Internet z karty SIM jeszcze kilka lat temu kojarzył się głównie z rozwiązaniem awaryjnym albo opcją dla miejsc, do których nie dotarł światłowód. ZTE G5 Ultra+ 5G pokazuje, że producenci coraz mocniej chcą odwrócić ten schemat. Nowy router korzysta z układu Qualcomm Snapdragon X75, obsługuje 5G-Advanced, agregację 4CC i może osiągać deklarowaną prędkość pobierania do 4,29 Gb/s.

Do tego dochodzi Wi-Fi 7 BE19000 z trzema pasmami, kanałami do 320 MHz i możliwością obsłużenia nawet 384 urządzeń jednocześnie. Router ma również dwa porty 2.5G, obsługuje EasyMesh i potrafi łączyć przepustowość dwóch niezależnych źródeł internetu. Brzmi więc bardziej jak sprzęt do dużego domu albo małego biura niż kolejny prosty modem 5G stawiany na parapecie. Cena? Tanio nie jest, ale specyfikacja również nie wygląda jak z budżetowego routera.
ZTE G5 Ultra+ 5G dostał Snapdragona X75
Najważniejszą różnicą względem standardowego G5 Ultra jest zastosowanie Qualcomm Snapdragon X75 5G. Układ obsługuje rozwiązania związane z 5G-Advanced i ma pozwolić routerowi korzystać z funkcji, które operatorzy dopiero będą szerzej wdrażać. To istotne, bo w przypadku urządzenia kosztującego 1699 zł trudno byłoby zaakceptować sytuację, w której po dwóch latach sprzęt zaczyna odstawać od możliwości sieci tylko dlatego, że producent oszczędził na modemie.
ZTE podkreśla również wykorzystanie rozwiązań AI do zarządzania połączeniem oraz antenami. W praktyce nie chodzi tu o kolejną sztuczną inteligencję, która napisze nam maila albo podsumuje artykuł, lecz o automatyczne dobieranie parametrów pracy sieci i anten tak, aby router możliwie najlepiej wykorzystał dostępny sygnał. I właśnie w takim zastosowaniu „AI” ma zdecydowanie więcej sensu niż kolejny przycisk z magiczną różdżką w aplikacji.
Do 4,29 Gb/s po 5G
ZTE G5 Ultra+ 5G obsługuje 5G-Advanced oraz agregację 4CC, a deklarowana maksymalna prędkość pobierania wynosi 4,29 Gb/s. Oczywiście jest to wartość maksymalna i rzeczywiste wyniki będą zależały od operatora, dostępnych pasm, obciążenia stacji bazowej oraz lokalizacji routera. Nie oznacza to więc, że po włożeniu dowolnej karty SIM nagle zobaczymy ponad 4 Gb/s na Speedteście.
Znacznie ciekawsze jest to, że sprzęt został zaprojektowany z myślą o sytuacji, w której sieć komórkowa faktycznie pełni rolę głównego internetu. Architektura 4×4 MIMO po stronie 5G i WLAN ma pomagać podczas streamingu 4K, grania w chmurze, wideokonferencji czy przesyłania dużych plików. To scenariusze, w których słaby router 5G bardzo szybko zaczyna pokazywać swoje ograniczenia, szczególnie gdy jednocześnie korzysta z niego kilka osób.

Wi-Fi 7 BE19000 wygląda naprawdę potężnie
Drugi filar nowego modelu to Wi-Fi 7 BE19000. Router pracuje w trzech pasmach: 2,4 GHz, 5 GHz oraz 6 GHz. Obsługuje kanały o szerokości do 320 MHz oraz Multi-Link Operation, czyli rozwiązanie pozwalające kompatybilnym urządzeniom korzystać z kilku pasm jednocześnie. Łączna deklarowana przepustowość Wi-Fi sięga 19 000 Mb/s.
Jeszcze ciekawiej wygląda liczba obsługiwanych urządzeń. ZTE podaje nawet 384 jednocześnie podłączone sprzęty. W zwykłym mieszkaniu brzmi to wręcz absurdalnie, bo trzeba byłoby chyba podpiąć do internetu również czajnik, szczoteczkę do zębów i każdą żarówkę osobno. W dużym domu, biurze albo miejscu z rozbudowaną automatyką liczba urządzeń potrafi jednak rosnąć bardzo szybko, dlatego duży zapas przestaje być wyłącznie liczbą do materiałów marketingowych.
Anteny mają pomóc tam, gdzie zasięg zaczyna się kończyć
Przy routerze 5G mocny modem to tylko połowa sukcesu. Jeśli urządzenie stoi w miejscu ze słabym sygnałem, nawet najlepszy chipset niewiele pomoże. ZTE G5 Ultra+ 5G wykorzystuje więc system antenowy o zysku do 13 dBi, przeznaczony do obsługi średnich i wysokich pasm 5G.
Według deklaracji producenta inteligentne zarządzanie antenami może zapewnić do 20% wyższą szybkość transmisji przy słabym zasięgu oraz nawet 25% szerszy zakres odbioru sygnału. To wartości, które trzeba będzie zweryfikować w praktyce, ale sam kierunek jest sensowny. Jeśli ktoś kupuje FWA właśnie dlatego, że nie ma dostępu do szybkiego łącza przewodowego, jakość odbioru sygnału komórkowego staje się absolutnie kluczowa.
A jeśli wbudowane anteny nadal nie wystarczą, router ma dwa złącza TS-9, pozwalające podłączyć zewnętrzną antenę 5G. W domu położonym dalej od nadajnika może to zrobić większą różnicę niż kolejna funkcja w aplikacji.

Dwa porty 2.5G i dwa źródła internetu naraz
ZTE nie ograniczyło nowego modelu do komunikacji bezprzewodowej. Na obudowie znajdują się dwa porty 2.5G – jeden WAN/LAN oraz jeden LAN. Dzięki temu komputer, NAS albo switch można podłączyć przewodowo i nie zatrzymywać się na klasycznym gigabicie.
Jeszcze ciekawsza jest możliwość wykorzystania dwóch źródeł internetu jednocześnie. Router może połączyć przepustowość sieci 5G z dodatkowym łączem podłączonym do portu WAN. Może to być światłowód albo nawet drugi router 5G korzystający z karty innego operatora. W bardziej wymagającym domu czy małym biurze daje to kilka ciekawych scenariuszy – od zwiększenia dostępnej przepustowości po budowę bardziej odpornego na awarie połączenia.
Obsługiwany jest także EasyMesh, więc jeśli jedno urządzenie nie pokrywa sygnałem całego budynku, sieć można rozbudować o kolejne punkty dostępowe. Przy dużym domu jest to znacznie rozsądniejsze niż liczenie, że jeden nawet bardzo mocny router przebije się przez trzy stropy i kilka grubych ścian.
NFC i aplikacja zamiast zabawy z hasłem
Zarządzanie ZTE G5 Ultra+ 5G odbywa się przez klasyczny panel dostępny z przeglądarki albo aplikację Smart Life na smartfonie i tablecie. Bardziej zaawansowani użytkownicy nadal mogą więc grzebać w ustawieniach, natomiast podstawowa obsługa nie wymaga siedzenia przy komputerze.
Przydatnym dodatkiem jest NFC. Właściciel telefonu z Androidem może połączyć się z Wi-Fi po zbliżeniu urządzenia do routera, bez ręcznego przepisywania hasła. Drobiazg, ale każdy, kto choć raz próbował dyktować komuś 20-znakowe hasło składające się z cyfr, liter i znaków specjalnych, wie, że takie drobiazgi potrafią być bardziej użyteczne niż połowa funkcji ukrytych w panelu administracyjnym.

ZTE G5 Ultra+ 5G kosztuje 1699 zł. Dla kogo to ma sens?
1699 zł za router to sporo. Szczególnie jeśli ktoś mieszka w bloku, ma światłowód 1 Gb/s za kilkadziesiąt złotych miesięcznie i jedyne wymaganie wobec Wi-Fi brzmi „żeby Netflix się nie zacinał”. W takim przypadku zakup G5 Ultra+ byłby trochę jak jazda terenowym V8 wyłącznie po osiedlowym parkingu.
Znacznie ciekawiej wygląda to w przypadku osób, które korzystają z internetu 5G jako głównego łącza, mieszkają poza zasięgiem światłowodu albo prowadzą małe biuro z dużą liczbą urządzeń. W takich warunkach Snapdragon X75, 5G-Advanced, mocne anteny, Wi-Fi 7, dwa porty 2.5G i możliwość połączenia dwóch źródeł internetu zaczynają mieć konkretne uzasadnienie.
Na starcie ZTE G5 Ultra+ 5G jest dostępny wyłącznie w Media Expert, ale później ma trafić również do innych sklepów partnerskich.
Czy 5G naprawdę może zastąpić światłowód?
Technicznie ZTE G5 Ultra+ 5G wygląda tak, jakby odpowiedź miała brzmieć: w odpowiednich warunkach – jak najbardziej. Deklarowane 4,29 Gb/s, Snapdragon X75, 5G-Advanced i Wi-Fi 7 dają ogromny zapas możliwości. Jednocześnie trzeba pamiętać, że w przypadku internetu mobilnego router jest tylko częścią układanki. Bez odpowiedniego zasięgu, pasma i infrastruktury operatora nawet sprzęt za 1699 zł nie wyczaruje kilku gigabitów z powietrza.
Jeśli jednak mieszkasz w miejscu, gdzie 5G działa naprawdę dobrze, a światłowód kończy się kilka ulic wcześniej, taki sprzęt zaczyna wyglądać bardzo interesująco. Szczególnie że nie został zaprojektowany wyłącznie pod dzisiejsze sieci, ale również pod rozwijające się 5G-Advanced.
I chyba właśnie to jest największym argumentem tego modelu. Nie chodzi tylko o to, żeby dziś wycisnąć ze Speedtestu możliwie dużą liczbę. Chodzi o to, żeby za kilka lat router nadal nadążał za siecią.
Zobacz także inne nasze artykuły z kategorii Internet.