Kompletując akcesoria, możemy postawić wszystko na jedną kartę i bez zbędnego wyszukiwania peryferii zamówić całość od jednego producenta np. zestaw Logitech. Czy takie rozwiązanie nam się opłaci? Pod kilkoma względami na pewno.
O zestawie jednej firmy

Przede wszystkim wybór kompletu akcesoriów od jednego producenta to oszczędność czasu. Jeśli nie jesteśmy na tyle głęboko w temacie, to postawienie na gotową propozycję zdecydowanie ma sens. Często takie zestawy pozwalają na indywidualną, skomponowaną stylistykę, której nie zaznamy u innych producentów lub łącząc peryferia różnych firm.

W przypadku wyboru zestawu od wiodących marek jesteśmy w stanie korzystać z jednego ekosystemu. Mam na myśli jedną aplikację do wszystkiego, za pomocą której będziemy sobie personalizować te urządzenia.

Jednak od dłuższego czasu istnieje przekonanie, aby nie wybierać wszystkiego od jednego producenta. Dlaczego? Można zawsze kupić coś w lepszej cenie. Zatem dzisiaj sprawdzę dla Was czy ten stan rzeczy przypadkiem nie uległ zmianie. To trochę jak z gotowymi PC-tami.
Dostępne wersje kolorystyczne



Zestaw jaki dzisiaj przyjdzie mi dzisiaj sprawdzić pochodzi z serii POP od Logitech. Możemy sobie sami dowolnie go skompletować, bo występuje w kilku wersjach kolorystycznych. Na pewno na wielki plus zaliczam design, który jest niespotykany i mi osobiście bardzo się spodobał. Z pewnością każdy dopasuje swoje gusta, pod którąś z gotowych propozycji od marki, ale pamiętajmy, że nie musi nas to ograniczać.
Logitech POP Keys – specyfikacja
- Rozmiar: 75%
- Ilość przycisków: 84
- Układ: US (Qwerty)
- Przełączniki: TTC Brown (klon Cherry MX Brown)
- Żywotność przełączników: 50 milionów kliknięć
- Hotswap przełączników: Nie
- Typ przełącznika: Liniowy (linear)
- Rodzaj budowy: Float key (otwarta)
- Podświetlenie: Brak
- Materiał obudowy: Tworzywo sztuczne
- Materiał keycapów: ABS
- Metoda wytwarzania keycapów: Laser etched
- Oprogramowanie: Tak
- Rodzaj łączności: Bezprzewodowa (2.4GHz + Bluetooth 5.1)
- Zasięg łączności bezprzewodowej: 10m
- Rodzaj zasilania: 2x baterie AAA
- Maksymalny czas pracy na akumulatorze: Do 3 lat
- Wymiary: 321,2 x 138,47 x 35,4mm
- Waga: 779 g
- Gwarancja: 24 miesiące
Specyfikacja pochodzi ze strony producenta, marki Logitech.
Logitech POP Keys – co w pudełku?
- 2x baterie AAA (umieszczone w urządzeniu)
- Odbiornik Logi Bolt USB do komunikacji bezprzewodowej
- 4x klawisze emoji
- Dokumentacja produktu
Logitech POP Keys – czas pracy na baterii to pragnienie, jakiego nie znałem

Zaczynając swój wywód odnośnie pracy całego zestawu zacznę od „najgrubszego” tematu. Klawiatura POP KEYS jest modelem bezprzewodowym, który jest zasilany na dwie baterie AA. Z pewnością wiele osób już na tym etapie tekstu by go porzuciło, a samo zainteresowanie produktem zmalałoby do minimum. Jednak śpieszę z odpowiedzią, że nie widziałem lepszego wykorzystania baterii w klawiaturze. Serio! Czas pracy na dołączonych bateriach to nawet 3 lata i mnie przekonali chociażby tym, że po miesiącu katowania i ciągłego klikania, aplikacja pokazuje 100% pojemności baterii.

Taka żywotność jest naprawdę godna uwagi i dla mnie osobiście jest to lepsze rozwiązanie niż wbudowany akumulator, który musimy ładować przykładowo raz na kilka tygodni. Po zużyciu się dołączonych baterii (co zajmie naprawdę długi okres czasu) możemy wrzucić sobie akumulatorki, które będziemy doładowywać raz na kilka lat. No właśnie, czy akumulatorki mają sens skoro będziemy je ładować tak rzadko? Przecież taka inwestycja może się nawet nie zwrócić!

Niemniej, warto mieć na uwadze, że pomocne przy osiągnięciu takiego wyniku na bateriach jest w dużej mierze brak jakiegokolwiek podświetlenia. Na co dzień kompletnie nie go potrzebowałem. Patrząc przez pryzmat samej stylistyki jakieś RGB by tutaj kompletnie nie pasowało. Z drugiej strony wieczorami, zwykłe białe światełko nie jednej osobie zapewne by się przydało.
Logitech POP Keys – konstrukcja oraz jakość wykonania

Klawiatura jest budowy float key, czyli mowa o konstrukcji otwartej. W tym modelu ten stan rzeczy mi zupełnie nie przeszkadza, bowiem zdecydowanie gorzej dzieje się w środku urządzenia, ale o tym za moment.

No prawej stronie znajduje się żółty przełącznik do włączania i wyłączania klawiatury.

Na spodzie umieszczono łącznie pięć stopek antypoślizgowych, które bardzo dobrze wykonują swoje zadanie. Górną część jest wystająca, nadając konstrukcji kąt, który ma sprzyjać wygodniejszemu użytkowaniu. Po środku znajduje się pokrywa z miejscem na dwie baterie AAA oraz adapter do komunikacji bezprzewodowej. Nie znajdziemy nóżek do regulacji kąta pochylenia.

Spód został wykonany z całkiem grubego plastiku, ale za to środek jest bardzo pusty. Podczas pisania, szczególnie na samym biurku bez podkładki wytwarza się bardzo duże echo i psuje to bardzo, ale to bardzo wydźwięk. Zdecydowanie zabrakło tam jakiegokolwiek wygłuszenia, które by to niwelowało, bo warto mieć na uwadze, że użytkowanie klawiatury na chociażby podkładce staje się o wiele przyjemniejsze.
Logitech POP Keys – keycapy

Keycapy zawsze odgrywają dużą rolę w wyglądzie klawiatury. Tutaj poza wyglądem oferują coś więcej, bowiem prawa strona została wyposażona w ciekawe emotikonki, które nie znalazły się tam bez przyczyny. Pozwalają one wysyłać wybraną przez nas emotikonkę, a my możemy dostosowywać jaką konkretną chcemy mieć ustawioną pod danym przyciskiem za pomocą oprogramowania. Klawiatura pozwala również na komunikację z trzema urządzeniami jednocześnie i pozwala na ekspresowe przełączanie się pomiędzy nimi.

Co ciekawe, górny rząd przycisków został podyktowany funkcjom multimedialnym. Oczywiście nadal działają przyciski od F1 do F12, ale po wciśnięciu przycisku funkcyjnego FN, więc multimedia zostały w tym przypadku postawione na pierwszym miejscu. Z drugiej strony to całkiem dobrze, bowiem częściej korzystam z dedykowanego przycisku do robienia screenów, niż F5 na klawiaturze, a wykorzystany tutaj mniejszy format nie pozwala na zastosowanie dedykowane przycisku Print Screen, jak ma to miejsce w innej konstrukcjach. Szczególnie, że zagospodarowano część klawiatury na emotikonki. Możemy oczywiście to zmienić z poziomu aplikacji lub kombinacją klawiszy Fn + Esc.

No dobrze. Popisałem o funkcjach, ale nie omówiłem samej jakości nakładek. Są wykonane z ABSu, a nadruk to tzw. pad printed. Pozostaje pytanie jak z trwałością tego rozwiązania. Logitech twierdzi, że czcionka została zabezpieczona i powinna być cała przez dobre kilka lat. Jak będzie to wyglądało w praktyce, tego nie wiemy. Ja jedynie wiem, że po miesiącu z nakładkami kompletnie nic się nie dzieje. Niemniej, użyty plastik ABS może po czasie się „wyślizgać” i psuć stylistykę całego zestawu. Taki jego urok.

Podczas samego użytkowania struktura nakładek wydawała mi się zbyt śliska. Potrzebowałem czasu, aby się do niej przyzwyczaić, ale pomimo to nie czułem się komfortowo korzystając z niej. Szczególnie podczas szybszego pisania pod palcami czuje się jakby dotykało się trochę śliskiej powierzchni, co nie jest odczuciem, które chciałbym znać podczas codziennego użytkowania klawiatury.
Logitech POP Keys – switche

Klawiatura, która raczej będzie wykorzystywana w biurach została wyposażona w wysokiej jakości przełączniki TTC Brown. Są to rewelacyjne switche, które są niestety rzadkością na polskim rynku i po prostu nie spodziewałem się ich w tymże modelu. Są powszechnie uważane za klony Cherry MX Brown, które brzmią nieco głośniej. Głównie ze względu na umieszczoną wewnątrz sprężynkę, która powoduje, że wymagana jest nieco większa siła nacisku.
Logitech POP Keys – oprogramowanie



Oprogramowanie jest bez dwóch zdań eleganckie i przejrzyste. Możemy zarządzać przyciskami multimedialnymi, czy dopasować emotikonkę do własnych upodobań. Jednak zabrakło kilku opcji, jak chociażby możliwości spersonalizowania każdego przycisku oraz możliwości wymiany klawiszy emotikonek na dołączone do zestawu, przez co po ustawieniu przykładowo „Like” tam, gdzie domyślnie jest menu emoji, cały czas w aplikacji widzimy menu emoji, pomimo, że Like został dodany jako dodatkowa emotikonka w zestawie.
Logitech POP Mouse – specyfikacja
- Rodzaj sensora: Optyczny
- Sensor: Logitech High-Precision Optical Tracking
- Liczba przycisków: 4
- DPI: 1000 – 4000
- Łączność: Bluetooth 5.1
- Maksymalna ilość podłączonych urządzeń: 3
- Rodzaj zasilania: 1x bateria AA
- Maksymalny czas pracy na akumulatorze: 2 lata
- Wymiary: 104,8 x 59,4 x 35,2 mm
- Waga: 79 g
- Oprogramowanie: TAK
Specyfikacja pochodzi ze strony producenta, marki Logitech.
Logitech POP Mouse – co w pudełku?
- 1x bateria AA
- Dokumentacja produktu
Logitech POP Mouse – konstrukcja oraz jakość wykonania

Logitech POP Mouse jest gryzoniem wyróżniającym się przede wszystkim swoją budową. Niewątpliwie nie jest to konstrukcja stworzona do wielogodzinnego grania, lecz zwykłej czy też biurowej pracy. Stara się być neutralna dla każdego, a przynajmniej mam takie wrażenie, lecz nie dla każdego będzie wygodna. Szczególnie podczas wielogodzinnych przesiadywań przed ekranem. Zadowolone powinny być za to osoby szczególnie lubiące małe gryzonie.

Wierzch został wykonany z żółtego (w moim przypadku) plastiku, który możemy bezproblemowo zdjąć, ponieważ trzyma się całej konstrukcji na trzech małych, ale w zupełności wystarczających magnesach. Podobne rozwiązania stosowała marka Krux w swoich gamingowych propozycjach i tam również się to spisywało. Pod pokrywą znajduje się miejsce na bateryjkę AA (tą większą), która już jest dołączona do zestawu. Podobnie jak w przypadku klawiatury, producent deklaruje ekstremalnie długą żywotność baterii, która ma wynosić bagatela 24 miesiące. Ponownie robi to na mnie wrażenie.

Scroll jest dosyć szeroki i otoczony gumą, która jest przyjemna w dotyku. Co prawda rusza się delikatnie na boki, ale nie przeszkadza to zbytnio podczas użytkowania. Poniżej umieszczono tajemniczy przycisk. Na pierwszy rzut oka wydawać się może, że dzięki niemu dostosujemy DPI, lecz po jego naciśnięciu otworzy nam się menu emoji. Taki sam przycisk został zagospodarowany w klawiaturze, ale możemy go dostosować z poziomu oprogramowania.

Spód to dwa zaokrąglone ślizgacze, umieszczone po jednym w górnej i dolnej części myszy. Sensor nie został umieszczony centralnie po środku jak w większości konstrukcji, lecz bliżej prawej strony. Ponad nim znajduje się przełącznik, dzięki któremu szybko zmienimy urządzenie, na którym chcemy pracować. Jesteśmy w stanie przełączać się pomiędzy trzema skonfigurowanymi wcześniej urządzeniami. Trochę szkoda, że nie znalazł się na górze POP Mouse. Poniżej sensora jest przełącznik do włączenia lub wyłączenia.
Logitech POP Mouse – sensor

Producent podaje, że został zastosowany tutaj sensor Logitech High-Precision Optical Tracking. Pozwala on na dostosowanie DPI w zakresie od 1000 do 4000. W przypadku codziennego użytkowania był naprawdę zadowalający. W przypadku gier raczej oczywistym jest, że nie będziecie zadowoleni. Dlaczego? Po pierwsze, jak wcześniej wspomniałem, chodzi o niezbyt dostosowany do tego kształt. Dodajmy do tego niezbyt wysokie parametry sensora. Efekt? Skończyło się na zmianie gryzonia po kilkunastu minutach. Poniżej wynik testu w programie

Podczas testów sensor wypadł nie najgorzej. Poziom porównywalny z tańszymi rozwiązaniami dla graczy. Oczywiście zwiększona precyzja wskaźnika została wyłączona, a szybkość wskaźnika została ustawiona na maksymalną możliwą.

Logitech POP Mouse – oprogramowanie
Oprogramowanie dla myszki pozwala na nieco więcej. Możemy po pierwsze dostosować to, za co ma odpowiadać przycisk, który domyślnie uruchamia nam menu emoji. Po drugie dostosujemy urządzenia i przełączanie się pomiędzy nimi, a po trzecie możemy nawet zamienić lewy przycisk z prawym. Po miesiącu użytkowania oprogramowanie ocenia poziom żywotności baterii na 100%, więc szansa, że „dobijemy” na tych samym paluszku do dwóch lat jest naprawdę wysoka.





Logitech Desk Mat – kolorystyka musi się zgadzać!

Na sam koniec pozostawiłem sobie tło całego widowiska, czyli Logitech Desk Mat. Występuje w trzech kolorach i w wymiarze 30 cm x 70 cm. Szkoda, że grubość to zaledwie 2 milimetry, bo przy wielogodzinnym przesiadywaniu, przydałoby się, aby dłoń spoczywała na bardziej miękkiej powierzchni. Tak samo szerokość. 70 centymetrów jest w sam raz, aby zmieścić Logitech POP Keys oraz POP Mouse, tak w przypadku zastąpienia klawiatury jakąś większą, miejsca może zabraknąć. Tak samo podczas rozgrywki możemy być świadkami „obijania” klawiatury przez mysz, albo „wyjeżdżania” myszką poza podkładkę, bo będzie jej nam zwyczajnie brakować.

Co ciekawe, podkładka została wykonana w 100% z poliestru, który pochodzi z recyklingu, natomiast spód to w 72% kauczuk naturalny. Powierzchnia jest także wodoodporna. Nie ma mowy o jakimkolwiek przesuwaniu się podkładki, czy też zwijaniu. Brzegi są starannie obszyte. Po prostu jakość wykonania jak się patrzy.

Dostępne trzy kolory z pewnością rewelacyjnie skomponują się z pozostałym gronem peryferii z serii i nie tylko. Osobiście szkoda mi, że podkładka zwyczajnie nie występuje w kilku rozmiarach, aby każdy mógł dobrać dla siebie ten odpowiedni.
Sprawdź również: Dream Machines DM7 Switch Duo oraz DreamPad Rough Control