Alfa Romeo MiTo Veloce

Alfa Romeo MiTo Veloce – włoska piękność!

Jestem dumny z tego, że pierwsza Alfa Romeo, która trafiła do naszej redakcji była testowana właśnie przeze mnie. Czułem się jak dziecko w wesołym miasteczku, jak wujek Janusz podczas wesela, gdy polewany jest pierwszy kieliszek napoju bogów. Alfa Romeo MiTo Veloce, bo właśnie najmniejszy z modeli włoskiego producenta z Turynu, trafił do naszego garażu jako pierwszy.

Wprowadzenie do świata MiTo

Ciekawostką jest, że nazwa MiTo powstała z połączenia dwóch bardzo ważnych miast w historii Alfy Romeo. „Mi” pochodzi od miasta Mediolan (Milano), w którym otworzono pierwszą fabrykę AR oraz zaprojektowano właśnie to auto, zaś „To” od miasta Turyn (Torino), w którym odbywa się produkcja modelu. Auto właśnie produkowane jest 9 rok, ale nie widać tego po nim zupełnie. Tak jak każda Alfa, w mojej opinii, ma ponadczasową sylwetkę, która nigdy nie będzie wyglądała przestarzale. MiTo powstała na wzór 8C Competizione, z którego czerpie oczywiście kształt przedniego zderzaka, kształt przednich reflektorów, tylne światła w technologii LED oraz linię dachu. Mogłoby się wydawać, że wszystko to zostało spakowane w nieprodukowanej już AR 147, jednak MiTo została zbudowana na płycie podłogowej Fiata Grande Punto oraz Opla Corsa D.

Lekki facelifting i wygląd

Producent zdecydował, że i tak już piękna MiTo, potrzebuje upiększenia. W stosunku do poprzedniej wersji zmieniło się kilka rzeczy, takich jak osłona chłodnicy, przedni zderzak, logo Veloce oraz nowe wzory aluminiowych felg. Wszystko to sprawia, że samochód ten wygląda jeszcze bardziej sportowo i zadziornie. Jest to auto ewidentnie sportowe, a świadczą o tym same wymiary: długość – 4,06 m, wysokość – 1,44 m, szerokość – 1,72 m i rozstaw osi – 2,51 cm. Mimo, że auto jest małe, bardzo wygodnie się w nim siedzi – dużą zasługą w tym jest na pewno bardzo dobre zagospodarowanie wnętrza.
MiTo zostało ubrane w matowy, szary lakier, który prezentuje się wyśmienicie. Auto posiada bardzo aerodynamiczne kształty, co w połączeniu z szerokim rozstawem kół (1,483 mm) daje nam znakomitą przyczepność na powierzchni.  Założony nowy tylny spoiler, lampy o strukturze przypominającej włókno węglowe czy felgi sprawiają, że auto naprawdę wyróżnia się z tłumu i przyciąga wzrok przechodniów.

Jest czym jeździć

Przed rozpoczęciem testów, w naszej redakcji krążyła opinia, że MiTo to samochód tylko i wyłącznie przeznaczone do damskiej części odbiorców. Zdanie zmieniliśmy, gdy na maila przyszła specyfikacja tego auta. Niechęć zmieniła się w pożądanie i ekscytację. Alfa Romeo MiTo w wersji sportowej, czyli Veloce, posiadała pod swoją maską turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1.4 litra, a mocą jaką dysponowała to 170 koni mechanicznych z momentem obrotowym na poziomie 250 Nm.  Na pewno znajdą się tutaj czytelnicy, na których takie osiągi nie robią żadnego wrażenia, jednak auto naprawdę dawało frajdę z jazdy. Sprint od 0 do 100 km/h AR MiTo w tej wersji wynosił 7,5 sekundy, a prędkość maksymalna jaką jest w stanie rozwinąć to auto to około 220 km/h. Turbosprężarka generuje maksymalny moment obrotowy już od 2500 obr/min, dzięki czemu wyprzedzanie staje się błyskawiczne, a co za tym idzie bezpieczniejsze.

DNA Alfy Romeo MiTo Veloce

W MiTo Veloce znajdziemy coś co nazywa się „System DNA”. Jest to technologia, która oddziałuje na pracę silnika, hamulców, układu kierowniczego, zawieszenia i automatycznej skrzyni biegów. Do wyboru mamy trzy różne tryby w jakich pracuje i jeździ auto – D jak Dynamic, czyli tryb super sport, w którym jazda to czysta przyjemność, N jak Normal, czyli tryb w którym raczej jeździmy na co dzień po mieście oraz A – All Weather, czyli tryb, w którym zapewnia nam bezpieczeństwo na drodze niezależnie od warunków pogodowych.

W trybie normalnym auto zachowuje się jak miejski kompakt, który poza wyglądem nie ma nic wspólnego z autem sportowym. Oczywiście, cały czas dysponujemy dużą ilością koni mechanicznych, ale są one bardzo dobrze ujarzmione.
W trybie All-Weather, auto zachowuje się bardzo ostrożnie. Nie ma nagłych zrywów podczas wciskania pedału gazu, samochód jest jeszcze spokojniejszy niż w trybie normalnym – tak jakby ktoś bardzo spokojny wypił szklankę melisy… dla uspokojenia.
Najbardziej odczuwalny jest oczywiście tryb super sport, który z auta o łagodnym usposobieniu, zamienia MiTo w szarpiącego się w klatce pitbulla. Auto staje się agresywniejsze, kręci się do wyższych obrotów, na zegarach pojawia się informacja o tym jak pracuje turbosprężarka. Przy tym trybie, można poczuć prawdziwego ducha Alfy Romeo.

Skrzynia może pozostawiać gorzki smak

Sześciobiegowa, automatyczna skrzynia TCT sprawdza się bardzo dobrze w trybie normalnym, podczas spokojnej jazdy. Jazda po mieście nie jest dla niej żadnym wyzwaniem, jednak gdy w trybie DNA, przełączymy auto w tryb super sportowy, skrzynia ta nie działa do końca tak jakby życzył sobie tego kierowca. Nie reaguje zbyt szybko, czuć jakby była trochę ospała, jakby się ociągała. Oczywiście w trybie manualnym, gdzie wymuszamy zmiany za pomocą manetek schowanych za kierownicą, jazda staje się o wiele przyjemniejsza i bardziej agresywna.

Zaskakujące spalanie

Mogłoby się wydawać, że przy właśnie takiej mocy, samochód będzie pił paliwo litrami, jednak rzeczywistość okazała się znacznie łagodniejsza. Spalanie w trybie miejskim wyniosło ok. 8-9 litrów, zaś podczas troszkę ostrzejszej jazdy – 14 – 15 litrów na sto kilometrów. Wydaje mi się, że jest to bardzo przyzwoity wynik. Takie liczby dostępne są dzięki technologii Multiair, która jest innowacyjnym systemem elektronicznej kontroli zaworów ssania. System ten reguluje powietrze dostarczane przy każdym cyklu spalania i bez konieczności korzystania z tradycyjnej przepustnicy, umożliwia widoczne zniwelowanie zużycia paliwa oraz poprawia reakcję silnika i prowadzenie.

Alfa to przede wszystkim prowadzenie

Jeśli piszemy o Alfach, to najważniejszą kwestią jest prowadzenie. Alfa zdaje się, że zawsze była z technologiami przed konkurencją. Samochody włoskiego producenta zawsze wyróżniały się od swojej konkurencji znakomitym prowadzeniem. Tak samo jest w przypadku modelu MiTo Veloce. Stosunek masy do mocy w tym modelu jest bardzo korzystny, środek ciężkości umieszczony został w pobliżu osi dryfu bocznego – wszystko to zapewnia szybką i dynamiczną reakcję. Zwarty układ kierowniczy sprawia, że nawet jazda przy gwałtownych i nagłych manewrach jest bezpieczna. Do tego wszystkiego dodajmy też lekko obniżone zawieszenie oraz niezawodne typy zawieszenia MacPherson w przedniej osi oraz skrętną belką z tyłu. Podczas szybszej i żwawej jazdy, samochód jedzie jak po sznurku, reagując nawet na najmniejsze ruchy kierownicą. Jazda po górskich drogach pełnych zakrętów to raj dla tego auta i kierowcy.

Zawieszenie i technologia Q2

W każdej wersji silnikowej, Alfa Romeo MiTo Veloce oferuje amortyzatory ze sprężynami, które mają za zadanie zmniejszenie przyspieszenia bocznego. W rezultacie, MiTo zyskuje zdolność pokonywania nierówności znajdujących się na nawierzchni, maksymalną liniowość oraz dużą precyzje reakcji układu kierowniczego, wyśmienitą przyczepność oraz stabilność manewrów i zwinność przy wysokich prędkościach na zakrętach.

Warto też dodać, że w aucie znajduje się elektroniczny system Q2, który oddziałuje jedynie na hamulce. Układ daje efekt samoblokującego się mechanizmu różnicowego, dzięki czemu układ kontroli napędu sprawia, że wewnętrzne koło hamuje na zakręcie i przenosi moment obrotowy na koło znajdujące się po zewnętrznej stronie. W rezultacie, mamy całkowitą kontrolę nad autem wchodzącym w zakręt na dużej prędkości.

Alfa Romeo MiTo to auto, z którego naprawdę nie chce się wysiadać.

Stylistyka wnętrza i media

Wersja auta, jaką mieliśmy okazję testować posiadała skórzane, kubełkowe fotele w kolorze czerwieni, które idealnie oddają to jakim samochodem jest Alfa Romeo MiTo. Materiały wykorzystane w produkcji tego auta, stoją na wysokim poziomie. Po mocniejszym dociśnięciu nie unikniemy nieprzyjemnych dźwięków, jednak podczas jazdy nic nie skrzypi. Deska rozdzielcza oraz obicie drzwi została wyłożona materiałem, który ma imitować karbon. Cały kokpit auta skierowany jest w stronę kierowcy, który w tym aucie jest najważniejszy. Świetnie wyglądające zegary, idealnie wyprofilowana dźwignia do zmiany biegów czy całe centrum sterowania – każdy szczegół tego naprawdę wygląda dobrze.

Bardzo ważną kwestią podczas jazdy, jest system stereo zamontowany w aucie. Alfa Romeo MiTo Veloce została wyposażona w system nagłaśniający “Sound System by BOSE”. Amerykański producent oraz włoscy projektanci postanowili włożyć do tego małego auta 8 głośników oraz subwoofer z 4-kanałowym wzmacniaczem, który został zamontowany w bagażniku. System Hi-Fi dysponuje maksymalną mocą 690 W (średnia moc to 345W. Dźwięk muzyki w tym aucie jest krystalicznie czysty, bas jest bogaty w wysokie tony. Oczywiście muzyki możemy słuchać za pomocą płyt CD-MP3. MiTO w wersji Veloce oferuje również system informacyjno-multimedialny Uconnect z systemem Bluetooth, portami AUX oraz USB, sterowaniem za pomocą głosu, możliwością odczytywania SMS, tunerem cyfrowym DAB oraz obsługą strumieniową dźwięku. System pracuje bardzo dobrze, płynnie i nie spotkałem się z momentami, gdzie po prostu nie odpowiadał.

Mogło być lepiej

Oczywiście MiTo nie jest autem idealnym i ma kilka drobiazgów, które mogłyby zostać poprawione.
Pierwszą rzeczą, która mi osobiście nie przypadła do gustu w tym aucie to kierownica. Właściwie to jej rozmiar – wydaje się być zbyt duża, szczególnie dla tego modelu. Oczywiście, że jest wygodna, ale przed oczami miałem piękny obraz kierownicy rozmiarów tej, którą posiadają Peugeot 208 czy 308. Mała, zgrabna kierownica, która pasuje do sportowego hot-hatcha. Niestety, kierownica w tym modelu bardziej pasowałaby do jakiegoś busa niż do małego sportowego auta. Drugą rzeczą jest dotykowy ekran na kokpicie, który w moim mniemaniu jest za mały i niezbyt dobrze czytelny. Być może jest to efekt czasu, bo od premiery MiTo minęło już 9 lat, jednak producent mógłby postarać się o ekran znacznie lepszej jakości.

Komu jest przeznaczone?

Więc dla kogo jest to auto? Na pewno nie dla rodziny, która potrzebuje auta o wiele większego, czy dla biznesmena, który przyzwyczajony jest do przestrzeni i luksusu. Auto to skierowane jest raczej do młodych ludzi, którzy poszukują małego, sportowego auta, które jeszcze nie będzie wyrywało z foteli, jednak da smak tego, co potrafią auta o wiele mocniejsze.

Podsumowanie

Podczas premiery MiTo mówiono, że ta mała Alfa to krok do miana producenta samochodów z półki premium i myślę, że to prawda. Patrząc na auta, które w ofercie ma włoski producent można się z tym stwierdzeniem zgodzić.

Alfa Romeo MiTo Veloce to szybki i przyciągający uwagę hot-hatch. Oferuje wszystko, czego oczekujemy od sportowego auta – przyspieszenie, super prowadzenie oraz znakomitą przyczepność. Wersję testową, którą mieliśmy okazję pojeździć w salonie można kupić za około 87 tysięcy złotych. Wydaje mi się, że jest to rozsądna cena zważając na fakt, że bezpośredni konkurent tego modelu, czyli Mini Cooper z silnikiem 150 km, to wydatek rzędu ok. 94 tysięcy złotych. Za ponad 7 tysięcy mniej otrzymujemy samochód z lepszymi osiągami i bardzo bogatym wyposażeniem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Mercedes Vito Furgon 119 CDI 4Matic
Mercedes Vito Furgon 119 CDI 4Matic [2020] – jak pracować to w luksusie