Xiaomi Mi LED TV 4S 55" - tani i dobry telewizor

Xiaomi Mi LED TV 4S 55″ – tani i dobry telewizor?

Markę Xiaomi kojarzymy głównie ze smartfonami, bądź kamerami sportowymi. Producent ten radzi sobie całkiem nieźle również w przypadku innych kategorii. Na Aliexpress znalazłem choćby maszynkę do włosów, słuchawki, suszarkę do butów, czy… mikser kuchenny. Jak widać, ta chińska marka nie zamierza ograniczać się do wąskiej grupy produktów. Właśnie dlatego też zainteresował mnie Xiaomi Mi LED TV 4S 55”. Dobrze widzicie, tym razem producent „poszedł” w telewizory. Na pierwszy rzut oka wygląda to na hit cenowy, bowiem model ten kosztuje 1799 zł. Sprawdźmy, czy jest to rzeczywiście tani i dobry telewizor. 

Nie wiem jak wy, ale mi telewizja nie jest potrzebna do szczęścia. Wiecznie reklamy, stare filmy, ciągłe przeskakiwanie po kanałach. Inaczej wygląda temat VOD, a więc wideo na życzenie. Chodzi mniej więcej o Netflix, HBO GO i podobne usługi, które oferują nam w ramach abonamentu wiele fajnych materiałów: zarówno seriali, jak i filmów. W takim przypadku przydałby się telewizor. Najlepiej taki, który oferować będzie wysoką rozdzielczość, wierne odwzorowanie kolorów, a także funkcje smart. Krótko mówiąc, ma być tani i dobry. Otrzymałem do testów XIaomi Mi LED TV 4S 55”. Czy właśnie odkryliśmy hit, a marka wyprzedzi konkurencję za sprawą dobrych parametrów i jeszcze lepszej ceny? 

Xiaomi Mi LED TV 4S 55" - tani i dobry telewizor

Specyfikacja techniczna Xiaomi Mi LED TV 4S 55”

  • Model: L55M5-5ASP
  • Procesor: ARM Cortex A53 + Mali 470
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Pamięć wbudowana: 8 GB
  • Przekątna i rozdzielczość ekranu: 55 cali, 3840 x 2160 pikseli, matryca LCD VA
  • Częstotliwość odświeżania: 60 Hz
  • Tuner: DVB-C, DVB-S2, DVB-T2
  • Smart TV: Amazon Prime, Android TV, Google Play i Chromecast, Netflix, YouTube
  • Formaty wideo: H.264, H.265, MPEG1/2/4, VC-1, VP8, VP9
  • Łączność: Bluetooth 4.2, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac 2,4 GHz i 5 GHz
  • Złącza: 3 x HDMI, 3 x USB, RJ-45, Cl+, SPDIF, wejście AV, wyjście audio 3,5 mm (słuchawkowe)
  • Dźwięk: Dolby, DTS, głośniki wbudowane 2 x 10 W
  • Rozmiar:1231,6 x 83,4 x 767,3 mm (z podstawką), waga 12,45 kg, montaż naścienny VESA 300×300

Zawartość zestawu jest dość skromna. W opakowaniu oprócz telewizora Xiaomi Mi LED TV 4S 55” znajdziemy również przewód zasilający, cztery śruby do mocowania podstawek, pilot oraz instrukcję obsługi. 

Tani i dobry telewizor?

Bohater artykułu, TV o kodowej nazwie L55M5-5ASP już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie solidnego sprzętu. Rozdzielczość Ultra HD wraz z HDR, do tego fajny design i prosty w obsłudze system Android TV. Wygląda to aż za dobrze. O technice porozmawiamy później. Sprawdźmy kwestie wizualne.

Front, a konkretnie ramka została wykonana z aluminium. Producent zdecydował się na umieszczenie dwóch nóżek po bokach. Jedni takie rozwiązanie lubią, inni z kolei preferują podstawę umieszczoną centralnie. Warto wcześniej sprawdzić, jaki macie stolik, bowiem szerokość nóżek wynosi w najszerszym miejscu 101 cm. Mogłoby się wydawać, że to bardzo cienki telewizor, któremu blisko do OLED-owych modeli, jednak podzespoły zajmują jednak sporo miejsca. Tak czy inaczej, wygląda on dobrze i zdecydowanie będzie pasować do każdego rodzaju wnętrza. 

W przypadku rozmiaru, na dzień dzisiejszy maksymalna przekątna matrycy wynosi 55 cali. Niestety, w naszym kraju nie są dostępne większe ekrany, aczkolwiek np. na Aliexpress widziałem modele 75, 70, 65 cali. Ten największy wyceniono na 3269 dolarów i nie ukrywam, wygląda on naprawdę dobrze.

Xiaomi Mi LED TV 4S 55” – jaką ma matrycę?

Matryca LCD typu VA. Niby okej, ale barwy mogą się pogorszyć pod kątem. Producent wybrał tańsze podświetlenie bezpośrednie, a więc nie jest idealnie. Kolory nie są na takiej matrycy odwzorowane dobrze. Ja jednak być może nie jestem mega wymagającym użytkownikiem, bo aż tak nie raziło mnie to w oczy. Plusem jest natomiast pokrycie palety barw. Wspomniana wcześniej matryca LCD typu VA sprawia, że czerń i kontrast może i nie są idealne, ale raczej nie powinna ich jakość przeszkadzać w codziennym użytkowaniu telewizora. Kwestię HDR też można podważyć, bowiem na przykład YouTube technologii tej nie rozpoznaje. 

Raczej nie dla graczy

O ile “zwykły śmiertelnik” nie będzie narzekał na jakość matrycy, o tyle osoba, która chce grać w dynamiczne tytuły na przykład za pomocą PC-ta może mieć powody do marudzenia. Dlaczego? Producent zdecydował się na matrycę LCD VA oferującą rozdzielczość UHD z odświeżaniem na poziomie 60 Hz. Niestety, to sprawia, że obraz nie będzie tak płynny, jak w przypadku telewizorów z matrycami 120 Hz. To raczej oczywiste. Będzie można grać, ale wymagający gracze będą się zapewne krzywić za sprawą laga i to dość mocno wyczuwalnego. No cóż, ideałów nie ma. Ale nie martwcie się konsolowcy. Przecież wasz sprzęt nie rozpędza się bardziej niż 30, bądź 60 fps, dlatego też raczej spadków płynności nie powinniście zauważyć. Przynajmniej w przypadku FIFY 20 ja jakiś kłopotów nie zauważyłem. Dlatego też zaznaczyłem, że jest to model raczej nie dla graczy.

Tak czy inaczej, według mnie pomimo tego, że to LCD nadal mamy do czynienia z bardzo dobrą matrycą. Rzecz jasna, w tym przedziale cenowym. Odwzorowanie kolorów jest poprawne, jasność ekranu wypada dobrze. O ile nie ustawicie automatycznej regulacji, bowiem ta kwestia sprawia, że kolory nie będą wiernie odwzorowane. Kąty widzenia na poprawnym poziomie. Dlaczego? W przypadku większego kąta można zaobserwować wyblaknięcie kolorów. To sprawia, że komfort oglądania telewizji przez kilka osób nie do końca będzie fajny.

Rzecz jasna, możemy wybierać tryby, które optymalizują kontrast, nasycenie kolorów, ostrość, odcień, czy poziom jasności. Istnieje również możliwość wyboru temperatury kolorów. 

Xiaomi Mi LED TV 4S 55” to model odpowiedni dla fanów nowych technologii

Szybkie przejście do Netflixa, czy Prime Video za pomocą przycisków dedykowanych ma pilocie sugerują to, dla kogo został on stworzony. Co prawda mamy rzecz jasna do dyspozycji tunery DVB. Są, działają dobrze, telewizja naziemna odbierana jest poprawnie. Ja jednak na co dzień korzystałem głównie z YouTube oraz Netflixa. 

Plus i minus, czyli Android TV

Niestety, nie do końca jestem zadowolony z oprogramowania Android TV. To znaczy, działa ono poprawnie, jednak potrafiło się delikatnie “zawiesić”. Na szczęście nie działo się to zbyt często. O ile mamy do dyspozycji ogromną ilość aplikacji i gier, o tyle laik może mieć problem z “ogarnięciem tego wszystkiego”. Na szczęście mamy do dyspozycji już na początku wiele aplikacji, jednak w tych preinstalowanych zabrakło mi przeglądarki. Mamy Netflixa, czy YouTube. Dlaczego więc nie ma programu do przeglądania internetu. Możemy zainstalować Puffin, jednak osobiście miałem do tej aplikacji sporo zastrzeżeń. Głównie chodzi o intuicyjność, a raczej jej… brak. To tylko moje marudzenie i ktoś inny może mieć zupełnie odmienne odczucia. Fajną funkcją Xiaomi Mi LED TV 4S 55” jest obsługa za pomocą Asystenta Google, również w naszym, rodzimym języku. Algorytm działa poprawnie, nie zauważyłem żadnych problemów podczas korzystania z tego dodatku. Za pomocą Chromecast możecie nie tylko uruchamiać filmiki z aplikacji YouTube z telefonu na ekranie telewizora, ale również możliwe jest tak zwane odbicie lustrzane. Przeglądanie mediów społecznościowych z telefonu na TV? Czemu nie! Xiaomi Mi LED TV 4S 55” oferuje taką funkcjonalność. 

Nie tylko streaming

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy wykorzystuje głównie aplikacje do streamingu. Dlatego też muszę wspomnieć o portach wejścia/wyjścia. Mamy więc trzy HDMI, które mają odpowiedni odstęp od siebie. Nieco inaczej wygląda kwestia USB. O ile jedno jest bardzo daleko, o tyle pozostałe dwa według mnie umiejscowione są zbyt blisko siebie, przez co np podpięcie dwóch pendrive może sprawiać problemy. Pozostałe gniazda, a więc np LAN, czy optyczne rozmieszczono już poprawnie, dlatego też nie będziecie mieli żadnych problemów nawet wtedy, gdy podłączycie wszystkie na raz. 

Tak czy inaczej, podpięcie dowolnego urządzenia (laptop, dekoder, konsola) do HDMI sprawia, że telewizor błyskawicznie je odczytuje. 

Audio i pilot

Głośniki są wbudowane w obudowę. Czy warto z nich korzystać? To zależy. Ja osobiście przyzwyczajony jestem do dobrej jakości dźwięku, dlatego też odsłuch z tych dwóch 10-Watowych głośniczków nie był dla mnie czymś przyjemnym. Niemniej jednak da się to robić, ale wspaniałych efektów dźwiękowych nawet pomimo Dolby Audio i DTS się nie spodziewajcie. Podłączyłem szybko zewnętrzny zestaw audio za pomocą portu optycznego i wtedy było już bardzo dobrze. 

Żadnego problemu nie miałem z kolei z pilotem wchodzącym w skład Xiaomi Mi LED TV 4S 55″. Wykonany solidnie z dobrej jakości plastiku, wyposażony w najpotrzebniejsze przyciski. Korzystanie z niego jest bardzo intuicyjne, pracuje on sprawnie, wygodnie leży w dłoni. Zero problemów. 

Podsumowanie
Xiaomi Mi LED TV 4S 55” to tani telewizor. I to widać, bez dwóch zdań. Kwota, jaką musimy wydać za ten model jest bardzo atrakcyjna, ale to z kolei zmusza producenta do zastosowania średniej jakości podzespołów. Niemniej jednak, według mnie L55M5-5ASP oferuje dobrą jakość obrazu, poprawne działanie oprogramowania oraz wiele wygodnych funkcji, takich jak między innymi Chromecast. To po prostu dobre urządzenie w swojej półce cenowej. Obraz jest dobry, barwy poprawnie odwzorowane, jednak pod większym kątem można zauważyć, że te bledną. Nie wspomnę o sporym lagu, czy nie do końca komfortowym ustawieniu niektórych portów. Tak czy inaczej, jego cena zachęca do zakupu i jeśli jesteście mniej wymagającymi użytkownikami to myślę, że warto się nim zainteresować. Fani kina, którzy wymagają wiernego odwzorowania barw muszą szukać dalej, a z pewnością nie w tej półce cenowej.
Zalety
Atrakcyjna cena
Dobra jakość wykonania
Uniwersalny design
Poprawna jakość obrazu
Wady
Słabe kąty widzenia
Brak HDR na YouTube
Nie do końca dobrze odwzorowane barwy
7.5
Wynik
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Call of Duty: Modern Warfare – powrót legendy!