117
Views

Nie od dziś wiemy, że drób lokalnej produkcji jest wyższej jakości niż ten z marketu. Marketowy kurczak jest lepiej dostępny, a także zazwyczaj tańszy. Ogromne zapotrzebowanie na to mięso trzeba jednak umieć zaspokoić. Z pomocą przychodzi chemia. I idące za nią konsekwencje.

Niemal 100% badanego kurczaka z marketów jest zakażona.
Niemal 100% badanego kurczaka z marketów jest zakażona.

Kurczak z marketu zakażony. Nie warto kupować?

Stowarzyszenie Wolne Klatki przeprowadziło badanie drobiu (filetów z piersi) z 5 największych marketów. Pod uwagę wzięto mięso z Lidla, Biedronki, Aldi, Netto i Kauflandu. Charakterystyczną cechą, łączącą mięso z marketów, były białe paski z tłuszczu na mięsie.

Niemal 100% badanego kurczaka z marketów jest zakażona.
Niemal 100% badanego kurczaka z marketów jest zakażona.// otwarteklatki.pl

99,1% badanych próbek wykryto objawy tzw. choroby białych włókien. Wiąże się ona z notorycznym przyspieszaniem wzrostu kurczaków. Obecnie od wyklucia do trafienia na nasz talerz, kurczak potrzebuje około 40 dni. Jest to zatrważająco mało, biorąc pod uwagę, jak duże rozmiary potrafią osiągać.

Co idzie za tym schorzeniem? Mięso drastycznie traci na wartości, zarówno pod względem walorów estetycznych jak i wartości odżywczych. Wartość tłuszczu w mięsie wzrasta o nawet 224%, natomiast wartość białka spada o blisko 10%. Dodatkowo wzrasta również wartość kolagenu, co w zestawieniu ze spadkiem białka powoduje odczuwalną zmianę w konsystencji mięsa.

By zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu choroby, koniecznym jest całkowita zmiana sposobu hodowli drobiu. Obecna, ekspresowa hodowla sprawia, że dochodzić będzie do kolejnych, coraz gorszych w skutkach chorób, które dotyczyć będą mięsa na naszym talerzu. Zmiana hodowli na bardziej ekologiczną i bardziej etyczną pozwoli uniknąć większości chorób, a co tym idzie, zwiększy znacznie jakość mięsa, które tak chętnie spożywamy.

Kategoria artykułu
Zdrowie

Możliwość opublikowania komentarza wyłączona.