Pandemia to nic w porównaniu z tym co nas czeka`

Pandemia to nic w porównaniu z tym co nas czeka

Pandemia COVID-19 obróciła życie wielu osób do góry nogami. Nic w tym dziwnego, przecież wiele osób straciło swoje majątki, pracę, musiało zmienić dosłownie wszystko. Wybuch pandemii to jednak nic w porównaniu z tym, co nas czeka. Jeśli wierzyć prognozom psychologów, za rogiem „czai się”, być może jeszcze groźniejsza epidemia. Wcale nie związana z wirusami!

Jak wyglądał świat przed COVID-19? Wielu z nas wstawało rano myśląc, że nienawidzi swojej rutyny. Śniadanie, stanie w korkach w drodze do pracy i osiem godzin „gwaru”, niezależnie, czy mówimy o biurze czy hali produkcyjnej. Następnie wracaliśmy do domu by odpocząć. Mieliśmy tak zwaną równowagę pomiędzy życiem zawodowym, a prywatnym. Jak jest teraz? W wielu przypadkach zupełnie inaczej. I to jest największym problemem dzisiejszych czasów.

Pandemia pandemią. Nas czeka w wielu przypadkach wypalenie zawodowe!

Przeszliśmy na tak zwany home office. W wielu przypadkach praca zdalna zostanie już z nami na zawsze. O ile niektórzy przyzwyczają się do tego rozwiązania i faktycznie będą widzieli w tym korzyści, o tyle część osób w pewnym momencie swojego życia straci motywację do tego by nawet wstać rano. Nie mówiąc już o jakimś wydajnym wykonywaniu swoich obowiązków. A przecież home office to późniejsze wstawanie, unikanie wspomnianych dojazdów do pracy, cisza i spokój pozwalająca skupić się w stu procentach na pracy. Jak widać, nie każdy faktycznie chce takiego życia. To sprawia, że wiele osób może czekać wypalenie zawodowe, a to według mnie jest o wiele poważniejsze niż wspomniana pandemia.

Pandemia bardzo wyraźnie uwidoczniła różnice wśród pracowników w podejściu do określonej formy wykonywania obowiązków zawodowych. Część osób doskonale odnajduje się w trybie zdalnym i niemal od 1,5 roku nie pojawiła się w siedzibie firmy. Co ważne, w żaden sposób nie wpłynęło to negatywnie na ich pracę, a w wielu przypadkach stała się ona jeszcze bardziej efektywna. Część pracowników zwraca jednak uwagę na fakt, że dom stanowi dla nich azyl i miejsce odpoczynku od pracy, a poranna „mobilizacja” związana z koniecznością przejazdu do firmy jedynie ich motywuje i odpowiednio nakierowuje na obowiązki, które danego dnia muszą wykonać. Istnieje również trzecie rozwiązanie – praca hydrydowa, która zapewnia wygodę w planowaniu codziennego harmonogramu. To jednocześnie olbrzymia szansa dla pracodawców, aby w sposób prosty zapewnić osobom zatrudnionym kolejny „benefit”, którzy dzięki temu mogą zachować tak oczekiwaną równowagę między życiem zawodowym i prywatnym.

Mgr Oksana Tymińska – psycholog, psychoterapeuta, z Centrum Medycznego Damiana

Wypalenie zawodowe a home office – czy da się tego uniknąć?

Niestety, bardzo trudno jest walczyć z brakiem motywacji do wykonywania działań. OK, wiele osób powie, że przecież dzięki pracy możemy zarabiać pieniądze, które pozwalają nam przetrwać. Nie dajcie się jednak zwieźć. Wypalenie zawodowe staje się na tyle poważne, że lekarz będzie nam mógł wypisać L4, jeśli je zdiagnozuje. W końcu od 2019 roku może być uznawana jako choroba. Nie można więc bagatelizować objawów, które towarzyszą wypaleniu. Czy da się jej jakoś uniknąć? Odpowiednia profilaktyka pomoże w „przezwyciężeniu” choroby związanej z tak zwaną izolacją związaną z pracą zdalną.

Przede wszystkim, pomimo wykonywania obowiązków w domu, musimy oddzielić czas pracy od życia prywatnego. Niestety, siedząc przed komputerem w domu nie zauważamy, że jest to kolejna, może dziesiąta, a może jedenasta godzina, którą poświęcamy pracy. Mniej czasu na odpoczynek – większe prawdopodobieństwo pojawienia się wypalenia zawodowego. Wystarczy zwykłe przypomnienie na telefonie, które będzie informować nas, że czas pracy minął, a my wtedy powinniśmy skupić się na sobie. Dotyczy to życia towarzyskiego. Spotkajmy się ze znajomymi, nawet w formie domówki. Czy dorośli nie mogą grać w planszówki? Jasne, że mogą! Dodatkowo można przecież spędzić czas na rozmowie, spacerze w parku.

Nie zapominajmy również o aktywności fizycznej. Praca w domu zmniejsza naszą ilość kroków do minimum. A to z kolei może spowodować duże problemy zdrowotne. Nie rezygnujmy z siłowni, basenu, albo wspomnianego spaceru. Pamiętajmy również o naszym hobby. Powinniśmy mu poświęcać czas wolny, bo wtedy będziemy sami czuli granicę pomiędzy pracą, a życiem prywatnym.

Jeśli zauważymy u siebie pierwsze symptomy wypalenia zawodowego i nie będziemy potrafili sobie z tym problemem poradzić nie bójmy się udać do specjalisty. Wyczuwając brak motywacji, niechęć do pracy, niską koncentrację, brak zaangażowania i irytację powinniśmy zareagować natychmiast. Rozmowa z psychologiem może nam pomóc. Ekspert zdiagnozuje źródło problemu, a następnie doradzi nam jak sobie z nim poradzić.

Sprawdź również inne nasze artykuły z kategorii zdrowie.