Renault idzie w ślady Volvo – co tu się dzieje?

Producenci z dnia na dzień podejmują coraz to bardziej kontrowersyjne decyzje. Niektóre w imię ekologii, inne zaś, żeby ograniczyć swoje wydatki. Jedno jest pewne, coraz to większe restrykcje Unii Europejskiej odnośnie norm spalin nie pomagają producentom. Więc jak poradzi sobie z tym Renault?

Pojedziemy max 180 km/h

Wszystkie spalinowe modele marki Renault już za niedługo pojadą maksymalnie z prędkością 180 km/h, elektryki natomiast będą miały ten ogranicznik ustawiony na 160 km/h. W przypadku, kiedy Volvo wprowadzało takie ograniczenia byłem jeszcze w stanie to zrozumieć. W końcu Volvo to marka szczycąca się najbezpieczniejszymi samochodami. Co za tym idzie w imię ochrony pasażerów i kierowcy był to całkiem zrozumiały zabieg. Sam przekonałem się o tym w przypadku testu 400 konnego S90. Natomiast Renault? A co z Megane R.S? Czy nie jest to auto aby wyszaleć się nim na torze? Czy ten sportowy model już od 2022 roku nie będzie się nadawał do torowej jazdy?

Swój plan szef Renault Luca De Meo przedstawił akcjonariuszom jako mapę drogową rozwoju motoryzacji.

To tylko jeden z elementów planu

Jest to większy plan rozwoju marki i osiągnięcie neutralności węglowej do 2040 roku, a globalnie w 2050 roku. Szef Luca De Meo tłumaczy, że aż 1/3 wypadków powodowana jest nadmierną prędkością. Ciekawe co na to Niemcy, u których na autostradach nie ma odgórnie ograniczenia prędkości. Co prawda zdarzają się dosyć często, o czym przekonał się ten kierowca [link]. Ale to nie wszystko. Renault zamierza wprowadzić aktywny tempomat jako pierwszy krok do zniszczenia możliwości przekraczania prędkości. Z początku koncepcja jest taka, żeby automatycznie dostosowywał prędkość poruszającego się pojazdu do ograniczeń na drodze. W późniejszych czasach ma to doprowadzić do tego, że nie będzie możliwości przekroczenia prędkości w ogóle. Ciekawe co na to polscy drogowcy, którzy ustawiają dziwne ograniczenia prędkości i często zbyt dużo znaków w jednym miejscu.

Jak zaopatrują się na to polscy kierowcy? Z pewnością ostudzi to zapędy niektórych, jednak w przypadku wprowadzania tych ograniczeń przez Volvo głośno było o ograniczaniu wolności. Trochę w tym prawdy jest, jednak ja wychodzę z założenia, że należy wszystkiego używać z umiarem i dozą rozsądku. Ulica to nie tor wyścigowy, a raczej nikt nie będzie pędził Dusterem 200 km/h na autostradzie, bo się nie da. Swoją drogą jest niewiele modeli tej marki, które rozwijałyby wyższe prędkości niż ogranicznikowe 180 km/h. Jednak mam nadzieje, że dopóki produkują auta R.S to do nich nie wprowadzą tak absurdalnych restrykcji. Chyba, że będzie możliwość ich zdjęcia dla chętnych co jeżdżą po torach.

Jedno jest pewne. Renault dąży do mocnej elektryfikacji gamy i zachęcenia nas do kupna elektryków. Moje zdanie jest od zawsze to samo. Obecnie w Polsce nie ma na to możliwości. Ale patrząc na ostatnie działania Unii Europejskiej to w motoryzacji źle się dzieje.

Będziemy tęsknić za takimi samochodami
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Wiemy kiedy pierwsze urządzenia z HarmonyOS 2.0 trafią na rynek!