Akumulator podczas upałów

Rozładowanie baterii podczas upałów to nieco inny proces, niż w przypadku awarii na mrozie. Niskie temperatury powodują, że akumulator traci stopniowo swoje cechy, przez co spada jego sprawność i efektywność. Latem dochodzi natomiast do tzw. samorozładowania – im wyższa temperatura, tym szybciej postępuje proces rozładowania.

Typowe przyczyny rozładowania

Jako głównego winowajcę podaje się zwykle korozję płyt akumulatora. Niestety, mimo że producenci stale szukają nowych rozwiązań konstrukcyjnych, by wydłużyć życie baterii, to kończy się to jedynie na wyższej cenie. Akumulatory wytrzymują z reguły 3-4 lata. Później zaczynają się kłopoty i pojawia się potrzeba regularnego sprawdzania ich stanu, a z czasem nieuniknionej wymiany – twierdzi jeden z ekspertów sklepu z częściami zamiennymi, NoweCzesci.pl.

Ponadto akumulatory samochodowe naprawdę nie lubią wysokich temperatur. Specyfikacja większości baterii określa wartości dla temperatury 20oC. Jej zwiększenie powoduje nieraz dwukrotnie szybsze rozładowywanie akumulatora. Miejmy to na uwadze przed wakacyjnymi wyjazdami, by nie zostawiać auta np. na parkingu, gdzie nie ma ani skrawka cienia.

Porada, która się nie sprawdzi

Na forach pojawiło się całkiem sporo tematów, które dotyczą eksploatacji akumulatora samochodowego. Nierzadko pojawia się tam stwierdzenie, że w przypadku problemów należy sprawdzić poziom elektrolitu i uzupełnić ew. braki wodą destylowaną. To dobra rada, ale dla baterii sprzed dekady. Na chwilę obecną, zdecydowana większość akumulatorów jest bezobsługowa, a płyny hermetycznie zamknięte.

Regularna kontrola akumulatora

To, że akumulatory to obecnie urządzenia bezobsługowe nie oznacza jednak, że nie możemy zdiagnozować ich stanu. Podstawowy wskaźnik zużycia baterii to tzw. zielone oko. Barwa zielona oznacza, że baterii nic nie dolega. Z kolei jeżeli wskaźnik robi się ciemniejszy lub blaknie, oznacza to, że akumulator traci energię. Barwy wskaźnika mogą być różne, w zależności od modelu i producenta. Wszelkie objaśnienia znaleźć można w instrukcji obsługi akumulatora.

By zbadać stan baterii można także sprawdzić jej napięcie. Do tej czynności przyda się miernik prądu, np. multimetr, który można kupić już za kilkanaście złotych. Przy pomocy tego urządzenia należy zdiagnozować napięcie na klemach akumulatora. Przy zgaszonym silniku napięcie powinno mieścić się w granicach 12.4-12.8 V.

Ładowanie akumulatora

Kierowco, jeżeli napięcie jest niższe niż powyżej, a akumulator nie jest stary, nie musisz od razu szukać nowej baterii po sklepach. Najlepiej po prostu go doładować, do czego potrzebny będzie prostownik, najlepiej wyposażony w system, który informuje, że akumulator został z powodzeniem naładowany. Specjaliści z branży polecają tzw. inteligentne prostowniki, które automatycznie dostosują napięcie do fazy ładowania.

Nie zapominajmy też, że napięcie akumulatora bardzo często spada z powodu niedoładowania. Kierowcy, którzy poruszają się po krótkich odcinkach, np. po mieście, nie dają szans alternatorowi na skuteczne naładowanie akumulatora. Dlatego dobrym pomysłem jest, by raz na jakiś czas wybrać się na dłuższą wycieczkę autem, by problem niedoładowania ustąpił sam.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Czekolada i liczba Pi. Co mają wspólnego
Czekolada i liczba Pi. Co mają wspólnego?