Ford Mustang 5.0 V8

Ford Mustang 5.0 V8 – legendarny, nietuzinkowy, zaskakujący

Głównego bohatera tego testu nie trzeba nikomu przedstawiać. Legendarny, nietuzinkowy, zaskakujący. Te trzy przymiotniki idealnie opisują to auto. Krótki romans i moje prywatne spełnienie marzeń o przejechaniu się tą „bestią”. Czy zrobił na mnie wrażenie? Oto Ford Mustang 5.0 V8. Zapraszam na mój test.

Ford Mustang 5.0 V8

Ford Mustang to…dusza i charakter.

Kocham motoryzację i doświadczenia płynące z testowania różnych samochodów. Moim zdaniem każde auto ma w sobie coś innego, co może zaoferować. Każdy samochód jest „jakiś”, na swój sposób atrakcyjny. Ford Mustang od zawsze budził pozytywne emocje wśród entuzjastów motoryzacji. Można powiedzieć, że ten amerykański „mięśniak” to symbol dorobku motoryzacyjnego zza oceanu. Auto, za którym z uśmiechem obrócą się przechodnie w  każdym wieku. Czy to za sprawą sportowego wyglądu, czy dźwięku płynącego z pracującej V8-ki. Egzemplarz, który dostałem do testu to pięciolitrowe V8 z 10-biegową, automatyczną skrzynią. Całość generuje aż 450 koni mechanicznych, które gotowe są zachwycać kierowcę, ale i nie tylko. Czy to auto dostarcza emocji? Oj tak! Każde przyśpieszenie łączy się z wciśnięciem w fotel, a ryk silnika z ciarkami na plecach…

5.0 V8, czy trzeba się bać?

Pierwsze co nasunie Wam się po przeczytaniu tytułu akapitu to – „oho będzie marudził, że dużo pali”. I tak i nie. Jeśli będziemy chcieli zestawić średnie spalanie Mustanga, ze średnim spalaniem samochodu, o silniku np.: 1.6 diesel to owszem ten pierwszy nie wypadnie zbyt korzystnie. Mimo wszystko, to ile spalił Ford Mustang podczas 4-dniowego testu wprawiło mnie w nie małe osłupienie. Kto mnie zna, ten wie, że do eko kierowców nie należę, ale wynik 13l/100km w cyklu mieszanym z przewagą miasta jest chyba godny pochwały! Na trasie Warszawa- Sandomierz czyli około 220 km, auto spaliło, UWAGA: 10.5l/100 km. Jest ekonomicznie? Jak na 5.0 – bardzo!

Ford Mustang 5.0 V8 – komfort i ergonomia

Mustang to dwudrzwiowe, sportowe coupe o twardym zawieszeniu. Gdybym miał wybór to niekoniecznie sięgnąłbym po niego na długą podróż, zwłaszcza po polskich drogach. Autostrady i drogi szybkiego ruchu to inna para kaloszy. Na powyższych Mustangowi nie zabraknie mocy. Można odnieść wrażenie, że możliwości V8 są nieskończone. 10-stopniowa skrzynia biegów jest gotowa na każdą interakcje z pedałem gazu. Przy spokojnej miejskiej jeździe (50 km/h) silnik będzie prawie niesłyszalny. Jeśli zdecydujemy się przyśpieszyć automat zredukuje bieg nawet o kilka stopni w ułamku sekundy.

Mniej pozytywnym aspektem jest fakt, że o podróżowaniu w cztery osoby możemy zapomnieć. Chyba, że naszymi pasażerami są osoby mające do 150 cm wzrostu. W innym przypadku musimy liczyć się z pozycją pół leżącą. Tylną kanapę możemy podciągnąć jedynie pod walory estetyczne.  Mustang jednak broni się miejscem dla kierowcy i pasażera. Za sterami tego „krążownika” siedzi się wygodnie, a sportowe fotele z dobrym trzymaniem bocznym zapobiegają wypadnięciu z „siodła” przy bardziej dynamicznej jeździe. Ford Mustang z tylnym napędem i 450-ma końmi pod maską to niezaprzeczalnie zestaw dla doświadczonych kierowców. Wystarczy więcej gazu i lekko skręcona kierownica, aby Mustang efektownie „poszedł bokiem”. Na pochwałę zasługują tutaj systemy bezpieczeństwa, które wyprowadzą nas z niechcianego poślizgu. Jednak bez wystarczającej wyobraźni i oleju w głowie za duża brawura może zaprowadzić nas wprost do rowu… Samochód dla mądrych kierowców – owszem!

Ford Mustang 5.0 V8

Wyposażenie wnętrza i multimedia.

Amerykańskie „muscle cars” nigdy nie należały do estetów wnętrz, jednak Ford Mustang w wersji z 2020 roku pozytywnie zaskakuje. Kokpit jest wykonany z miłego w dotyku materiału. Wewnątrz auta nie uniknięto plastiku, jednak ten zdecydowanie sprawia wrażenie solidnego. Nie odkształca się pod dużym naciskiem, a w trakcie jazdy nie wydaje dźwięków, które mogłyby wskazywać na jego złe spasowanie. Jak już wspominałem fotele to duży atut wnętrza tego samochodu. Są wygodne, a wielopłaszczyznowość ustawienia sprawi, że każdy dostosuje je do swoich wymagań. Warto wspomnieć, że są ogrzewane i wentylowane, co dodatkowo podnosi komfort użytkowania w przypadku czarnej skóry i upalnych dni.

Systemem multimedialnym jest Sync3. Bardzo intuicyjny i przejrzysty interfejs, który działa na dotyk. Za jego pomocą sterujemy nawigacją, radiem, a także sprawdzimy podstawowe informacje o samochodzie. Klasyczne zegary zastąpił w tym przypadku wyświetlacz, którym operujemy za pomocą przycisków znajdujących się na multi-funkcyjnej kierownicy.

Podsumowanie
Do Forda Mustanga podchodziłem z dystansem. Przede wszystkim z powodu osiągów i statusu samochodu legendarnego. Po czterech dniach testu moje wcześniejsze wyobrażenie o tym samochodzie szybko zostało zweryfikowane. Mogę śmiało powiedzieć że się ZAKOCHAŁEM. To, ile frajdy płynie z jazdy tym samochodem rekompensuje te drobne minusy, o których wspomniałem. Coś czuję że to nie było ostatnie spotkanie z Mustangiem… Przynajmniej mam taką nadzieję.
Zalety
lans, lans ... jeszcze raz lans
przyśpieszenie, dźwięk... po prostu V8
design nie do podrobienia
najtańszy samochód z V8 na rynku
legenda
Wady
wnętrze mogłoby być bardziej ekskluzywne
połączenie 450 KM z tylnym napędem może sprawić problemy niedoświadczonym kierowcom
9
Wynik
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
TEST: PEUGEOT 308 SW 1.2 PureTech 130 KM. Nowoczesne kombi które idzie z duchem czasu.