reprezentacja
fot. PZPN

Szewczenko największym faworytem do objęcia posady selekcjonera!

Saga z wyborem nowego selekcjonera reprezentacji Polski zmierza ku końcowi. Na ostatniej prostej zostali jedynie Adam Nawałka i Andrij Szewczenko. Wszystko jednak wskazuje, że to właśnie ten drugi zostanie nowym trenerem naszej kadry. Podobno Ukrainiec zgodził się na obniżenie wymagań!

Nawałka opcją numer dwa

W dalszym ciągu nie wiemy, kto zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Po tym, jak Paulo Sousa przeniósł się do brazylijskiego Flamengo Rio de Janeiro, zostawiając naszą drużynę na trzy miesiące przed barażowymi spotkaniami, wszystko wskazywało, że Polaków poprowadzi dobrze nam znany Adam Nawałka. Pojawiało się kilku kandydatów, jednak to on był najbezpieczniejszą opcją. Do czasu!

Przeczytaj także: Znamy datę prezentacji nowego trenera Reprezentacji Polski

Wśród wymienianych kandydatów znalazły się takie nazwiska, jak Pirlo, Cannavaro, Grant, czy Andrij Szewczenko. I to właśnie ten ostatni zdaje się być najpoważniejszym kandydatem do objęcia posady. Z początku nie za bardzo wierzono, że Ukrainiec będzie dostępny, ponieważ jego pensja w Genoa CFC wynosiła ponad 2 mln euro. PZPN nie mógł sobie pozwolić na takiego wydatki. Coś jednak się zmieniło.

Andrij Szewczenko jednak dla reprezentacji Polski?

Adam Nawałka z największego faworyta do objęcia posady selekcjonera reprezentacji Polski w ciągu kilku dni stał się drugim wyborem. Pierwszym został Andrij Szewczenko, zwłaszcza po tym, jak legendarny ukraiński napastnik został zwolniony przez poprzedniego pracodawcę. Przeszkodą były jednak wymagania, ponieważ według dziennikarza Sport.pl, „Szewa” rzekomo zażądał, aż 3 miliony euro rocznie! PZPN nie mógł sobie pozwolić na takie wydatki. Dla porównania Sousa zarabiał 850 tys. euro rocznie, co i tak jest ogromną kwotą.

PZPN podobno przygotował nieco mniejszą ofertę, która skłoniła Szewczenkę do rozważań. Jak podaje Super Express, Cezary Kulesza zaproponował Ukraińcowi pensję na poziomie 200 tys. euro miesięcznie, co daje łącznie 2,5 miliona euro rocznie. Andrij Szewczenko miał pozytywnie odebrać tego typu propozycję. Podobno spotkanie z Cezarym Kuleszą wypadło bardzo dobrze, a były napastnik m.in. AC Milanu miał być podekscytowany perspektywa współpracy z reprezentacją Polski.

Czy Szewczenko to dobry wybór? W kontekście zarobków na pewno nie, ponieważ kontrakt Adama Nawałki miał wynosić 200 tys. złotych. Pod względem sportowym Genoa CFC niezbyt dobrze radziła sobie pod przywództwem Ukraińca, natomiast jego największym osiągnięciem z reprezentacją Ukrainy było dojście do ćwierćfinałów podczas Euro 2020.

Nowego trenera mamy poznać do końca tego miesiąca.