Pracujesz, studiujesz, uczysz się, bądź po prostu szukasz solidnego laptopa, który nie nadwyręży budżetu? Przetestowałem Apple MacBook Neo, który szybko stał się hitem i po tych kilku dniach spędzonych z nim, wcale się temu nie dziwię.

Pamiętacie te czasy, kiedy sprzęt Apple był czymś niedostępnym dla „zwykłych śmiertelników”? Dziś jest często zupełnie inaczej. Notebooki z nadgryzionym jabłkiem to przede wszystkim wydajna bateria i podzespoły czy świetna optymalizacja systemu. Komputery Apple przez bardzo długi czas pracują rewelacyjnie, a użytkownik nie odczuwa żadnych negatywnych skutków związanym z wiekiem takiego sprzętu.

Ktoś może marudzić, że wydawanie około 5500 zł na Air do pracy biurowej jest nierozsądne. Korzystam z tego sprzętu od wielu lat i nie ma z nim żadnych problemów. Bateria wytrzymuje 8 godzin, mogę śmiało zająć się obróbką wideo i to bez podłączenia laptopa do prądu! A wszystko to dzieje się w zupełnej ciszy. Dlatego kiedy pojawiły się plotki o tanim laptopie Apple wiedziałem jedno: to będzie hit.

Marka zaskoczyła. Laptop Apple do nauki i pracy w tej cenie?!
Wydajesz na MacBook Neo 3000 zł, a w przypadku sektora edukacji 2500 zł. Co otrzymujesz w tej cenie? Postanowiłem to sprawdzić. Sprzęt zapowiada się całkiem dobrze. Tak, wiem – specyfikacja nie zachwyca, ale marka Apple przyzwyczaiła nas do bardzo dobrej optymalizacji i integracji sprzętu z oprogramowaniem. Efekt? Mój MacBook Air M2 pracuje wzorowo, a kupiłem go w październiku 2022. Montuję na nim filmy, przerabiam fotki, piszę teksty – ogólnie pracuję, a nawet zagrałem w Farming Simulator 25 i serio, ani razu nie doświadczyłem jakichkolwiek problemów.

OK, Air ma zupełnie inne podzespoły, dlatego na model Neo patrzyłem bardziej pod kątem pracy biurowej i edukacji. Spędziłem z nim dość krótki czas, ale na tyle długi, by wyrobić sobie jakieś sensowne zdanie na jego temat.
Apple MacBook Air – powrót do przeszłości?
Kiedy wyciągnąłem go z opakowania, pomyślałem: „gdzieś to już widziałem”. Dlaczego? Wizualnie Neo przypomina mi trochę starsze modele MacBook Pro. Widać, że obudowa nie jest tak cienka, jak w przypadku modeli Air, ale wychodzi na to, że to tylko złudne wrażenie. Po zamknięciu obudowy, wysokość MacBook Neo wynosi zaledwie 1,27 cm. Dla porównania, Air ma 1,13 cm wysokości. Oba te modele ważą tyle samo – 1,23 kg.

Neo dostępny jest w czterech wersjach kolorystycznych: srebrny, subtelny róż, cytrusowożółty i indygo. Do naszej redakcji przyjechał wariant ostatni, który można uznać za ten bardziej stonowany. OK, zaraz po srebrnym, bardzo uniwersalnym. Szkoda, że 1,5-metrowy przewód, który jest dołączony do zestawu nie ma oplotu w kolorze laptopa, co ma miejsce w przypadku zakupów modeli Air.
Klawiatura, jak na MacBooki przystało jest trochę zbyt płaska, jednak przy dłuższym użytkowaniu całkiem wygodna. Odstęp pomiędzy poszczególnymi przyciskami jest spory. Fakt, brakuje tu podświetlenia, ale coś za coś. Warto jeszcze dodać, że dopiero w wersji 512 GB, a więc tej droższej otrzymujemy przycisk TouchID, bez którego dziś bym nie mógł się obejść. Oczywiście, firma Apple przyzwyczaiła mnie do stosowania wzorowego wręcz gładzika. O ile znajdę fajniejsze klawiatury w laptopach konkurencyjnych marek, o tyle touchpad w MacBooku jest tym najlepszym, dzięki któremu przestaniecie korzystać z myszki – poważnie!

Producent zastosował 13-calowy wyświetlacz IPS Liquid Retina oferujący rozdzielczość 2408 na 1506 pikseli przy 219 pikselach na cal. Jasność wynosi 500 nitów. Szczerze mówiąc, ciężko mi cokolwiek zarzucić temu ekranowi. Rozdzielczość jest na tyle duża, że praca nawet z dwoma okienkami nie sprawia żadnego problemu. Jasność również jest na tyle poprawna, że przeglądanie treści w słoneczne dni było możliwe. Jedyne na co można trochę pomarudzić to całkiem szerokie ramki wokół wyświetlacza. Przyzwyczaiłem się do znacznie cieńszych, a tu nagle wróciłem do czasów, kiedy używałem MacBooka Air z i5.

Jeśli chodzi o porty ulokowane na krawędziach obudowy to jest dość skromnie. Mamy dwa porty USB typu C, z czego jeden to USB 3 (do 10 Gb/s), który oferuje również ładowanie i interfejs DisplayPort 1.4, a to oznacza możliwość podłączenia zewnętrznego monitora 4K 60 Hz. Drugi to zwykłe USB 2 (do 480 Mb/s), obsługujący ładowanie. Jest także gniazdo audio i na tym koniec. Marudzę? Jasne, za mało tych portów. W moim Air mam przynajmniej jeszcze dodatkowy MagSafe do do ładowania.



Czy Apple MacBook Neo to dobry laptop?
Wszystko zależy do czego chcesz go używać. Jeśli planujesz przeglądać strony internetowe, oglądać filmy i seriale oraz korzystać z platform edukacyjnych – nie ma dziś lepszego wyboru. Bateria gwarantuje nawet 9 – 10 godzin pracy przy normalnym użytkowaniu. Masz wygodną klawiaturę i świetny touchpad. Apple MacBook Neo jest bardzo lekki i smukły, co sprawia, że podróżowanie z nim to czysta przyjemność. Możesz więc go wrzucić do plecaka i zabrać do pracy, szkoły czy na uczelnie. Dodajmy do tego inny sprzęt Apple, np. iPhone czy słuchawki AirPods i już zaczynasz wsiąkać w ekosystem tego producenta. Wszystkie te urządzenia integrują się ze sobą wzorowo i możecie mówić co chcecie, ale Windows nie potrafi łączyć urządzeń właśnie tak, jak robi to Apple.
Gdybyś jednak chciał używać tego laptopa do celów wymagających wydajniejszego sprzętu, celuj w modele Air i Pro. Nie oszukujmy się. Apple MacBook Neo korzysta z chipsetu A18 z telefonów, więc nie będzie on tak mocny jak rozwiązania zamontowane typowo w komputerach. Do tego dochodzi zaledwie 8 GB RAM.
Nie oznacza to absolutnie, że Neo będzie wolny. Co to, to nie. Po prostu, jeśli zaczniesz dawać mu trudniejsze zadania, takie jak praca z kilkunastoma zakładkami w Chrome lub będziesz chciał renderować jakieś rozbudowane pliki wideo – nie tędy droga. To typowy sprzęt do biura, który sprawdzi się podczas pracy z pakietem biurowym oraz przeglądarką, a w tle będzie działać sobie Spotify. Właśnie do takich zadań został on stworzony i tu spisze się wzorowo.

Opinia o Apple MacBook Neo
To był krótki okres ale intensywny. Sprawdziłem Apple MacBook Neo pod kątem wydajności ale robiłem to z rozsądkiem. Czy to dobry laptop? Bardzo dobry. Cechuje się solidnym wykonaniem, ma bardzo dobry ekran (chociaż ramki są za duże). Jest lekki, ma wygodną w codziennym użytkowaniu klawiaturę i rewelacyjny touchpad. Fakt, nie grzeszy wydajnością, ale bez przesady – do codziennej pracy biurowej, nauki, a nawet prostej obróbki wideo nadaje się wyśmienicie. Plusem jest także długi czas pracy na baterii, ale do tego marka Apple przyzwyczaiła mnie już dawno. Słabo wygląda zastosowanie tylko jednego portu USB 3, ale nie oszukujmy się – budżetowy model od tego producenta nie będzie miał topowych rozwiązań.
Apple MacBook Neo ma zachęcić użytkowników do zakupu kolejnych urządzeń. Spodoba Ci się ten sprzęt? Kupisz smartfon, słuchawki, zegarek i tak dalej i tak dalej, aż w końcu czując niedosyt przesiądziesz się na Air lub Pro. Możesz wierzyć lub nie ale ja uważam, że właśnie tak będzie.
Gdzie kupić Apple MacBook Neo?
Oczywiście, wszystko zależy od Twoich preferencji. Możesz to zrobić za pośrednictwem strony Apple, ale z tego co widziałem, czas oczekiwania jest bardzo długi. Jeśli masz ochotę korzystać z niego „już”, sugeruję udać się do jednego z elektromarketów. Poniżej przedstawiam linki prowadzące do Media Expert.