#CoNaEuro2020. Problematyczna wygrana Szwecji. Szokujące remisy.

Wczorajsza kolejka była dość nieszczęśliwa dla polskich kibiców. Szwecja ostatecznie pokonała Słowację, co skomplikowało kwestię awansu Polaków do następnej rudny. W pozostałych meczach padły zaskakujące remisy. #CoNaEuro2020 to nasz przegląd tego, co działo się na boiskach Mistrzostw Europy.

#CoNaEuro2020. Problematyczna wygrana Szwedów.

Pierwszym meczem było spotkanie „polskiej” grupy. Szwecja – Słowacja to pojedynek, na który szczególnie zwracaliśmy uwagę. Dla większych szans reprezentacji Polski w awansie, mecz ten powinien zakończyć się remisem, bądź wygraną Słowaków. Wtedy o awans byłoby łatwiej, bo musielibyśmy grać o niego właśnie ze Szwecją. Niestety tak się nie stało. Spotkanie zakończyło się wygraną Szwecji. Obie reprezentacje mocno napierały na bramkę przeciwnika, jednak obaj bramkarze raz po raz ratowali swoją drużynę przed utratą gola piękną paradą. W 70. minucie cudownym rajdem popisał się napastnik reprezentacji Szwecji, Alexander Isak, jednak jego strzał został obroniony przez bramkarza Słowacji. Pięć minut później Słowacy nie mieli już tyle szczęścia. Bramkarz Słowacji, Martin Dúbravka wyszedł do interwencji po piłkę. Łapiąc ją, mocno poturbował Robina Quaisona. Sędzia podyktował rzut karny, którego Emil Forsberg zamienił na gola.

Wicemistrzowie Świata remisują z Czechami

Drugim spotkaniem był mecz pomiędzy Chorwacją i Czechami. Mecz ten zakończył się zaskakującym remisem. Chorwacja, wicemistrz świata z 2018 roku nie przełamała czeskiego muru obronnego i zremisowała z reprezentacją Jaroslava Silhavy. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 i obie reprezentacje musiały podzielić się punktami. Pierwszą bramkę w 37. minucie zdobyli Czesi, którzy wykorzystali rzut karny. Sędzia podyktował „jedenastkę” po tym, jak Patrik Schick został uderzony łokciem w twarz przy walce o pozycję podczas wykonywania rzutu rożnego. Poszkodowany pewnie strzelił w lewy dolny róg i zapewnił Czechom prowadzenie. Na odpowiedź Chorwatów nie musieliśmy czekać długo, ponieważ bramka dająca remis padła w 47. minucie. Ivan Persić zamieszał lewym obrońcą reprezentacji Czech i po mocnym strzale, wpakował piłkę do bramki.

Przeczytaj także: #CoNaEuro2020. Zwycięstwa faworytów.

#CoNaEuro2020. Szkocja dzielnie broniła się przed Anglią

Piątkowa kolejka zakończyła się wieczornym spotkaniem pomiędzy Anglią i Szkocją. Zdecydowanym faworytem pojedynku były Lwy Albionu, jednak ku zaskoczeniu wszystkich spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Pomimo tego remisu, mecz mógł się podobać, ponieważ ani jedna drużyna, ani druga nie odpuszczały. W 11. minucie Szkocję przed remisem uratował słupek. Z każdą minutą ataki Anglików się nasilały, jednak połączenie szczęścia i umiejętności grania w obronie Szkotów, skutecznie zaczarowało bramkę Davida Marshalla. Reprezentacja Szkocji również miała swoje szanse na zdobycie gola. W jednej akcji wspaniałą interwencją popisał się Jordan Pickford, a w kolejnej piłkę z linii bramkowej wybił Reece James. Obie reprezentacje ostatecznie podzieliły się punktami. Do następnej rundy awansu pewne są już reprezentacje Czech i Anglii, które po dwóch kolejkach mają cztery punkty. Chorwaci i Szkoci mają po jednym punkcie i w ostatniej kolejce fazy grupowej zagrają ze sobą.

Już dziś najważniejszy mecz Polaków na tym turnieju. Spotkanie z Hiszpanią będzie walką o udział w następnej fazie turnieju. Mecz Polska – Hiszpania o 21:00. W pozostałych meczach zagrają Węgry z Francją oraz Niemcy z Portugalią. O wszystkich spotkaniach przeczytacie już jutro w podsumowaniu #CoNaEuro2020.