Impreza odbywała się we wrocławskiej Hali Stulecia. Organizator zadbał o wszystkich graczy, którzy zdołali awansować do turnieju finałowego. Po stronie organizatora leżało opłacenie hotelu oraz dojazd do hali.  Sama hala została podzielona na strefy:  dla graczy, dla zwiedzających, dla mediów oraz główną scenę. Aby dostać się do wybranej strefy należało posiadać odpowiedni bilet.

Jeśli chodzi o strefę dla prasy mogliśmy tam znaleźć specjalną plansze do robienia foto, miejsce na rozłożenie redakcyjnego laptopa oraz telewizor, który nadawał transmisję na żywo z wydarzeń na scenie.

W strefie dla graczy przygotowano specjalne boksy, w których gracze mogli przygotowywać się przed pojedynkami na dużej scenie. Każdy boks oddzielony był od siebie kilkoma metrami wolnej przestrzeni, tak aby w komfortowych warunkach skupić się na treningu. Dużym minusem był fakt braku klimatyzacji bądź wentylatora. W tak upalny weekend przebywanie tam było katorgą.

Strefa dla zwiedzających to masa atrakcji od kilku firm, które postanowiły wystawić swoje stanowiska. Mogliśmy poznać zalety VR dzięki specjalnej strefie od GeForce. Była to jedna z najbardziej obleganych atrakcji podczas ESPORT NOW.  Nie zabrakło symulatora wyścigów na stoisku PCSTORE,  duża scenę z nagrodami miała również firma ASUS.  Dużo miejsca zajmowało, również stoisko Overwatch. Z racji niedawnego debiutu gry stoisko oblegały tłumy.  W drugiej części hali toczyły się rozgrywki  w Starcraft 2.  Zdecydowanie było co robić i każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Podczas spaceru zauważyłem też parę cosplayerek, które chętnie pozowały do zdjęć w swoich przygotowanych strojach.  Jeśli chodzi o gastronomie na samym turnieju nie było miejsca oferującego coś do „pojedzenia” Przed halą ustawiło się bardzo dużo foodtracków, każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Na koniec zostawiłem sobie scenę i zmagania w grach komputerowych CS:GO oraz League of Legends. Scena robiła niesamowite wrażenie. Zastosowanie świateł + wielkie ekrany dawały pożądany efekt. Przed stanowiskiem każdego gracza zamontowano monitor przedstawiający jego zdjęcie. Pierwszy raz widziałem takie rozwiązanie. Same rozgrywki przebiegały sprawnie, drużyny mogły liczyć na doping kilku tysięcy kibiców, którzy oklaskami i głośnymi krzykami wspierali swoich ulubieńców. Za pośrednictwem Twicha mogliśmy śledzić transmisję internetową prosto z wydarzenia. Nie zabrakło znanych twarzy sceny esportowej, czy ulubieńców z YouTube. Było dosłownie wszystko co interesuje gracza komputerowego.

Turniej należy ocenić bardzo pozytywnie. Mam nadzieję że to początek kolejnego wydarzenia dla każdego fana gier komputerowych.  ESPORT NOW jest dobrym przykładem na popularyzacje esportu w Polsce, bo przecież  w normalnym sporcie nasi kibice też nie mają sobie równych.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Volvo Cars i Uber prezentują samochód produkcyjny gotowy do jazdy autonomicznej
Volvo Cars i Uber prezentują samochód produkcyjny gotowy do jazdy autonomicznej