Omada Flex Bridge 5. Sieć na 5 km bez ciągnięcia kabla

Wi-Fi kojarzymy zazwyczaj z zasięgiem obejmującym mieszkanie, dom i przy odrobinie szczęścia kawałek ogrodu. Istnieją jednak sytuacje, w których sieć trzeba dostarczyć znacznie dalej i wtedy zwykły router szybko przestaje wystarczać. Omada Flex Bridge 5 został stworzony właśnie do takich zadań, umożliwiając bezprzewodowe połączenie dwóch oddalonych lokalizacji na dystansie do 5 km. Może połączyć budynki, doprowadzić sieć do monitoringu albo rozszerzyć infrastrukturę na większej posesji bez prowadzenia kolejnego przewodu Ethernet. Trzy gigabitowe porty, w tym dwa z PoE Out, pozwalają dodatkowo zasilać urządzenia znajdujące się po drugiej stronie połączenia. Do tego dochodzi odporność IP66, zabezpieczenie odgromowe i integracja z Omada SDN. To zdecydowanie bardziej specjalistyczny sprzęt niż typowy domowy router, ale w odpowiednim miejscu potrafi rozwiązać bardzo konkretny problem.
Omada Flex Bridge 5 Omada Flex Bridge 5
Omada Flex Bridge 5

Doprowadzenie internetu do garażu stojącego kilkaset metrów od domu, magazynu na drugim końcu działki czy kamer monitoringu zamontowanych daleko od głównego budynku potrafi oznaczać jedno: kopanie i ciągnięcie przewodów. Omada Flex Bridge 5 proponuje znacznie prostsze rozwiązanie. Nowy bezprzewodowy most TP-Linka może przesyłać dane na odległość nawet 5 kilometrów, wykorzystując pasmo 5 GHz i połączenie o prędkości do 867 Mb/s.

Omada Flex Bridge 5
Omada Flex Bridge 5

Co więcej, urządzenie może nie tylko dostarczyć sieć do odległego punktu, ale również zasilić podłączone tam kamery IP poprzez PoE. Konstrukcja została przygotowana do pracy na zewnątrz, więc deszcz, kurz czy montaż na słupie są tutaj normalnym scenariuszem użytkowania. Całość kosztuje około 650 zł i wygląda na ciekawą alternatywę wszędzie tam, gdzie położenie kabla byłoby trudne, kosztowne albo zwyczajnie bez sensu.

Omada Flex Bridge 5 może połączyć budynki oddalone o kilka kilometrów

Najważniejszy parametr nowego urządzenia robi wrażenie. Deklarowany zasięg połączenia sięga 5 kilometrów. Flex Bridge 5 pracuje w paśmie 5 GHz, korzysta z anten o zysku 17 dBi oraz technologii 2×2 MIMO. Maksymalna prędkość bezprzewodowej transmisji wynosi 867 Mb/s. Oczywiście rzeczywiste osiągi będą zależały od warunków, ustawienia urządzeń czy przeszkód znajdujących się pomiędzy nimi, ale sama skala pokazuje, do czego został stworzony ten sprzęt.

Nie chodzi tutaj o poprawienie zasięgu Wi-Fi w sypialni. Znacznie bardziej naturalnym zastosowaniem będzie połączenie domu z oddalonym garażem, dwóch budynków firmowych, magazynu z główną siedzibą albo doprowadzenie sieci do systemu monitoringu znajdującego się na większym terenie. Zamiast prowadzić setki metrów przewodu, można stworzyć bezprzewodowy most pomiędzy dwoma punktami. Przy dystansach liczonych w kilometrach oszczędność pracy może być naprawdę duża.

Omada Flex Bridge 5
Omada Flex Bridge 5

Sieć i zasilanie dla kamer jednym urządzeniem

Szczególnie ciekawie wygląda wykorzystanie Omada Flex Bridge 5 przy monitoringu. Urządzenie ma trzy gigabitowe porty Ethernet, z czego dwa obsługują PoE Out. Po drugiej stronie bezprzewodowego mostu można więc nie tylko uzyskać dostęp do sieci, ale również zasilić kompatybilne urządzenia, na przykład kamery IP.

To rozwiązanie pozwala ograniczyć liczbę potrzebnych przewodów. Jeżeli chcemy postawić kamerę przy oddalonym budynku albo w innym punkcie dużej posesji, nie musimy osobno rozwiązywać kwestii transmisji danych i zasilania urządzeń sieciowych.

Sam Flex Bridge 5 również daje kilka możliwości zasilania. Obsługuje PoE 802.3af/at oraz zasilanie 12 V DC, a w zestawie znajduje się adapter 54 V wykorzystujący pasywne PoE. W praktyce daje to sporą swobodę podczas planowania całej instalacji.

Omada Flex Bridge 5
Omada Flex Bridge 5

Ustawienie mostu nie powinno wymagać godzin kombinowania

Przy takim sprzęcie największym problemem często nie jest sama specyfikacja, tylko instalacja. Dwa urządzenia trzeba przecież odpowiednio skierować względem siebie, a przesunięcie ich o niewielki kąt może wpłynąć na jakość połączenia.

TP-Link przewidział kilka rozwiązań mających ten proces uprościć. Urządzenia mogą automatycznie się parować, a przełączniki DIP pozwalają szybko zmienić ich rolę podczas konfiguracji. Z kolei aplikacja Omada pokazuje siłę sygnału w czasie rzeczywistym, dzięki czemu podczas montażu można od razu sprawdzić, czy oba punkty są właściwie ustawione.

Sam montaż może odbywać się na ścianie albo słupie. Przegub kulowy pozwala później regulować kąt ustawienia urządzenia, co przy próbie trafienia sygnałem w punkt znajdujący się setki metrów dalej zdecydowanie ułatwia życie. To są właśnie te detale, które w specyfikacji wyglądają mniej efektownie niż „5 km zasięgu”, ale podczas faktycznego montażu mogą okazać się znacznie ważniejsze.

Omada Flex Bridge 5
Omada Flex Bridge 5

Nie musi skończyć się na dwóch punktach

Najprostszy scenariusz to klasyczne Point-to-Point – jedno urządzenie po jednej stronie i drugie po drugiej. Tyle wystarczy na przykład do spięcia dwóch budynków w jedną sieć.

Omada Flex Bridge 5 nie ogranicza się jednak wyłącznie do takiego układu. Obsługuje również połączenia Point-to-Multipoint, więc infrastrukturę można rozbudowywać o kolejne lokalizacje. Przy współpracy pomiędzy urządzeniami Flex Bridge system może obsługiwać maksymalnie osiem jednostek. Po wykorzystaniu huba Sector Bridge liczba punktów może wzrosnąć nawet do 32.

W domu raczej trudno będzie znaleźć potrzebę stworzenia tak rozbudowanej instalacji, chyba że ktoś przypadkiem mieszka na terenie małego lotniska. W firmie, gospodarstwie, magazynach czy na większym obiekcie możliwości rozbudowy zaczynają jednak mieć sporo sensu.

Omada Flex Bridge 5
Omada Flex Bridge 5

Wszystkim można zarządzać z jednego miejsca

Przy kilku urządzeniach przydaje się integracja z Omada SDN. Platforma pozwala centralnie zarządzać infrastrukturą i zdalnie kontrolować jej działanie. Zamiast fizycznie chodzić do każdego punktu rozstawionego na dużym terenie, administrator może sprawdzać stan sieci z jednego miejsca.

Przy dwóch mostach ustawionych pomiędzy domem a garażem nie będzie to może funkcja decydująca o zakupie. Gdy jednak urządzeń zaczyna być kilkanaście, zdalny nadzór przestaje być dodatkiem, a zaczyna oszczędzać konkretny czas.

Deszcz i kurz nie powinny mu przeszkadzać

Sprzęt zaprojektowano z myślą o pracy na zewnątrz. Obudowa spełnia normę IP66, więc została zabezpieczona przed pyłem oraz wodą. Do tego dochodzi zabezpieczenie odgromowe 6 kV, zwiększające odporność na przepięcia związane z wyładowaniami atmosferycznymi. 

I bardzo dobrze, bo most sieciowy montowany kilka metrów nad ziemią na słupie raczej nie będzie zdejmowany za każdym razem, gdy prognoza pogody zapowiada burzę. Oczywiście prawidłowe wykonanie całej instalacji zewnętrznej nadal ma ogromne znaczenie, ale sam sprzęt został przygotowany do znacznie trudniejszych warunków niż router stojący spokojnie na komodzie.

Omada Flex Bridge 5
Omada Flex Bridge 5

Omada Flex Bridge 5 kosztuje około 650 zł

Nowy model jest już dostępny w sprzedaży w cenie około 650 zł brutto. Producent obejmuje go pięcioletnią gwarancją. Nie jest to urządzenie, które większość osób dopisze do listy zakupów obok nowego routera czy access pointa. Sens jego zakupu pojawia się dopiero wtedy, gdy trzeba doprowadzić sieć w miejsce znajdujące się daleko od istniejącej infrastruktury. 

Właśnie wtedy cena 650 zł może zacząć wyglądać bardzo rozsądnie. Szczególnie jeśli alternatywą jest kupowanie setek metrów przewodu, wykonywanie wykopu albo organizowanie całej instalacji tylko po to, żeby połączyć dwa budynki. Omada Flex Bridge 5 rozwiązuje ten problem bezprzewodowo i na dystansie sięgającym aż 5 km. Nie każdy będzie takiego sprzętu potrzebował, ale jeśli już pojawi się odpowiednie zastosowanie, jego możliwości trudno zignorować.

Więcej informacji oraz pełną specyfikację Omada Flex Bridge 5 znajdziesz na stronie producenta.

Zobacz także inne nasze artykuły z kategorii Internet.

Add a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama