Na stoisku Anker można było zupełnie stracić rachubę czasu. Było ogromne, profesjonalnie przygotowane i wypełnione urządzeniami z kategorii, których jeszcze kilka lat temu nikt nie połączyłby z tą firmą. Co kilka kroków przechodziłem od słuchawek do drukarek, od robotów sprzątających do kosiarek, a później trafiałem do strefy inteligentnego domu albo urządzeń przeznaczonych dla młodych rodziców. Najmocniej rzucał mi się w oczy rozwój sprzętu audio oraz technologii pozwalających personalizować przedmioty i ubrania. Zamiast jednej spektakularnej premiery Anker pokazał cały technologiczny organizm, który ma funkcjonować pod wspólnym szyldem – ONE ANKER. Wyszedłem z przekonaniem, że było to jedno z najciekawszych stoisk IFA 2026 i z pewnością jedno z tych, które zapamiętam na długo.

Anker nie chce już być firmą tylko od ładowarek
Anker został założony w 2011 roku i przez wielu klientów jest kojarzony przede wszystkim z ładowarkami, przewodami oraz powerbankami. W międzyczasie wokół firmy powstało jednak kilka marek, które zaczęły funkcjonować w świadomości klientów niemal całkowicie samodzielnie. Soundcore rozwijało sprzęt audio, eufy zajmowało się inteligentnym domem i robotami, SOLIX energią, natomiast eufyMake urządzeniami dla twórców. W Polsce łatwo spotkać osobę, która zna słuchawki soundcore albo odkurzacze eufy, ale niekoniecznie łączy je z tym samym producentem.
ONE ANKER ma ten obraz uporządkować. Pięć linii produktowych zostaje połączonych pod wspólną identyfikacją, a całe portfolio podzielono na dwa duże światy: rozwiązania osobiste Anker for You oraz domowe Anker for Home. Nie oznacza to, że rozpoznawalne nazwy nagle znikną z produktów. Mają nadal wskazywać ich kategorię i pochodzenie, ale głównym szyldem całej rodziny staje się Anker.
Brzmi to jak zmiana przygotowana przez dział marketingu, dopóki nie zobaczymy skali portfolio. Podczas IFA 2026 zaprezentowano ponad 20 nowych produktów, obejmujących dźwięk, ładowanie, druk, sprzątanie, bezpieczeństwo, pielęgnację ogrodu i magazynowanie energii. Wtedy zaczyna być jasne, dlaczego firma nie chce już prowadzić kilku osobnych historii, lecz przekonywać, że za wszystkimi urządzeniami stoi wspólne zaplecze technologiczne.

Gigantyczne stoisko ONE ANKER pokazywało prawdziwą skalę firmy
Tegoroczna przestrzeń Anker zajmowała ponad 1100 m² i była mniej więcej dwa razy większa od stoiska przygotowanego na poprzednią edycję targów. Trudno było ją przeoczyć. W centralnym punkcie znajdowała się świetlna instalacja z kulą LED, wokół której rozmieszczono osobne strefy produktowe. Z jednej strony mieliśmy urządzenia osobiste, z drugiej rozwiązania dla domu, a pomiędzy nimi elementy mające tłumaczyć ideę ONE ANKER.
Rozmach robił wrażenie, ale jeszcze ciekawsze było to, że ogromna powierzchnia nie została zapełniona przypadkowymi ekranami i pustymi ekspozycjami. W wielu miejscach można było dotknąć urządzeń, posłuchać słuchawek, uruchomić scenariusze inteligentnego domu albo zobaczyć proces druku. Spokojnie dało się spędzić tam cały dzień, przechodząc od jednego stanowiska do kolejnego. Nawet sprzęt dla młodych mam, na przykład urządzenia wspierające odciąganie pokarmu, nie wyglądał jak przypadkowy dodatek, lecz kolejny element bardzo szerokiej układanki.
To właśnie różnorodność była dla mnie największym zaskoczeniem. Anker nie próbuje już udowadniać, że potrafi stworzyć jeszcze mniejszą ładowarkę. Chce uczestniczyć w niemal każdym fragmencie naszego dnia – od ładowania telefonu i prowadzenia rozmów, przez pracę i sen, aż po sprzątanie domu, ochronę posesji oraz produkowanie i przechowywanie energii.

Dźwięk i układ THUS były jednym z głównych tematów
Na stoisku bardzo wyraźnie było widać nacisk na sprzęt audio. Słuchawki pojawiały się w wielu formach: dousznej, nausznej, otwartej oraz przystosowanej do spania. Wspólnym mianownikiem najważniejszych modeli został autorski układ THUS, wykorzystujący architekturę compute-in-memory. W uproszczeniu obliczenia wykonywane są tam, gdzie przechowywany jest model, co ogranicza przesyłanie danych pomiędzy pamięcią i procesorem, a tym samym zmniejsza zużycie energii.
Co jeszcze dowiedziałem się na IFA? Anker deklaruje nawet 150-krotny wzrost możliwości obliczeniowych, ale bez dokładnego punktu odniesienia trudno traktować tę liczbę jak klasyczny wynik testu. Znacznie ważniejsze jest to, co technologia ma robić w praktyce: oddzielać głos od hałasu, poprawiać jakość rozmów i wykonywać część operacji bez wysyłania danych do chmury. Sprawdziłem pierwsze zagraniczne testy urządzeń wyposażonych w THUS i rzeczywiście redakcje bardzo wysoko oceniały izolację głosu podczas rozmów.
Wśród nowości znalazły się otwarte słuchawki AeroClip 2 i AeroClip 2 Pro, nauszne Space 2 Pro oraz niewielkie Liberty Buds 2. Wersja AeroClip 2 Pro ma dodatkowo nagrywać spotkania i rozmowy, a następnie tworzyć ich transkrypcje oraz podsumowania. Space 2 Pro wykorzystują sześć mikrofonów do izolacji głosu i osiem do adaptacyjnej redukcji hałasu, obsługują kodek LDAC oraz mają działać do 60 godzin bez ANC albo około 30 godzin z włączoną redukcją hałasu.
Targowa demonstracja nie zastąpi oczywiście spokojnego testu słuchawek w samolocie, samochodzie czy zatłoczonym biurze. Pokazała jednak, że Soundcore nie jest już dodatkiem do producenta ładowarek. To jeden z najważniejszych filarów całego portfolio i prawdopodobnie najbardziej dojrzała część nowego Anker for You.

Druk 3D? Nie do końca, ale efekt może być ciekawszy
Dużą część strefy indywidualnej zajmowały drukarki i rozwiązania związane z personalizacją. Na pierwszy rzut oka urządzenia wyglądały jak nowoczesne drukarki 3D, ale eufyMake UV Printer E1 nie buduje całych przedmiotów z filamentu lub żywicy. Nanosi kolejne warstwy atramentu utwardzanego światłem UV, tworząc wypukłe tekstury o grubości sięgającej pięciu milimetrów.
W praktyce pozwala to drukować wzory na drewnie, metalu, szkle, skórze, akrylu, obudowach telefonów, kubkach czy butelkach. Efekt może przypominać strukturę drewna, skóry lub farby na płótnie. Dodatkowe moduły umożliwiają również pracę z przedmiotami o zaokrąglonej powierzchni. Jest to więc rozwiązanie znajdujące się gdzieś pomiędzy drukiem atramentowym, drukiem 3D i maszyną do personalizowania produktów.
Jeszcze ciekawsza z perspektywy niewielkich firm i twórców może być nowa osobista drukarka do tkanin. Urządzenie korzysta z metod DTG i DTF, dzięki czemu może nanosić wzory bezpośrednio na ubrania albo przygotowywać je na specjalnej folii, a następnie przenosić na materiał. Obsługiwane mają być zarówno jasne, jak i ciemne tkaniny, w tym koszulki, torby, czapki i jeans. Według mnie to urządzenie może zainteresować nie tylko hobbystów, lecz także ludzi prowadzących małe marki i dodatkową działalność. Premiera planowana jest na 2027 rok, ale cena pozostaje nieznana.

Ładowarki nie zniknęły, tylko przestały grać główną rolę
Oczywiście na stoisku nie zabrakło produktów, z których Anker jest znany najlepiej. Interaktywny stół pozwalał sprawdzać poszczególne ładowarki i powerbanki, uruchamiając na ekranie ich parametry, animacje oraz modele 360°. Pokazano między innymi nowe urządzenia MagGo oraz Laptop Charger Pro, który ma zarządzać procesem ładowania tak, aby ograniczać temperaturę i zużycie akumulatora komputera.
Jeszcze kilka lat temu właśnie ta strefa byłaby centrum całej ekspozycji. Tym razem sprawiała wrażenie jednej z wielu równorzędnych części. Nie świadczy to o porzuceniu ładowania, lecz o zmianie proporcji. Jak ja to widzę? Anker nadal chce zasilać nasze urządzenia, ale jednocześnie próbuje dostarczyć słuchawki, sprzęt do pracy, system ochrony domu i własne centrum zarządzania energią.

MindBase ma udowodnić, że wspólne logo to za mało
Najważniejszym dowodem na sens ONE ANKER był dla mnie MindBase. To centrum inteligentnego domu wyposażone w lokalne przetwarzanie AI i pamięć, która może zostać rozbudowana aż do 48 TB. System ma współpracować z urządzeniami Anker i sprzętem obsługującym Matter 1.5, a także z Apple HomeKit, Amazon Alexa, Google Home oraz Home Assistant. Do komunikacji wykorzystuje między innymi Wi-Fi, Bluetooth, Thread i Zigbee.
Najpierw rozwijane będą funkcje związane z bezpieczeństwem i kamerami eufy. W kolejnych etapach do systemu mają zostać dołączone moduły odpowiedzialne za energię oraz roboty sprzątające. To ważne, ponieważ efektowna prezentacja na targowym ekranie pokazywała docelową wizję, a niekoniecznie wszystkie funkcje dostępne od pierwszego dnia. Wydaje mi się, że MindBase to bardzo wygodne połączenie centrum smart home, lokalnego serwera danych i systemu bezpieczeństwa, ale cena oraz pełny harmonogram wdrożenia nadal będą bardzo ważnym czynnikiem, który decyduje o ewentualnych zakupach.
Jeżeli firma rzeczywiście połączy bezpieczeństwo, sprzątanie i zarządzanie energią w jednym interfejsie, ONE ANKER zacznie mieć realne znaczenie dla użytkownika. Jeżeli skończy się na wspólnej typografii umieszczonej na pudełkach, cała operacja szybko zostanie uznana za rebranding. Na razie widziałem solidne podstawy pierwszego scenariusza, ale do pełnego ekosystemu nadal prowadzi długa droga.

ONE ANKER to jedno ze stoisk, które zapamiętam po IFA 2026
Co zatem zmienia ONE ANKER? Wydaje mi się, że przede wszystkim sposób patrzenia na całą firmę. Anker nie chce już być producentem akcesoriów, który przy okazji posiada kilka innych marek. Zamierza zostać dostawcą technologii obecnej przy człowieku, w jego domu, ogrodzie, pracy i czasie wolnym.
Gigantyczne stoisko dobrze pokazało tę ambicję. Słuchawki, drukarki, roboty sprzątające, kosiarki, systemy energetyczne i urządzenia dla młodych mam tworzyły zaskakująco spójną prezentację. Nie wszystkie zapowiedzi są już gotowymi produktami, a część najciekawszych rozwiązań pojawi się dopiero w 2027 roku. Mimo tego Anker zorganizował jedną z najciekawszych ekspozycji tegorocznej IFA.

Było profesjonalnie, różnorodnie i momentami naprawdę zaskakująco. Mogłem spędzić tam wiele godzin, testując kolejne urządzenia i nadal nie zobaczyć wszystkiego. Właśnie dlatego ONE ANKER zapamiętam znacznie lepiej niż niejedną premierę opartą na jednym efektownym produkcie i kilkunastu marketingowych hasłach.
Materiał powstał we współpracy z marką ANKER.