Kierowcy w obawie kupują ten sprzęt do auta. Ty też powinieneś

Kierowcy w obawie kupują ten sprzęt. Ty też powinieneś

Nowy taryfikator sieje postrach. Wcale mnie to nie dziwi, ponieważ za byle co można stracić w wielu przypadkach pół wypłaty. Jak nie całą! Dlatego kierowcy obawiają się o niesłuszne otrzymanie mandatu. Wcale mnie to nie dziwi. Niejednokrotnie można być świadkiem dość… dziwnej interpretacji przepisów przez policje. Jak się przed tym bronić? Jednym z rozwiązań będzie zakup wideorejestratora. Patrząc na analizy zebrane przez markę Mio możemy zauważyć, że kierowcy faktycznie kupują je na potęgę. W przeciągu ostatniego roku sprzedano ponad 300 tysięcy egzemplarzy kamer samochodowych!

Liczba wyświetleń, jakie uzyskał przygotowany przeze mnie w ubiegłym roku ranking kamer samochodowych pokazuje, że faktycznie zakup takiego urządzenia ma sens. Ba, nie tylko ma sens, a według mnie powinien być obowiązkowym elementem wyposażenia każdego auta. Dlatego kierowco, jeśli jeszcze nie masz wideorejestratora, myślę, że nadszedł czas na zakupy. Sprawdźmy jednak analizy, które przygotowała marka Mio.

Kierowcy chętnie kupowali kamery. Szczególnie pod koniec roku

Dziwicie się? Bo ja nie. Kiedy dowiedziałem się jakie będą teraz kary za różne wykroczenia złapałem się za głowę. Z resztą, nadal uważam, że wysokość mandatu powinna zależeć od zarobków. Stałe kwoty w taryfikatorze jednym zrujnują życie, a na innych nadal nie zrobią żadnego wrażenia. Gdzie tu prawo, gdzie sprawiedliwość? Oczywiście, nie tylko policjanci czekający na nasz błąd są problemem na kierowców. Głównym powodem dla którego warto mieć wideorejestrator są… inni uczestnicy ruchu drogowego. Nagminne łamanie przepisów i niezrozumiałe (przynajmniej dla mnie) sytuacje powodują ogromną ilość wypadków i kolizji. Mając nagranie jesteśmy automatycznie oczyszczani z zarzutów o spowodowanie wypadku. O ile jesteśmy niewinni rzecz jasna. Pisząc o dużej ilości kolizji mam na myśli choćby kanał StopCham na YouTube, który publikuje nowe materiały… codziennie.

Wróćmy do statystyk udostępnionych przez jednego z producentów, markę Mio. Przedsiębiorstwo informuje, że kiedyś kamery samochodowe nie należały do wybitnie dobrych. Technologia mizerna, co przekładało się na słabą jakość nagrań. Dziś mamy zupełnie inne czasy. Kierowcy zwracają uwagę nie tylko na cenę ale również to, czy na przykład na materiale wideo widać rejestracje pojazdów i tym podobne. Co ciekawe, jak informuje Mariusz Manowski Country Director Mitac Europe (Mio) CEE & DACH w porównaniu roku 2021 do 2020 mówimy o wzroście zainteresowania kamerami samochodowymi na poziomie 25 %.

Wysoka jakość nagrań to priorytet, aczkolwiek zwracamy również uwagę na inne aspekty

Rynek wideorejestratorów możemy podzielić na dwie grupy. Pierwsza z nich dotyczy urządzeń bardzo prostych, które spełniają najważniejszy wymóg. Oferują możliwość nagrania tego, co dzieje się przed autem. I czasami za nim, jeśli dany model ma możliwość podłączenia dodatkowego obiektywu. Do drugiej grupy należą zdecydowanie bardziej zaawansowane kamery. Dzięki nim dowiadujemy się o radarach oraz odcinkowym pomiarze prędkości. Wideorejestrator za pomocą GPS ostrzega nas o przekroczeniu prędkości, sugeruje by włączyć światła, może monitorować to, czy utrzymujemy auto w liniach, a także podpowiada o tym, że samochód przed nami ruszył. Oczywiście, jest to jedynie część funkcji, jakie oferują nowoczesne kamery samochodowe.

Co sądzi na temat rynku kamer samochodowych Łukasz Tetkowski z Mio?

„Analizy rynkowe, wskazują, że ten rok będzie bardzo udany dla naszej marki, mimo dosyć dynamicznie zmieniającej się sytuacji pandemicznej. Udało się poprawić wzrost  świadomości konsumenckiej oraz istotne dla wygenerowania tego wzrostu były zmiany w kodeksie drogowym. W ich wyniku w momencie zdarzenia drogowego to kierowca musi udowodnić swoją niewinność. To spowodowało znaczący wzrost zainteresowania modelami, które przy pomocy takich funkcjo jak HDR czy nagrywanie w 4k zagwarantują nieskazitelny obraz w trudnych warunkach. Ten rok również pokazał jak mocno rynek wideorejestratorów klasy premium powiązany jest z decyzjami o zakupie nowego samochodu. Niedobór komponentów elektronicznych przyczynił się znacznie do wydłużenia czasu oczekiwania na auto zakupione w salonie.

To spowodowało, że część klientów zdecydowała się na auto używane, które często nie jest wyposażone w popularne systemy wspierania kierowcy. Chcąc je posiadać zaczęli szukać urządzeń, które im je zagwarantują i wtedy z pomocą przychodzą właśnie kamery samochodowe. Z naszych badań wynika, że już teraz co piąty wideorejestator zakupiony w Polsce to ten z kategorii urządzeń premium. Myślę, że w  2022 roku  zwiększy się  zainteresowanie produktami właśnie z tego segmentu co w zestawieniu ze stałym wzrostem wolumenów od kilku lat o około 7 do 8% rocznie doprowadzi do umocnienia się roli producentów oferujących produkty droższe, ale  gwarantujące wysoką jakość nagrań z bogatą ofertą funkcji dodatkowych” – podkreśla Łukasz Tetkowski  Marketing & Communication Head – CEE, DACH,  Mitac International (Mio).