BMW i8 po sześciu latach kończy swój cykl życia

Jeden z najbardziej efektownych samochodów, jakie mi przystało testować, BMW i8 kończy swój żywot. Producent poinformował, że model ten po sześciu latach od wprowadzenia na rynek przestanie być produkowany. Stanie się to w kwietniu 2020 roku. Mowa zarówno o wersji Coupe i Roadster. Marka sprzedała ponad 20 tysięcy sztuk tego modelu od 2014 roku.

Pierwszy raz na temat hybrydowego samochodu sportowego niemieckiej marki mogliśmy usłyszeć podczas targów we Frankfurcie w 2009 roku. Mowa o prototypie BMW Vision Efficient Dynamics. Cztery lata później, w Pekinie mogliśmy zobaczyć wersję produkcyjną o nazwie BMW i8 Spyder. Warto zauważyć, że prototyp praktycznie nie różnił się od projektu, który miał wyjechać na ulice.

BMW Vision Efficient Dynamics - fot Wikipedia
BMW Vision Efficient Dynamics – fot Wikipedia

Producent zbudował ten model w oparciu o architekturę LifeDrive. Chodzi tutaj między innymi o rozłożenie masy 50/50. Rzecz jasna samochód miał wykorzystywać nowoczesną technologię. Efektem miała być niska masa pojazdu oraz niewielki poziom spalania. Współczynnik oporu powietrza wynosi 0,26. Warto również zauważyć, że wnętrze wzmocniono włóknem węglowym. BMW i8 jest pierwszym seryjnie produkowanym autem, który posiadał szkło wzmacniane chemicznie, a także reflektory laserowe. Tak przy okazji, zachęcam do lektury testu BMW i8 Coupe, który pojawił się na łamach naszego portalu.

BMW i8, czyli samochód z przyszłości

Nie ma co ukrywać, projekt, za który odpowiedzialni byli Mario Majandzukic, Benoit Jacob oraz Richard Kim wyprzedził swoje czasy. Jest to samochód, którzy tak mocno przyciąga wzrok innych uczestników ruchu drogowego, że tak naprawdę nie da się przejechać tym autem będąc niezauważonym. Przepiękna linia nadwozia, ogromne, 20-calowe kute felgi aluminiowe w standardzie. Dopełnieniem powinien być motor o dużej pojemności, a w zamian za to pod maską umieszczono hybrydowy zestaw silnika spalinowego i elektrycznego. Elektryk napędzał koła przednie, spalinowy z kolei tylne. Łączna moc systemowa wynosiła 374 KM, co pozwalało rozpędzać auto do setki w 4.4 sekundy. Nieźle, prawda? Dodajmy do tego realne spalanie na poziomie 6 – 8 litrów i mamy samochód pro-eko, który przy okazji zachował swoje sportowe właściwości.

Co dalej?

BMW i8 tak naprawdę nadal mógłby być sprzedawany, ponieważ wizualnie jest obiektem pożądania niezmiennie, od tych sześciu lat. Rzecz jasna powinien przejść lifting, szczególnie wnętrza. Jest to jeden z nielicznych elementów sportowej hybrydy, który rzeczywiście się postarzał. Zapewne producent pracuje już nad następcą tego modelu, jednak na finalny efekt będziemy musieli poczekać jakiś czas. Kto wie, może doczekamy się także w pełni elektrycznego, sportowego auta, takiego jak Porsche Taycan?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Euro 2016: Polska reprezentacja i jej młoda krew