Drużyna Utah Jazz uniknęła lotniczej tragedii!

Podróżowanie za pomocą samolotów to w NBA codzienność. Kluby z autokarów korzystają jedynie w momencie dostania się z lotniska do hotelu i z hotelu na halę. We wtorek drużyna Utah Jazz przeżyła chwile grozy podczas lotu do Memphis.

Chwile grozy wymusiły awaryjne lądowanie samolotu

Samolot linii lotniczych Delta, Boening 757 był maszyną, która we wtorek miała zabrać koszykarzy Utah Jazz na wyjazdowy mecz z Memphis Grizzlies. Lot miał odbyć się jak każdy inny. Zaplanowany o konkretnej godzinie, spokojny lot z Salt Lake City do Memphis miał trwać nieco ponad trzy godziny. Niestety, podróż nie potoczyła się zgodnie z myślą „Jazzmanów”.

Krótko po poderwaniu się samolotu drużyny Utah Jazz z międzynarodowego lotniska w Salt Lake City, Boeing 757 uderzył w stado ptaków. Zderzenie spowodowało poważne uszkodzenie lewego silnika, który w efekcie przestał pracować. Oczywiście samolot musiał awaryjnie lądować i na całe szczęście pilot poradził sobie z tym wyśmienicie. Żaden z pasażerów nie doznał żadnych uszkodzeń. Ostatecznie drużyna wyleciała do Memphis późniejszym lotem.

Można mówić o wielkim szczęściu. W styczniu 2009 roku pilot Chesley Sullenberger pilotujący Airbusa A320 uratował wszystkich pasażerów oraz załogę po zderzeniu ze stadem dzikich gęsi. W efekcie zderzenia z ptakami uszkodzone zostały dwa silniki. Pilot posadził samolot na rzece Hudson w Nowym Jorku. Wszystko zostało zekranizowane przez Clinta Eastwooda w filmie „Sully”, gdzie główną rolę pilota gra Tom Hanks.

Utah Jazz w obecnym sezonie są najlepszą drużyną NBA

Obecny sezon jest pełen zawirowań, a to spowodowane jest głównie trwającą pandemią. Zawodnicy co chwila wypadają z powodów protokołów bezpieczeństwa COVID-19. Nie zmienia to jednak faktu, że Utah Jazz są zdecydowanie najlepszą drużyną trwającego sezonu. Zajmują pierwsze miejsce w trudniejszej, zachodniej konferencji i legitymują się z najlepszym bilansem w NBA. W meczu gwiazd wystąpiło ich trzech zawodników, a center Rudy Gobert ma dużą szansę na wygranie trzeciego z rzędu tytułu najlepszego defensora ligi.

Fani Utah Jazz w końcu mają powody do myślenia o mistrzostwie NBA. Nie udało się to w latach 90., kiedy to dwa razy w finale pokonał ich Michael Jordan. To czego nie dokonali Karl Malone i John Stockton może udać się Rudy’emu Gobertowi i Donavanowi Mittchelowi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
LOGITECH MK850 PERFORMANCE – praca w komfortowych warunkach