Dyson wyprzedza konkurencję? Wywiad z przedstawicielem firmy

Dyson stawia na badania i rozwój.

Na początku drogi do przełomowych technologii są badania, które wymagają wielu przemyśleń – to zadanie dla naszych inżynierów. Dyson wprowadza na rynek nową technologię, jeżeli działa lepiej niż poprzednia. Zatrudniamy specjalistów w dziedzinie inżynierii płynów, inżynierii mechanicznej, elektrycznej, cieplnej, chemicznej, akustycznej oraz kompatybilności elektromagnetycznej i inżynierii oprogramowania. Mamy także własny zespół mikrobiologów. Wydajemy prawie 5 mln funtów tygodniowo na badania i rozwój, a w ubiegłym tygodniu otworzyliśmy w Malmesbury kompleks badawczo-projektowo-rozwojowy, w którym stworzyliśmy 3 tys. miejsc pracy dla inżynierów, dwukrotnie zwiększając liczbę pracowników w Wielkiej Brytanii.

Który rynek uważacie za najważniejszy? Gdzie najlepiej sprzedają się urządzenia Dysona?

Dyson zarówno wchodzi na nowe rynki, jak i rośnie w siłę na tych, na których jest już obecny. Motorem wzrostu w skali globalnej jest popyt na nasze odkurzacze bezprzewodowe oraz wentylatory chłodzące i grzejące, dzięki czemu nasze obroty w 2015 r. wzrosły aż o 26%. Obecnie zatrudniamy ponad 3 tys. inżynierów i naukowców oraz współpracujemy z ponad 40 uczelniami przy realizacji nowych projektów badawczych. To właśnie tego typu inwestycje umożliwiają nam opracowywanie wydajnych technologii, na których będą bazować nasze produkty w przyszłości.

Dlaczego warto kupować urządzenia Dysona?

Nasze produkty oferujemy w ponad 75 krajach i odnoszę wrażenie, że nasi klienci cenią urządzenia Dysona, ponieważ oczekują technologii, która rozwiązuje problemy i jest lepsza od innych dostępnych na rynku. Inwestując w technologie, badania i rozwój Dyson tworzy urządzenia, które działają lepiej i zmieniają zasady gry.

Na przykład tradycyjne nawilżacze nie oczyszczają wody, wskutek czego bakterie ze zbiornika trafiają bezpośrednio na zewnątrz, a wiele z tych urządzeń nie wydmuchuje powietrza równomiernie na całe pomieszczenie. Inżynierowie firmy Dyson opracowali wysokowydajne urządzenie, które utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia powietrza w domu w sposób równomierny i higieniczny. Dzięki zastosowaniu opatentowanej technologii wykorzystującej promieniowanie ultrafioletowe nasz nawilżacz powietrza zabija 99,9% bakterii, zanim wydmucha nawilżone powietrze na całe pomieszczenie. W trakcie prac nad tym urządzeniem stworzyliśmy 643 prototypy oraz opracowaliśmy 32 nowe metody testowania. Świadczy to o tym, że droga do sukcesu bywa długa, ale w firmie Dyson mamy przekonanie, że zawsze można coś zrobić lepiej.

Co decyduje o wyjątkowości technologii Air Multiplier? Dlaczego jest tak efektywna i lepsza od propozycji konkurencji?

Łopatki tradycyjnych wentylatorów powodują nieprzyjemne podmuchy, ponieważ przecinają powietrze, natomiast urządzenia z technologią Air Multiplier wzmacniają strumień powietrza 15-krotnie, wydmuchując w każdej sekundzie 405 litrów chłodnego powietrza w postaci delikatnego, jednolitego strumienia.

Powietrze wydmuchiwane przez szczelinę umieszczoną na wzmacniaczu w kształcie pierścienia przyspiesza, dzięki czemu powstaje strumień powietrza przepływający przy powierzchni obręczy o przekroju profilu lotniczego, która nadaje mu kierunek. Powietrze z otoczenia jest zasysane do strumienia – to zjawisko zasysania i porywania powietrza. To właśnie ta technologia zapewnia nieprzerwany strumień powietrza, nie powodując przy tym żadnych nieprzyjemnych ani rozpraszających uwagę podmuchów.

A co sprawia, że technologia Ball jest tak wyjątkowa i pod jakim względem jest lepsza od tradycyjnych rozwiązań?

Odkurzanie przy użyciu tradycyjnych urządzeń może być uciążliwe i męczące, wskutek czego rzadziej sięgamy po odkurzacz. Inżynierowie Dysona postanowili umieścić komponenty w kuli, co sprawia, że nasze urządzenie Dyson Cinetic Big Ball jest jedynym odkurzaczem, który powraca do pozycji pionowej, gdy się wywróci. Dzięki technologii Ball nasz odkurzacz obraca się w miejscu i z łatwością porusza się po domu.

Dyson Cinetic to jak technologia kosmiczna. Jak działa i dlaczego jest tak wyjątkowa i efektywna?

W większości odkurzaczy stosuje się worki i filtry, które wychwytują kurz. Z czasem urządzenia te zapychają się i tracą siłę ssania, wskutek czego nie są w stanie wychwycić alergenów znajdujących się w domu. Z kolei nieszczelne uszczelki i filtry powodują, że kurz i bakterie są wydmuchiwane z powrotem na zewnątrz, do powietrza, którym oddychamy.

Cyklony Dyson Cinetic mają tylko 3,3 mm średnicy, co oznacza, że wytwarzają większe siły odśrodkowe i wychwytują nawet najdrobniejsze cząsteczki, ale im mniejszy cyklon, tym łatwiej może się zablokować. Inżynierowie Dysona stworzyli cyklony z elastycznymi końcówkami, które oscylują i chronią cyklony przed zatkaniem przez kurz. Dzięki takiemu rozwiązaniu są czyste i nie tracą siły ssania, a odseparowywanie kurzu jest tak efektywne, że nie trzeba myć ani wymieniać żadnych filtrów.

Jakim szefem jest James Dyson? Czego oczekuje od inżynierów?

James Dyson jest osobą bardzo elastyczną, chętnie eksperymentuje i przedstawia nowe pomysły. Jeśli tylko ma czas, pracuje razem z nami w laboratorium firmy i stale zachęca nas do tego, aby wszystko robić inaczej. Wspiera pracowników z działu badań, projektowania i rozwoju w rozwiązywaniu codziennych problemów i tworzeniu lepszych urządzeń.

Jakie są plany firmy Dyson na przyszłość?

W tym miesiącu Dyson zakończył realizację najnowszego etapu inwestycji o wartości 250 mln funtów – nowego kompleksu badawczo-rozwojowego w Malmesbury, w którym stworzyliśmy miejsca pracy dla kolejnych inżynierów i naukowców. Dyson prowadzi badania w różnych dziedzinach, a dzięki większej liczbie inżynierów będzie mógł to robić szybciej i efektywniej. Obecnie realizujemy wiele projektów, ale z reguły nie wypowiadamy się na temat technologii, nad którymi jeszcze pracujemy.

Matt Kelly

Matt Kelly, inżynier mechanik w Dyson
Matt Kelly, inżynier mechanik w Dyson

Matt Kelly jest inżynierem mechanikiem w Dyson. Studiował inżynierię mechaniczną na Uniwersytecie w Southampton oraz ukończył staż letni w Dyson na ostatnim roku studiów. Podczas stażu pracował w dziale badań, projektowania i rozwoju poznając, co to znaczy być inżynierem w Dyson, próbował nowych pomysłów, testował nieustanie nowe rozwiązania. Rok później wrócił aby stać się jednym z inżynierów Dyson. Matt pracował w departamencie nowych produktów od 2012 roku. Pracował przy wielu różnych technologiach Dyson, bezprzewodowym V6, urządzeniach z Air Multplier oraz robotem 360 Eye.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Apple
Apple przedstawia nowe urządzenia. Co ujrzeliśmy na konferencji?