Tryb parkingowy Mio. Zarysują auto? Kamera to nagra

Zarysowane drzwi, wgnieciony zderzak i klasyczna karteczka za wycieraczką, której oczywiście nigdy tam nie było. Parkingowe szkody mają to do siebie, że ich sprawca często znika szybciej, niż właściciel zdąży wrócić do samochodu. Kamera z aktywnym trybem parkingowym może w takiej sytuacji dostarczyć nagranie pomocne w ustaleniu przebiegu zdarzenia. Problem polega na tym, że funkcja widoczna w specyfikacji nie zawsze działa bez dodatkowego zasilacza. Tryb parkingowy Mio w nowych modelach MiVue wykorzystuje Smartbox umieszczony wewnątrz urządzenia. Kierowca nadal musi prawidłowo podłączyć kamerę do instalacji auta, ale nie musi już kupować oddzielnego modułu.
Tryb parkingowy Mio Tryb parkingowy Mio
Tryb parkingowy Mio

Tryb parkingowy Mio ma rozwiązać problem, o którym wielu kierowców dowiaduje się dopiero po zakupie wideorejestratora. Kamera teoretycznie obsługuje monitoring postoju, ale do jego uruchomienia potrzebny jest dodatkowy moduł zasilający. Do ceny urządzenia trzeba więc doliczyć koszt akcesorium, a niekiedy również jego montażu. W nowych kamerach Mio MiVue moduł Smartbox został zintegrowany bezpośrednio z urządzeniem. W zestawie znajduje się także przewód potrzebny do podłączenia kamery do instalacji samochodu. Dzięki temu auto może być monitorowane również po wyłączeniu silnika, bez konieczności dokupowania kolejnego pudełka z przewodami.

Tryb parkingowy Mio
Tryb parkingowy Mio

Tryb parkingowy Mio bez dodatkowego Smartboxa

Kupując kamerę samochodową, najczęściej patrzymy na rozdzielczość, liczbę klatek, jakość nagrań nocnych i szerokość pola widzenia. Dopiero później okazuje się, że interesujący nas tryb parkingowy wymaga zakupu dodatkowego przewodu lub zewnętrznego modułu zasilającego.

Mio postanowiło zintegrować Smartbox z nowymi modelami MiVue. Rozwiązanie zastosowano w kamerach MiVue 803W Pro, MiVue 903W Pro oraz MiVue 903WD Pro Dual. Odpowiedni przewód 3-kanałowy znajduje się już w zestawie.

Nie oznacza to, że wystarczy położyć kamerę na desce rozdzielczej i ogłosić sukces. Aby tryb parkingowy Mio działał po wyłączeniu zapłonu, urządzenie musi zostać prawidłowo podłączone do zasilania samochodu. Znika jednak konieczność kupowania osobnego Smartboxa lub zestawu typu Hardwire Kit.

Według producenta kierowca może w ten sposób zaoszczędzić od 100 do 250 zł w porównaniu z rozwiązaniami wymagającymi dokupienia dodatkowego akcesorium.

Kamera nagrywa także po zgaszeniu silnika

Głównym zadaniem systemu jest monitorowanie samochodu, gdy kierowcy nie ma w pobliżu. Kamera może zarejestrować uderzenie podczas parkowania, zarysowanie drzwi lub akt wandalizmu.

Takie nagranie nie cofnie szkody i nie sprawi, że lakier magicznie wróci do poprzedniego stanu. Może jednak ułatwić ustalenie sprawcy oraz przedstawienie przebiegu zdarzenia ubezpieczycielowi lub odpowiednim służbom.

Tryb parkingowy Mio uruchamiany jest z poziomu menu kamery. Użytkownik nie musi konfigurować dodatkowego modułu ukrytego pod deską rozdzielczą. Wszystkie najważniejsze ustawienia monitoringu znajdują się bezpośrednio w urządzeniu.

System otrzymał również zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem akumulatora samochodu. Producent zaznacza jednak, że ochrona ta nie dotyczy pojazdów korzystających z instalacji 24 V.

Tryb parkingowy Mio
Tryb parkingowy Mio

Time-Lapse i wykrywanie ruchu jednocześnie

Nowe kamery Mio mogą przez całą noc rejestrować obraz w energooszczędnym trybie poklatkowym. Time-Lapse pozwala zapisać długi okres postoju w postaci przyspieszonego materiału, który zajmuje mniej miejsca niż klasyczne nagranie ciągłe.

Jednocześnie urządzenie wykrywa ruch w pobliżu samochodu. Materiały pochodzące z obu sposobów rejestrowania zapisywane są w oddzielnych folderach. Kierowca nie musi więc przewijać całej nocy nagranej klatka po klatce, aby znaleźć moment, w którym ktoś uderzył w auto.

Połączenie Time-Lapse z detekcją ruchu jest jednym z ważniejszych elementów, którymi tryb parkingowy Mio ma odróżniać się od prostszych systemów spotykanych w tańszych kamerach.

Trzeba jednak pamiętać, że skuteczność nagrania nadal zależy od ustawienia obiektywu, warunków oświetleniowych oraz tego, czy zdarzenie miało miejsce w polu widzenia kamery.

Wi-Fi ułatwia kopiowanie nagrań

Każdy, kto próbował wyjąć kartę pamięci z kamery zamontowanej ciasno przy lusterku, wie, że nie zawsze jest to zajęcie godne spokojnego człowieka. Karta wypada pod fotel, ręka nie mieści się między urządzeniem a szybą, a potrzebne nagranie nagle staje się trudniejsze do zdobycia niż sprawca parkingowej obcierki.

Nowe modele wyposażono w Wi-Fi, które pozwala bezprzewodowo kopiować materiały. Nie trzeba więc za każdym razem wyjmować karty pamięci i podłączać jej do komputera.

Łączność bezprzewodowa wykorzystywana jest również do aktualizacji OTA. Poprawki oprogramowania i nowe funkcje mogą być pobierane bez konieczności ręcznego instalowania plików.

Tryb parkingowy Mio pozostaje głównym wyróżnikiem nowej serii, ale producent nie ograniczył wyposażenia wyłącznie do monitorowania samochodu podczas postoju.

Tryb parkingowy Mio
Tryb parkingowy Mio

Ostrzeżenia o fotoradarach i pomiarze odcinkowym

Kamery otrzymały system ostrzegania o fotoradarach oraz odcinkowych pomiarach prędkości. Podczas przejazdu przez kontrolowany fragment drogi urządzenie oblicza średnią prędkość samochodu.

Kierowca może dzięki temu sprawdzić, czy nie przekracza dopuszczalnego limitu na całym odcinku. Nie chodzi więc jedynie o chwilową prędkość widoczną na liczniku, lecz o średni wynik obliczany od początku pomiaru.

Funkcja ma pomagać w spokojniejszym przejeździe przez kontrolowany fragment trasy. Ostatecznie najlepszym sposobem na uniknięcie mandatu nadal pozostaje jednak jazda zgodna z ograniczeniami, nawet gdy kamera akurat postanowi się nie odezwać.

Sony STARVIS 2 w Mio MiVue 903W Pro

Najbardziej istotne nagranie z parkingu bardzo często powstaje w najgorszych możliwych warunkach. Jest ciemno, pada deszcz, tablica rejestracyjna odbija światło, a samochód sprawcy opuszcza miejsce zdarzenia, zanim kamera zdąży złapać ostrość.

Mio MiVue 903W Pro wykorzystuje sensor Sony STARVIS 2. Według producenta ma on poprawiać czułość po zmroku, szczegółowość obrazu oraz czytelność tablic rejestracyjnych.

Wszystkie nowe modele korzystają również z technologii HDR. Kamera łączy kilka ekspozycji w jedno ujęcie, aby zachować więcej szczegółów podczas jazdy pod słońce lub nocą, gdy obraz oświetlają reflektory innych pojazdów.

Lepsza jakość obrazu może mieć szczególne znaczenie, gdy nagranie ma posłużyć jako materiał dokumentujący kolizję albo uszkodzenie zaparkowanego auta.

Tryb parkingowy Mio
Tryb parkingowy Mio

Trzy kamery Mio z nowym trybem parkingowym

Najtańszym modelem w przedstawionej serii jest Mio MiVue 803W Pro, wyceniony na 469 zł. Kamera ma wbudowany Smartbox, tryb parkingowy, Wi-Fi, aktualizacje OTA oraz nagrywanie z wykorzystaniem HDR.

Mio MiVue 803W Pro w Media Expert.

Mio MiVue 903W Pro kosztuje 549 zł. Najważniejszą różnicą jest zastosowanie sensora Sony STARVIS 2, który ma poprawiać jakość materiału nagrywanego nocą oraz w trudniejszych warunkach oświetleniowych.

Mio MiVue 903W Pro w Media Expert.

Najbardziej rozbudowany Mio MiVue 903WD Pro Dual kosztuje od 649 zł. Zestaw obejmuje dodatkową kamerę tylną MiVue E40, rejestrującą obraz w rozdzielczości Full HD. Tylna kamera obsługuje HDR oraz technologię Night Vision.

Mio MiVue 903WD Pro Dual w Media Expert.

Wersja Dual może monitorować jednocześnie przestrzeń przed samochodem i za nim. Ma to znaczenie podczas postoju, ponieważ sprawca szkody nie zawsze pojawi się grzecznie przed przednim obiektywem.

Wszystkie trzy modele zostały objęte trzyletnią gwarancją producenta.

Tryb parkingowy Mio rozwiązuje realny problem

Określenie „nowa generacja” brzmi poważnie, choć w praktyce najważniejszą zmianą jest zintegrowanie elementu, który dotychczas często trzeba było kupować osobno. Nie jest to rewolucja zmieniająca sposób działania wideorejestratorów, ale dla kierowcy może oznaczać niższy koszt i prostszy zestaw.

Tryb parkingowy Mio nie wymaga dokupowania zewnętrznego Smartboxa, a odpowiedni przewód znajduje się w komplecie. Kamera nadal musi zostać poprawnie zamontowana i podłączona do instalacji samochodu, lecz użytkownik od początku otrzymuje wszystkie potrzebne elementy.

To rozsądne podejście. Funkcja widoczna dużymi literami na pudełku powinna przecież działać bez konieczności odkrywania podczas montażu, że do pełnego zestawu brakuje jeszcze jednego przewodu za kilkaset złotych.

Przy okazji zobacz nasz test Volvo XC60 po liftingu.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama