Blitzwolf BW FYE2 – dobre brzmienie bez kabla

Budowa etui

Etui, które chroni Blitzwolf BW FYE2 przed uszkodzeniami, pozwala również trzymać je razem. To zapobiega zgubieniu jednej ze słuchawek. Pełni ono również funkcję stacji ładującej. Nasz mini bank energii jest lekki, poręczny i bez problemu zmieści się w kieszeni spodni. Jest wykonany głównie z plastiku (spód i klapka) oraz aluminium (środkowy pasek). Górna klapka jest na tyle przeźroczysta, że po włożeniu do środka słuchawek widać podświetlenie na słuchawkach w postaci dwóch okręgów. W środku można zauważyć też diodę, która informuje o stanie naładowania baterii, która ma starczać do 10 godzin ładowania (bateria o pojemności 520mAh). Niestety plastik jest podatny na zarysowania i palcowanie. Mając słuchawki dwa tygodnie zauważyłem liczne rysy na klapce.

Wygląd jest dość prosty i minimalistyczny, co uważam za plus. Etui jest czarne i jedyne co rzuca się w oczy to nieduży, biały napis „Blitzwolf” na przodzie. Od spodu, w ciemnym, matowym kolorze znajdziemy nazwę modelu i informacje na temat napięć podczas ładowania. Z tyłu znajduje się jedynie port microUSB.

Zauważalny jest brak magnesu w otwieranej części etui. Słuchawki, które je posiadają są dzięki temu zawsze na swoim miejscu i mamy pewność, że są ładowane. Klapka jest bardzo lekka i przez to po otwarciu może wydawać się zbyt luźna. Mimo tego ani razu nie otworzyła mi się samoczynnie. Możliwe, że jest to za sprawą bardzo dobrego dopasowania elementów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Polacy bez wiz do USA! Polska objęta programem bezwizowym Visa Waiver Program