162
Views

Po dwóch latach produkcji pojawił się on, jedyny taki, dziesiąty z serii One-Off, tworzony na indywidualne zamówienie. Oto Ferrari Omologata. Bazuje na platformie 912 Superfast. To fantastyczne gran turismo zostało przygotowane dla klienta z Europy.

Ferrari Omologata już zyskuje na wartości

O co chodzi z tym całym “One-Off”? To samochody, które są jedyne w swoim rodzaju, gdyż tak naprawdę drugiego takiego nie było i nie będzie. Co ciekawe, pierwszy samochód skonstruowany według wymogów indywidualnego klienta wyprodukowano w 2009 roku. Dla przypomnienia, wtedy mówiliśmy o P540 SuperFast Aperta, który wyposażony był w V12-tkę umieszczoną z przodu. Motor generował 800 KM. Omologata to dziesiąty, a więc jubileuszowy model z tej serii. Wszystkie auta One-Off łączy platforma z V12-tką na przodzie. Co więcej wiemy o tym samochodzie? Jak już wcześniej wspomniałem, opiera się na technologii znanej nam z 812 Superfast. Mamy więc pod maską 6,5 V12, który generuje 720 koni mechanicznych. Silnik współpracuje z 7-biegowym automatem. Napęd? Tylko na tył. Przyspieszenie do setki trwa 2,9 sekundy, z kolegi v-max wynosi 340 km/h.

Co więcej wiemy o tym modelu?

To piękne, luksusowe gran turismo zaskakuje przepięknym wyglądem. Tak naprawdę z 812-tki pozostała szyba przednia oraz reflektory. Pozostałe elementy zostały przebudowane. Nie inaczej potraktowano wnętrze. Co tu dużo mówić, pod kątem wyglądu przoduje w Ferrari Omologata indywidualizm.

Fotele, rzecz jasna elektrycznie sterowane, a także wentylowane wykończono skórą. Oczywiście kolor musi się wyróżniać. Mamy więc w tym przypadku niebieską skórę oraz, co zaskakujące jeans. Nie zabrakło, rzecz jasna alcantary, aluminium, czy włókna węglowego. We wnętrzu znalazły się również czteropunktowe, szelkowe pasy bezpieczeństwa. Jeśli takie dodatki was w ogólnie nie urzekają to co powiecie na, uwaga wstawki polakierowane farbą, która zawiera skruszone pokrywy silników wyścigowych pochodzących z różnych modeli Ferrari z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.

Kto kupił Ferrari Omologata? Z pewnością jest to miłośnik motorsportu

Dlaczego tak uważam? Wystarczy zobaczyć między innymi specjalne opony, które cechują czerwone wstawki. Mówimy o gumach Pirelli P Zero. Oprócz tego na nadwoziu widnieją numery, a we wnętrzu znalazły się wspomniane już wcześniej pasy wyścigowe. Cena? Tego ile kosztowało Ferrari Omologata nie wiadomo, co raczej nie jest niczym zaskakującym. Jedno jest pewne – właściciel na pewno nie będzie narzekał na utratę wartości. Ba, już może liczyć ile auto zyskuje każdego dnia.

Kategoria artykułu
Ciekawostki · Motoryzacja
Daniel Laskowski

Jestem pomysłodawcą magazynu, który właśnie przeglądasz. Miałem okazję pisać treści dla wielu portali internetowych, a także gazet. Interesuję się nowymi technologiami, motoryzacją (przede wszystkim samochodami, chociaż coraz mocniej patrzę w kierunku motocykli typu bobber) oraz muzyką. Nie skupiam się jednak na jednym gatunku. Słucham zarówno jazzu, jak i muzyki elektronicznej. Na łamach MenWorld.pl zajmuję się zarówno tworzeniem treści, jak i zarządzaniem całym portalem.

Możliwość opublikowania komentarza wyłączona.