Air Soft Gun - jak zacząć przygodę z ASG?

Air Soft Gun – jak zacząć przygodę z ASG?

ASG (Air Soft Gun) można określić mianem „mniej sławnego kuzyna” paintballu. Ten drugi zyskał sporą popularność w Polsce i coraz częściej staje się ważnym punktem w grafiku. Mam tu na myśli wieczory kawalerskie, czy imprezy firmowe. Co jednak z tym airosftem?  Jako czynny gracz, postaram się trochę przybliżyć temat…

„ASG” z czym to się je?

AirSoft Gun swoimi zasadami gry do złudzenia przypomina paintball. Obie te formy rozrywki zespołowej mają podłoże paramilitarne, w których eliminacja przeciwnika odbywa się poprzez jego „postrzelenie” bezpiecznym pociskiem. W obu przypadkach są to plastikowe kulki. Jedyną różnicą jest to, że marker (karabinek w paintballu) strzela kulkami wypełnionymi kolorową farbą. W ASG kulkami, które są małe, twarde i do złudzenia przypominające te z … kramów odpustowych.

Air soft gun – co jest potrzebne by zacząć?

I tutaj odpowiedź jest dość prosta… gdyż potrzebne są wyłącznie – chęci! Tempo rozwoju airsoftu jest tak szybkie, iż wiele firm (co może być dla nas zaskoczeniem) zajmujących się organizacją eventów airsoftowych posiada nawet w swojej ofercie wypożyczanie pełnego sprzętu! Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy uniknąć większych wydatków przy pierwszym kontakcie z ASG.

Przede wszystkim BEZPIECZEŃSTWO!

Bezpieczeństwo w Air Soft Gun (ASG) to sprawa priorytetowa.

  • Broń/replika – słowo replika jest tu kluczowe, gdyż karabinki szturmowe, pistolety, karabiny snajperskie, granaty, LKM-y do złudzenia przypominają broń na ostrą amunicję. Repliki są wykonane z największą dbałością o szczegóły, z wykorzystaniem materiałów takich samych, jak przy produkcji ich „prawdziwych” odpowiedników. W tym miejscu moja rada. Nie zabieraj swojego sprzętu w miejsca publiczne, a jeśli jesteś zmuszony używaj do tego celu specjalnych pokrowców, lub walizek. Błędnie rozpoznana replika może prowadzić do niespodziewanych, a tym samym nieprzyjemnych sytuacji…
  • Ochrona oczu – okulistą z wykształcenia nie jestem, ale z tego co się orientuje to większość mechanicznych uszkodzeń naszego aparatu wzrokowego, może prowadzić do utraty widzenia. Okulary, lub gogle powinny znaleźć się na naszej liście zakupów. W tej kwestii nie powinniśmy oszczędzać.
  • Ochrona twarzy – mowa o masce, która ochroni nasz aparat mowy, a co za tym idzie nasze uzębienie. Osobiście byłem świadkiem „spotkania” plastikowej kulki z jedynką jednego z graczy. Ząb zawirował w powietrzu, przecinając ostry cień mgły 🙂 I mimo żartu, uwierzcie – stałe nie odrastają, pozostają więc licówki. Krótko mówiąc, zakup maski będzie bardziej opłacalny, niż wizyta u stomatologa. Alternatywnie polecam użycie ochraniacza bokserskiego.
  • Obuwie – biorąc pod uwagę różnorodność terenu na którym, odbywają się mecze ASG powinniśmy zadbać o dobrej jakości obuwie. Twarda podeszwa uchroni przed przebiciem i skaleczeniem stopy. Wysokość buta zabezpieczy naszą kostkę przed skręceniem lub nadwyrężeniem stawu skokowego. Z mojego doświadczenia polecam obuwie nieprzemakalne, jeśli planujemy rozgrywki leśne.
  • Ubrania/mundur – ochrona ciała to rzecz gustu i wyczucia stylu. Najczęściej na polach bitwy Air Soft Gun spotkamy graczy, ubranych w wojskowe mundury o różnym kamuflażu (kolorze). Powinniśmy mieć na uwadze zakrycie przede wszystkim delikatnych części ciała. Kulka wystrzelona z mocnej repliki, może doprowadzić do przerwania ciągłości skóry… wow, jak mądrze to napisałem. W skrócie, chodzi o to, że kulki zostawiają mikro urazy w postaci siniaków, krwiaków, otarć, czy nawet pęknięć skóry. Sam zdecyduj co chcesz zakryć. 🙂

Jak zacząć przygodę z Air Soft Gun (ASG)? Podsumowanie artykułu

W kolejnych częściach naszego kompendium wiedzy o ASG powiem Wam coś więcej na temat typów replik (elektrycznych, gazowych, sprężynowych). Dodatkowo dowiecie się, na jakich terenach przyjdzie nam się zmagać (woodland, CQB itd.), co to jest „MILSIM”i jakie są koszty skompletowania pełnego sprzętu. Postaram się odczarować tą, wciąż nieznaną dyscyplinę sportu, jaką jest Air Soft Gun.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Gogle VR prosto z Happy Meal