Made in Lab Oriental wraca w nowej, limitowanej odsłonie pod hasłem „Jeszcze więcej Orientu, jeszcze więcej intensywności”. Marka rozwija linię inspirowaną rosnącą popularnością orientalnych kompozycji, które w ostatnich sezonach coraz mocniej przebijają się z niszowej perfumerii do codziennych wyborów zakupowych. Bliski Wschód inspiruje dziś nie tylko podróże, kuchnię i design, ale również świat beauty, który odchodzi od lekkiego minimalizmu na rzecz bardziej nasyconych, zmysłowych i wielowymiarowych zapachów. W nowej kolekcji Made in Lab Oriental pojawiają się cztery warianty o pojemności 100 ml: Royal Amethyst, Azure Oasis, Desert Blush i Spiced Sunset. Zapachy będą dostępne w ramach akcji in&out w sieci sklepów Biedronka.

Made in Lab Oriental wpisuje się w zapachowy zwrot ku Orientowi
Przez długi czas europejski rynek zapachów lubił lekkość, świeżość i kompozycje blisko skóry. Minimalizm dobrze pasował do codzienności: czyste piżma, świeże cytrusy, delikatne kwiaty i zapachy, które nie dominowały otoczenia. Ostatnie sezony przyniosły jednak mocny zwrot w drugą stronę.
Bliski Wschód wprowadził do mainstreamu inną estetykę: głębię, intensywność, ciepło i zapachowy przepych. Orientalne nuty potrafią wybrzmiewać na skórze przez wiele godzin, zostawiając wyraźną aurę. To dlatego kompozycje z ambrą, oudem, żywicami, przyprawami, wanilią i piżmem zaczęły tak mocno interesować także europejskich odbiorców.
Made in Lab Oriental wykorzystuje właśnie ten kierunek. Nie próbuje tworzyć zapachu ledwie wyczuwalnego. Stawia na intensywność, wielowymiarowość i efekt podróży zamkniętej we flakonie.
Od gourmand do orientalnej głębi
Ostatnie sezony należały do zapachów gourmand. Wanilia, karmel, słodkie kremy, deserowe akordy i skojarzenia z jedzeniem podbiły social media oraz młodszych konsumentów. Oriental fragrance rozwija ten trend, ale robi to w bardziej wyrafinowany sposób.
Słodycz nie jest tu jednowymiarowa. Zostaje przełamana przyprawami, ambrą, piżmem, żywicami, oudem i nutami drzewnymi. Dzięki temu zapach nie przypomina wyłącznie deseru. Ma więcej głębi, ciepła, elegancji i zmysłowości.
Właśnie dlatego orientalne kompozycje stają się alternatywą dla klasycznych gourmand. Zachowują przyjemne, otulające ciepło, ale dodają mu charakteru. Made in Lab Oriental idzie dokładnie w tym kierunku: słodycz pozostaje, ale nie gra sama.
Orientalne zapachy wychodzą z niszy
Jeszcze niedawno orientalne kompozycje kojarzyły się głównie z niszowymi perfumeriami i luksusową półką. Były traktowane jako wybór dla osób, które dobrze znają rynek fragrance i szukają czegoś mocniejszego niż standardowe perfumy z drogerii.
Dziś ten podział się zaciera. Orientalne nuty coraz częściej trafiają do szerzej dostępnych formatów sprzedaży. Konsumenci chcą eksperymentować, testować intensywniejsze zapachy i mieć na półce więcej niż jeden flakon.
Made in Lab Oriental w Biedronce dobrze pokazuje tę zmianę. Oriental fragrance przestaje być kategorią wyłącznie dla pasjonatów i staje się częścią codziennych wyborów zakupowych.
Nowa limitowana odsłona Made in Lab Oriental
Nowa odsłona kolekcji Made in Lab Oriental rozwija hasło „Jeszcze więcej Orientu, jeszcze więcej intensywności”. Marka przygotowała cztery warianty o pojemności 100 ml, dostępne w ramach akcji in&out w sklepach Biedronka.
Kolekcja zachowuje charakterystyczne kody linii: intensywność, wielowymiarowe akordy i orientalną ornamentykę. Jednocześnie każdy zapach idzie w trochę inną stronę. Są tu białe kwiaty, wanilia, ambra, piżmo, drzewo sandałowe, owoce tropikalne, jaśmin, heliotrop i gourmandowe akordy.
To ważne, bo Orient nie jest tu jedną prostą nutą. Może być kwiatowy, kremowy, tropikalny, deserowy, drzewny albo bardziej wieczorowy. Nowe Made in Lab Oriental pokazuje kilka takich interpretacji.
Royal Amethyst, czyli białe kwiaty i miękkie wykończenie
Royal Amethyst to najbardziej królewska kompozycja w kolekcji. Opiera się na bukiecie białych kwiatów, w którym tuberoza, jaśmin i róża tworzą kremową oraz zmysłową strukturę.
Ten kwiatowy charakter przełamano świeżością granatu i aldehydów. Dzięki temu zapach nie jest ciężki od pierwszych sekund. Ma bardziej wyrafinowane otwarcie, które później przechodzi w cieplejszą bazę.
Wanilia, ambra, piżmo i drzewo sandałowe nadają całości miękkie, otulające wykończenie. Royal Amethyst będzie dla osób, które lubią kwiatowe zapachy, ale szukają w nich większej głębi i orientalnego ciepła.

Azure Oasis, czyli jaśmin, brzoskwinia i bursztyn
Azure Oasis jest bardziej wieczorową i zmysłową interpretacją orientalnej głębi. Kompozycję prowadzą jaśmin i brzoskwinia, które nadają jej miękkość oraz lekko owocowy charakter.
Szybko pojawiają się jednak karmel i bursztyn. To one ocieplają zapach, zagęszczają go i przesuwają w bardziej kremową stronę. W bazie paczula oraz drzewo sandałowe domykają całość eleganckim, otulającym akordem.
Azure Oasis może spodobać się osobom, które chcą zapachu zmysłowego, ale nie przesadnie ciężkiego. To bardziej dopracowana, spokojniejsza wersja orientalnej słodyczy.
Desert Blush, czyli kremowy Orient z tropikalnym sercem
Desert Blush to kremowo-orientalna kompozycja pełna kobiecego ciepła i subtelnej słodyczy. Otwiera się mandarynką, heliotropem i orchideą, czyli nutami delikatnymi, świetlistymi i miękkimi.
Później zapach przechodzi w bardziej gourmandowe oraz tropikalne serce. To właśnie tam pojawia się jego bardziej deserowa, egzotyczna strona. Baza z wanilii, piżma i drzewa sandałowego zostawia aksamitne, otulające wykończenie.
Desert Blush będzie dobrym wyborem dla osób, które lubią słodkie zapachy, ale nie chcą efektu czystej waniliowej bomby. Tutaj słodycz jest bardziej kremowa, miękka i osadzona w orientalnej głębi.

Spiced Sunset, czyli tropikalny zachód słońca
Spiced Sunset jest najbardziej energetyczną kompozycją w kolekcji. Inspiracją jest tropikalny zachód słońca i atmosfera letnich podróży. Mango, kokos i marakuja budują soczyste, egzotyczne otwarcie.
Kwiat pomarańczy, jaśmin i heliotrop dodają zapachowi kremowości oraz zmysłowości. Na końcu pojawiają się wanilia, kaszmir i piżmo, które zostawiają na skórze ciepłe, miękkie wykończenie.
To nowoczesna interpretacja orientalnej słodyczy w bardziej wakacyjnym wydaniu. Spiced Sunset może być najbardziej przystępny dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z intensywniejszymi orientalnymi zapachami.

Made in Lab Oriental w Biedronce, czyli zapachowy trend w szerokiej dostępności
Najciekawsze w tej premierze jest miejsce sprzedaży. Limitowana kolekcja Made in Lab Oriental pojawi się w sieci Biedronka w ramach akcji in&out. To pokazuje, jak mocno orientalne inspiracje weszły do codziennego rynku.
Jeszcze niedawno takie nuty kojarzyły się z niszą, droższymi perfumeriami i osobami, które świadomie szukają zapachów mniej oczywistych. Teraz trafiają do popularnego formatu zakupowego, w którym można je potraktować jako okazję do testowania i eksperymentowania.
To pasuje do filozofii Made in Lab: więcej zapachu, mniej marketingu. Marka komunikuje, że tworzy wody perfumowane inspirowane światowymi bestsellerami, które mają pachnieć jak markowe perfumy, ale kosztować ułamek ich ceny.
Dla kogo jest Made in Lab Oriental?
Made in Lab Oriental jest dla osób, które lubią zapachy wyraziste, ciepłe, słodkie, otulające i bardziej zmysłowe niż klasyczne świeże kompozycje. To kolekcja dla tych, którzy chcą sprawdzić orientalny trend bez wchodzenia w drogie niszowe perfumy.
Royal Amethyst będzie dla fanów białych kwiatów. Azure Oasis dla osób szukających wieczorowej głębi. Desert Blush dla tych, którzy lubią kremową słodycz. Spiced Sunset dla miłośników tropikalnych, wakacyjnych akordów z orientalnym wykończeniem.
To nie jest linia dla osób, które szukają ledwo wyczuwalnych, ultralekkich zapachów. Made in Lab Oriental celuje w tych, którzy chcą, żeby perfumy zostawiały po sobie ślad.
Made in Lab Oriental pokazuje, że zapachowa podróż może zaczynać się przy codziennych zakupach
Nowa odsłona Made in Lab Oriental dobrze oddaje zmianę na rynku fragrance. Konsumenci coraz chętniej sięgają po zapachy intensywne, słodkie, drzewne, ambrowe i piżmowe. Chcą kompozycji, które mają charakter i zostają na skórze dłużej niż tylko chwilę.
Bliski Wschód stał się jedną z najważniejszych inspiracji dla współczesnej perfumerii, ale jego estetyka nie musi być już zarezerwowana dla niszy. Może pojawić się w szeroko dostępnej kolekcji, w czterech wariantach, które różnie interpretują orientalną intensywność.
Made in Lab Oriental łączy więc trend, przystępność i chęć eksperymentowania. Dla wielu osób może być prostym sposobem, żeby sprawdzić, czy zapachowy maksymalizm jest właśnie tym, czego brakowało na ich półce.
Przy okazji zobacz również inne nasze artykuły w kategorii uroda.