Tak wygląda nowe Volvo ES90. Premiera w rzeszowskim salonie

Szwedzka elektryczna limuzyna trafiła do Rzeszowa. Mieliśmy okazję uczestniczyć w lokalnej premierze Volvo ES90. Jakie mamy wnioski? Czy tak wygląda przyszłość motoryzacji?
premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl. premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.
premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.

W sobotni, mroźny wieczór udaliśmy się do Rzeszowa, by u autoryzowanego dealera D&R Czach zobaczyć szwedzkiego sedana typu liftback, Volvo ES90. Wydarzenie zgromadziło klientów, fanów marki i przedstawicieli mediów. Czy ta 5-metrowa elektryczna limuzyna zastąpi spalinowe S90? Co na to potencjalni klienci?

premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.
premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.

Lubię Volvo. Nawet bardzo. W tych autach możesz poczuć się luksusowo, ale przy okazji nikt nie powie, że chwalisz się statusem społecznym. Zarówno sedany, jaki SUV-y są wykonane bardzo dobrze, świetnie się prowadzą i cieszą się gigantycznym zainteresowaniem, co wcale mnie nie dziwi. W pewnym jednak momencie marka chcąc być bardzo „eko” doszła do wniosku, że przechodzi na elektryczność, co niekoniecznie wyszło jej na dobre. Jeździłem kilkoma elektrykami Volvo i niestety, ani razu nie wydałem pozytywnej opinii o tych modelach. Słaby zasięg, bardzo duże zużycie prądu, ociężała konstrukcja. Czy ES90 odmieni moje podejście do elektrycznych samochodów marki Volvo?

Dealer D&R Czach zaprezentował nowe elektryczne Volvo ES90

Każda osoba, która odwiedziła salon Volvo D&R Czach w Rzeszowie mogła poczuć się wyjątkowo. Już przy wejściu czekała grupa specjalistów dbająca o każdego gościa tego wydarzenia. Zdjęcia i pyszny poczęstunek, świetna muzyka, zaskakująca choreografia i „bohater” wydarzenia – elektryczny samochód klasy premium – Volvo ES90, początkowo zasłonięty, by wzbudzać ciekawość.

premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.
premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.

Na początku widzieliśmy charakterystyczne światła do jazdy dziennej, które znamy z innych modeli marki Volvo. Tu oczywiście nieco zmodyfikowane, by pasować do pozostałych elektrycznych aut szwedzkiego producenta. Zamiast całej linii LED łączącej się w imitację młota Thora, w przypadku ES90 widzimy kilkanaście pojedynczych elementów. Tylne światła w pewnym sensie nawiązują do spalinowego S90, jednak mają nieco inny wygląd, co jest raczej oczywiste – mówimy przecież o zupełnie nowym samochodzie.

Przechodząc po salonie, zerkałem w kierunku gości by sprawdzać zainteresowanie prezentowanym samochodem. Wiele osób jeszcze przed oficjalną premierą podchodziło do auta, sprawdzało jego rozmiar i pomimo tego, że te było trudno dostrzec, przyglądało się szczegółom tego modelu. Kiedy nadeszła odpowiednia chwila, grupa artystów z Krakowa odsłoniła auto, prezentując jego kształty. Trzeba przyznać, że ES90 wywarł na zaproszonych gościach duże wrażenie. Potężny rozmiar, elegancko zaprojektowana karoseria, minimalistyczne, luksusowe wnętrze – to główne cechy tego modelu.

premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.
premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.

Elektryczna limuzyna typu liftback – Volvo ES90

Auto pod względem designu – mam tu na myśli zarówno karoserię, jak i projekt wnętrza – może się podobać. Stylistyka, która cechuje się szwedzkim minimalizmem została zachowana, chociaż osobiście nie do końca podoba mi się to, jak wyglądają zegary i to, że dosłownie wszystko zostało ukryte w dużym wyświetlaczu zainstalowanym w centralnym punkcie. Względem modelu S90, w ES90 nie doświadczam już tego prestiżu i elegancji. Fakt, jest minimalizm, ale ta nowoczesność jest kierunkiem, który niekoniecznie musi się podobać. Co innego jakość materiałów – tu zarzucić niczego marce Volvo nie mogę, chociaż na ostateczny werdykt przyjdzie czas po testach właściwych.

premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.
premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.

Jak już wcześniej wspomniałem, niezbyt pozytywnie wspominam elektryczne modele tej marki. Szczególnie słabo w testach wypadał EX40, który do Volvo XC40 nawet nie miał startu. Auto zużywało bardzo dużo prądu – nawet wtedy, gdy jechałem „o kropelce”, a przejechanie 300 kilometrów na pełnym naładowaniu baterii było wręcz niemożliwe – oczywiście, z racji przeciętnej pojemności baterii. Do tego dochodziła niska moc ładowania, a to przekładało się na długie postoje przy ładowarkach. Jeśli tak ma wyglądać elektryfikacja gamy modelowej Volvo, wolałbym, by zarząd się opamiętał, co z tego co wnioskuję, ma już miejsce.

premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.
premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.

Volvo ES90 jest inne. Opiera się na platformie SPA2. Auto korzysta z architektury 800V, a to ma przełożyć się na szybsze ładowanie nawet 350 kW – o ile stacja takowe umożliwi. Kolejnym plusem są zastosowane baterie o pojemnościach od 92 do 106 kWh, które mają zagwarantować zasięg do 700 km według WLTP. Imponująco wyglądają również moce, które oferuje auto, bowiem mówimy o 329, 443 i 680 KM, chociaż z drugiej strony zawsze mnie zastanawia – po co? Równie dobrze Volvo może zrobić auto o mocy 1000 KM, skoro i tak jest ono zablokowane systemowo do 180 km/h.

premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.
premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.

Ile kosztuje Volvo ES90 w Polsce?

Nowy, pięciometrowy samochód elektryczny z nadwoziem liftback jest oferowany w trzech wersjach wyposażenia. Najtańsza, Core z czterostrefową klimatyzacją startuje od 313 900 zł. Mówimy o modelu z pojedynczym silnikiem o mocy 333 KM i 480 Nm, który napędza tylne koła. Już w standardzie otrzymujemy 20-calowe felgi, co wpływa na aspekty wizualne. Przyspieszenie do setki ma trwać zaledwie 6,6 sekundy. Kolejna wersja wyposażenia – Plus, posiada nieco bogatsze oświetlenie wnętrza, a także system audio Bose Premium. Jest wyceniona na 330 900 zł. Najdroższa, Ultra, która kosztuje 365 900 zł oznacza między innymi lepsze wyposażenie, bowiem otrzymujemy aktywne zawieszenie pneumatyczne, elektrochromatyczny dach panoramiczny czy system kamer 360 stopni.

premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.
premiera Volvo ES90 w salonie D&R Czach w Rzeszowie. Fot.: Ernest Dragan / MenWorld.pl.

Czy warto zainteresować się Volvo ES90?

Jeśli rzadko robisz dłuższe trasy, masz dostęp do taniego prądu i, przede wszystkim, możesz ładować auto w domu, zakup elektrycznego Volvo ES90 ma sens. Auto jest nowoczesne, świetnie wykonane, ale przy okazji zachowało „ducha szwedzkiego Volvo”. Oferuje użytkownikowi spokój połączony z luksusem, aczkolwiek nie jest to samochód wyzywający i krzyczący z daleka: popatrz, stać mnie na premium, co można zauważyć w przypadku niemieckiej konkurencji.

Nieco zastanawia mnie jednak sama technologia – auto opiera się na platformie SPA2, którą współdzieli z SUV-em EX90, a ten niestety, ma wiele niepochlebnych opinii wsród klientów i recenzentów. Czy ES90 będzie innym, pozytywnie ocenianym autem? O tym przekonamy się dopiero za jakiś czas, kiedy ten model będzie już udostępniony do jazd próbnych.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama