DM6 Holey, Holey S, a może Holey Duo - którą wybrać?

DM6 Holey, Holey S, a może Holey Duo – którą wybrać?

Bardzo często ludzie pytają, jaką myszkę gamingową wybrać. Najczęściej użytkownik przeznacza na ten cel około 200 zł. W tej cenie znajdziemy wiele różnych, ciekawych modeli. W tym produkty polskiego przedsiębiorstwa Dream Machines. Chodzi mi o modele z rodziny DM6, kolejno DM6 Holey, DM6 Holey S oraz DM6 Holey Duo. Dzielą ten sam kształt, aczkolwiek różnią się pod niektórymi względami. Którą z nich najlepiej wybrać?

DM6 Holey – pudełko i jego zawartość

Pierwsze różnice są już widoczne na etapie pudełka. Od lewej kolejno podstawowy model Holey, następnie S, a na koniec Duo.

W przypadku zawartości, przewodowe warianty nie różnią się niczym. Mysz, papierologia. Bezprzewodowy jednak posiada oczywiście dodatkowo odbiornik, odpinany przewód zamiast stałego oraz dodatkowy zestaw ślizgaczy.

DM6 Holey – kształt

Każda z myszek charakteryzuje się dosyć dużym rozmiarem (129x66x40 mm) oraz profilowaniem pod prawą rękę. Sprawia to, iż gryzonie bardzo dobrze prosperują do bycia wygodnymi w przypadku osób, które mają średnie/duże dłonie i korzystają z chwytu o nazwie Palm Grip. Polega on na chwytaniu myszki całą powierzchnią dłoni. Dokładnie tak, jak na zaprezentowanym poniżej zdjęciu.

@cnet.com

Jeżeli jednak używacie innego chwytu, a w szczególności Fingertipa, te modele radziłbym omijać. W przypadku Claw Gripa, w zależności od jego wariantu, można spróbować zakupić mysz i ją po prostu sprawdzić osobiście. Oczywiście załączam zdjęcia, byście mogli zobaczyć, jak te myszy wyglądają w kontekście ich kształtu. Modelem będzie tutaj DM Duo.

DM6 Holey – specyfikacja

Konstrukcje spod znaku Dream Machines różnią się także wnętrzem. Mogłoby się jednak wydawać, iż różnice te nie są znaczące. Co zatem je rozróżnia? Oczywiście sensory.

Podstawowy model DM6 Holey wyposażony został w PWM 3360, który nie tak dawno był jeszcze jednym z najlepszych sensorów dostępnych w myszkach dla graczy. Na moment obecny nadal jest to świetne oczko, aczkolwiek już nie „topowe”.

Wariant z dopiskiem „S” dostał natomiast PWM 3389, który już można określić mianem jednego z najlepszych.

Kończymy oczywiście na odmianie „Duo”, która po za sensorem PMW 3335 wyróżnia się tym, iż może pracować bezprzewodowo – przy użyciu adaptera USB 2,4GHz dołączanego w zestawie.

Pozostałe parametry, jak przełączniki Huano Blue Shell White Dot o wytrzymałości 20 milionów klików, przełączniki pod przyciskami bocznymi, scrollem, przyciskiem DPI itp. Wszystko, prócz w/w różnic jest takie samo.

DM6 Holey – przewód / komunikacja bezprzewodowa

Jak już wyżej wspomniałem, dwa tańsze modele są przewodowe. Natomiast najdroższy wariant może pracować w trybie bezprzewodowym. Zacznijmy jednak od tych ze stałym kablem.

Przewód ten to typowa „sznurówka„. Giętka, dobrze wykonana, jedna z lepszych, porównując do konkurencyjnych rozwiązań.

W przypadku Holey Duo, komunikacja bezprzewodowa odbywa się bez żadnych problemów. Wszystko działa bez przerwań, a sam akumulator w takim trybie pracy, przy intensywnym użytkowaniu może wystarczyć na mniej więcej 10 dni. Jest to moim zdaniem dobry wynik. Do niego również dołączany jest przewód, który cechuje się identyczną jakością, aczkolwiek zakończony jest nie tylko USB-A, ale także USB-C.

DM6 Holey – jakość wykonania, ślizgacze

W zasadzie nie odbiegają w tym aspekcie od siebie. Głównym zarzutem w kwestii jakości wykonania są w tym przypadku przyciski boczne. Za dużo luzu. Dotyczy to wszystkich testowanych modeli. Z dobrej strony pokazuje się mocny i dobrze wykonany shell (obudowa), który jest gruby i ma dodatkowo wzmocnienia, dzięki czemu nie ugina się pod naporem oraz nie skrzypi.

W przypadku ślizgaczy, muszę powiedzieć, że są po prostu dobre. Tutaj również bez różnic, ponieważ zastosowano takie same ślizgi w każdej z testowanych myszy.

DM6 Holey – przyciski, scroll

Mimo, iż mamy tutaj te same przełączniki, to każda z mysz brzmi nieco inaczej. To samo dotyczy scrolla. W przypadku tego drugiego elementu, najprzyjemniejszy zdaje się być w Holey Duo. Skok jest wyraźniejszy, a sama praca nie generuje tak dużego natężenia akustycznego (hałasu). Z resztą, posłuchajcie sami (kolejność LPM i PPM / boczne i DPI / scroll):

  • DM6 Holey
  • DM6 Holey S
  • Holey Duo

Oczywiście możecie sami ocenić różnice. Nie są jednak spowodowane różnymi modelami, a partiami przełączników.

DM6 Holey – sensor

Już mogliście się dowiedzieć, modele te są napędzane kolejno PMW 3360, 3389 oraz 3335. Jak zatem sprawdzają się w praktyce?

Realnie powiedziałbym, że ciężko odczuć różnicę. Oczywiście zależy to od wielu czynników, takich jak:

  • gry, w jakie gracie;
  • poziom, na którym gracie;
  • DPI, z którego korzystacie;

W moim odczuciu można było przy wyższych DPI zauważyć różnice na korzyść PMW3389, jednak większość osób nie powinna ich czuć na co dzień.

DM6 Holey – oprogramowanie

Software udostępniony dla owych konstrukcji niewiele się różni. W przypadku przewodowych odmian ma jedną zasadniczą wadę. Interfejs jest skrajnie nieczytelny z uwagi na niskiej rozdzielczości grafiki. Z resztą, możecie to zobaczyć sami:.

W przypadku DM6 Holey Duo, sprawa ma się inaczej, ponieważ posiada on inne oprogramowanie. Jak widać jest w lepszej oprawie graficznej, co sprawia, że jest bardziej schludne.

DM6 Holey

DM6 Holey, Holey S, a może Holey Duo – którą wybrać?

Jak widzicie, różnice głównie opierają się na różnych sensorach. Wybieramy również sposób komunikacji czy oprogramowanie. Tak naprawdę nie ma jedynej słusznej drogi. Każdy powinien wybrać ten model, który wg. niego sprawdzi się w jego rękach najlepiej.

  • Szukasz taniej i dobrej myszki przewodowej pod palm gripa i większą dłoń? Weź DM6 Holey.
  • Masz troszkę więcej kasy i chciałbyś coś z lepszym sensorem? Dorzuć do DM6 Holey S.
  • Nie przemawia do Ciebie kabel? Spoko, możesz wziąć Duo.

Podsumowując, każdy znajdzie coś dla siebie. Mam nadzieję, iż rozjaśniłem Wam tym artykułem różnice pomiędzy każdym z tych wariantów DM6. Koniecznie napiszcie w komentarzu, który model Wy personalnie byście wybrali!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
PKN Orlen widok z wieży TE. Fot. 21 czerwiec 2017 własność PKN ORLEN, prawa do wizerunku osób bez ograniczeń czasowych
Dostawy ropy wznowione do PKN Orlen w Płocku