Ukraina wciąż zagrożona? Rosyjskie wojska się nie wycofują, a jedynie przemieszczają.

Ukraina wciąż zagrożona? Rosyjskie wojska się nie wycofują, a jedynie przemieszczają.

W ostatnich dniach świat obiegły informacje o zakończeniu ćwiczeń wojsk rosyjskich oraz wycofaniu się z granicy z Ukrainą części żołnierzy. Na zapytanie o wycofanie się reszty wojsk, Kreml odpowiedział, że to trochę trwa i trzeba tylko poczekać. Oczywiście nie spotkało się to z aprobatą Zachodu, który domagał się całkowitego wycofania się rosyjskich sił z regionu. Jak się jednak okazało, część wojska wycofała się, by na jej miejsce od razu wpłynęła cała masa zmechanizowanych oddziałów, dodatkowo lepiej uzbrojonych.

Jak ocenia były wojskowy, Lloyd Austin, […] Nie sprowadza się więcej jednostek, kiedy masz zamiar zaraz się spakować i wrócić do domu. Austin przyleci do Polski by powitać nowe siły amerykańskie, które przybyły na wschodnią flankę NATO.

Ukraina: Generał z USA przewiduje zaognienie konfliktu. REUTERS/Johanna Geron
Lloyd Austin, były generał, podważa prawdziwość słów Kremla o wycofaniu wojsk. /Reuters

Ukraina wrażliwa również na granicy z Białorusią?

Przeczytaj także: AMAZONIA I JEJ WYLESIANIE POSTĘPUJE SZYBCIEJ NIŻ W 2021. PREZYDENT BRAZYLII OSKARŻONY.

Jak podaje Reuters, duża część rosyjskich sił przeniosła się w okolice granicy Ukrainy z Białorusią, gdzie w nocy z 16 na 17.02 powstał most na rzece Prypeć, ułatwiajacy przedostanie się na stronę ukraińską. Dodatkowo, Rosjanie na granicę z Ukrainą masowo przewożą całe zapasy krwi. Może to oznaczać zarówno potencjalne zaognienie konfliktu jak również samozabezpieczenie się, jednak w drugą opcję, biorąc pod uwagę potęgę militarną Rosji, ciężko uwierzyć. Na dużo większą skalę od działań militarnych trwa teraz wojna informacyjna, a Rosja i USA nawzajem oskarżają się o sianie propagandy i działania na szkodę Ukrainy. To właśnie Ukraina jest w tym konflikcie najbardziej poszkodowana, stojąc w obliczu rosyjskiej agresji oraz paniki, która konsekwentnie rosiewana jest przez państwa Zachodu.