Call of Duty Modern Warfare 2 Remastered – czyli sentymentalny wehikuł czasu

Call of Duty Modern Warfare 2 Remastered – czyli sentymentalny wehikuł czasu

Mogę być lekko stronniczy w tym, co planuję Wam przekazać, ale wytłumaczę się poniższymi słowami: „Call of Duty Modern Warfare to moje ulubione FPS-owe uniwersum”. Charakterystyczne postacie, ciekawe tło fabularne, dynamiczna akcja i bardzo przyjemny, intuicyjny gameplay. Te cztery aspekty powodują, że uwielbiam wracać do tej serii, więc i ten powrót po 11 latach, bo tyle czasu minęło od wydania pierwszej wersji MW2 budzi we mnie bardzo pozytywne emocje. Czy rzeczywiście Call of Duty Modern Warfare 2 Remastered będzie fajnym powrotem do ulubionego tytułu? Sprawdźmy to.

Call of Duty Modern Warfare 2 Remastered – znaczy świeżość, nie nowość!

Bardzo często zdarza się mylić słowa: „remaster” i „remake”. W przypadku „remaster” mamy do czynienia z poprawioną/odświeżoną wersją tytułu, który już miał swoją premierę. Bardzo często następuje wtedy, gdy twórcy chcą przenieść tytuł ze starszej generacji konsol na nowszą generację. Remake to nowa, tworzona od podstaw gra, która jedynie fabułą i założeniami przypomina swój pierwowzór.

Dlaczego o tym wspominam? Dlatego, abyśmy nie doszukiwali się atutów remake`u w remasterze. Modern of Warfare 2 Remastered jest po prostu świeże! Poprawiona grafika spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagającego gracza.

Stwierdzenie że jest ładna jak Modern of Warfare (2019) jest mocno przesadzone, lecz opcja modyfikatora rozdzielczości czy odblokowania fps-ów zdecydowanie wzmacnia wizualny odbiór rozgrywki.

Call of duty Modern Warfare 2 Remastered fabularnie – dobre kino akcji!

Krótko i zwięźle – gdyby była możliwość, chętnie obejrzałbym film na podstawie fabuły Modern of Warfare 2.

Kampania dla jednego gracza jest wciąż porywająca. 11 lat temu jako „gimbus” z zachwytem patrzyłem na efekty i urozmaicenia rozgrywki jak: skutery śnieżne, wspinaczka po lodowcu czy jazda w gnieździe Hummera. Dziś – jako dojrzały użytkownik i bardziej wymagający gracz nadal bawię się świetnie.  Wniosek? Wykonawcy zrobili kawał dobrej roboty.

Powracający „skandal”

Wraz z kampanią Modern of Warfare 2 powraca bumerang „No Russian”. Misja ta to działanie „pod przykrywką”. Pierwszym wyjściem z sytuacji jest rozstrzelanie cywili na rosyjskim lotnisku. Drugim natomiast baczna obserwacja tego, co dzieje się na ekranie, a w kolejnym kroku oddanie strzałów do przybyłej policji.

Ciekawostką jest, iż z powodu tej misji wydanie gry w Rosji zostało uniemożliwone. Kontrowersyjna misja została wykorzystana przez organizację, która jest przeciwnikiem przemocy w grach. W wersji odświeżonej przed rozpoczęciem „No Russian” gra pyta czy chcemy pominąć ten wątek i przejść do przyjemniejszej części rozgrywki… Niech pierwszy rzuci kamień ten, kto anulował pominięcie! 🙂

Przed zakupem skonsultuj to… ze swoim porftelem.

Call of Duty Modern of Warfare 2 Remastered może i drogie nie jest, ale patrząc na to, że to tylko odświeżona wersja trybu dla pojedynczego gracza, która trwa kilka godzin… 99 zł (PS PLUS) jest ceną mocno zastanawiającą.

Na pytanie czy zakup się opłaca musicie odpowiedzieć sobie sami. Jeśli graliście w część wydaną w 2009 roku i jesteście emocjonalnie związani z marką Call of Duty to powyższa kwota będzie dla Was jak najbardziej przystępna. W innym przypadku to tylko krótka rozrywka bez możliwości grania przez sieć.

Jeśli szukacie mocnych multiplayerowych wrażeń i królującego trybu Warzone idealnym zastępcą będzie tu Modern of Warfare (2019).

Podsumowanie
Seria Call of Duty zawsze znajdzie swoich zwolenników, jak i przeciwników. Zdecydowanie zaliczam się do pierwszej grupy. Dzięki odświeżonej wersji Remastered, upewniam się, że fabuła, przedstawiony w niej świat, postacie czy dynamika rozgrywki są ponadczasowe. Obiema rękami podpisuję się pod stwierdzeniem, że wersje "Remastered" takich klasyków są potrzebne. Soup, Ghost i kapitan Price postarzeli się z klasą.
Zalety
tektury hd
gameplay
fabuła
Wady
brak hdr
dlugość kampanii
cena
7
Wynik
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Auto z drukarki 3D? Honda już takie ma!