania.

Różnica między działa, a działa dobrze
Absolutnie nie porównuję tu produktów różnych przedsiębiorstw. Chodzi mi w tym przypadku o to, że bieganie z tradycyjnym mopem jest uciążliwe tam, gdzie pojawiła się plama. Nie wspominając już o generalnych porządkach, kiedy otrzymałeś bojowe zadanie umycia wszystkich podłóg w domu. Ba, nie tylko uciążliwe, ale i mniej skuteczne. Odkurzacz pionowy taki jak Roborock F25 Ace Pro oferuje odpowiednią siłę docisku, co w połączeniu z obrotową rolką i oczywiście wodą z detergentem sprawia, że podłogi będą faktycznie dokładnie umyte, a my będziemy cieszyli się wyeliminowaniem większości zarazków i bakterii. Nie wspominając już o aspekcie wizualnym.

Dla kogo jest Roborock F25 Ace Pro?
Osobiście od dłuższego czasu korzystam z robota sprzątającego MOVA V50 Ultra. Dlaczego? To proste. Chodzi o wygodę. Klikam i taki robot jedzie sam. Nie ukrywam jednak, że testy takich urządzeń jak Roborock F25 Ace Pro potwierdzają to, że skuteczność to samodzielna kontrola. Co mam na myśli? Taki robot może i umyje podłogi oraz wciągnie większość brudu, jednak jeśli zależy nam na precyzji, musimy zrobić to sami. Testowany sprzęt wjeżdża pod dość niskie meble (za pomocą aplikacji możemy nim sterować po ustawieniu na płasko) i oferuje większą niż roboty moc. Oczywiście jest jeszcze rolka, która w połączeniu z wydajnym systemem generującym aktywną pianę potrafi pozbyć się nawet mocno przyschniętych plam.
Teraz meritum – dla kogo jest taki odkurzacz myjący jak Roborock F25 Ace Pro? Według mnie dla każdego. Nawet dla osób, które posiadają robota. Dlaczego? Czasami zdarzają się sytuacje, gdzie aktywacja automatycznego urządzenia trwa długo. Wyobraź sobie, że chcesz szybko umyć podłogę tam po przygotowaniu obiadu. Zanim zaznaczysz odpowiednie pole i tak dalej, takim odkurzaczem już dawno będziesz widział efekt. Kolejna sprawa to wspomniana już skuteczność. Oczywiście, robot przemyje podłogi i robi to dokładnie. Fajnie jednak, np. co weekend bardzo dokładnie umyć je za pomocą Roborock F25 Ace Pro. Później, np. co kilka dni ją odświeży my ją za pomocą robota.
Rzecz jasna, według mnie najważniejszą grupą będą tu rodziny z małymi dziećmi, które często mają dużą styczność z podłogami. Aby być pewnym, że „korzystają” z czystych paneli lub płytek, powinniśmy wejść w posiadanie takiego odkurzacza. Zyskujemy pomocnika, który ułatwia utrzymanie podłóg w dobrej kondycji, a my możemy „spać spokojnie” wiedząc, że ilość zarazków i bakterii jest na nich znikoma.