Genesis Nitro 890

Genesis Nitro 890 – Ciekawy fotel z fajnym „smaczkiem”

Zanim przejdę do samej recenzji nietypowego fotela nie tylko dla graczy dodam, że początkowo byłem sceptycznie do niego nastawiony. Wydawało mi się, że firma nie trafia w moje gusta oferowanymi modelami foteli. Po tym jak trafił do mnie Genesis Nitro 890 moja opinia się nieco zmieniła. A jak spisuje się sam fotel to już dowiecie się z dalszej części wpisu.

Podstawowe informacje:

Genesis Nitro 890

Zawartość opakowania oraz montaż

Fotel przychodzi do nas w czarno-czerwonym kartonowym pudełku, które zawiera wiele informacji o samym produkcie oraz jego zdjęcia poglądowe. Po otworzeniu opakowania możemy dostrzec, że wszystko jest bardzo dobrze zabezpieczone, dzięki czemu nie musimy się obawiać o ewentualne uszkodzenie podczas transportu. Każda część została owinięta grubą warstwą folii oraz ułożona tak, aby o nic nie haczyła. Jestem pod wrażeniem, jeśli chodzi o sposób w jaki zostało to zapakowane.

W opakowaniu umieszczono siedzisko, oparcie, mechanizm, podnośnik, „pająka”, kółka, podłokietniki, dźwignie oraz zaślepki. Na koniec znajdziemy jeszcze wszystkie potrzebne akcesoria montażowe, łącznie z kluczem imbusowym. Dostajemy je ładnie zapakowane i rozdzielone w specjalnym opakowaniu. Dołączony klucz zdecydowanie ułatwi montaż i nie trzeba będzie specjalnie decydować się na zakup nowego, w przypadku gdy takowego nie posiadamy.

Montaż fotela jest bardzo prosty, a dzięki dołączonej instrukcji, która jest bardzo intuicyjna, wszystko złożymy samodzielnie. Jedynie w przypadku przykręcania oparcia do siedziska zalecałbym skorzystanie z czyjejś pomocy, ponieważ przytrzymanie sobie oparcia pod odpowiednim kątem i na odpowiedniej wysokości nie należy do najwygodniejszych zadań.

Pierwsze wrażenia

Fotel zaraz po złożeniu prezentuje się bardzo schludnie i elegancko. Początkowo obawiałem się o czerwone akcenty, ale na próżno. Całość wygląda naprawdę ładnie i powinna pasować do większości stylów w jakich urządzony jest pokój. Model ten na pewno wyróżnia się na tle konkurencji poprzez swoją budowę i zastosowane funkcje. Materiały z jakich został wykonany fotel są bardzo przyjemne w dotyku. Gdy pierwszy raz usiadłem na ten fotel, czułem się bardzo komfortowo. Jest on bardzo wygodny.

Wygląd

Można pomyśleć, że to klasyczny fotel skierowany dla graczy, ale nic bardziej mylnego. Fotel wygląda bardzo elegancko! Czerwone przeszycia nie są zbytnio widoczne, a jednak dodają mu nieco charakteru. Genesis Nitro 890 jest czymś pomiędzy fotelem kubełkowym, a ergonomicznym. Jest to o tyle ważne, że fotel ten lepiej dopasowuje się do ciała człowieka oraz jest świetnie wyprofilowany w odcinku lędźwiowym. Coś co rzuca się od razu w oczy to podnośnik typu „żabka”. Umożliwia on na swobodne „bujanie się” oraz zablokowanie w każdej pozycji. Dla mnie ta funkcja jest bardzo przydatna. Dzięki niej mogę się bez problemu zrelaksować.

Nie znajdziemy tutaj poduszki pod lędźwie, a zintegrowany system, dzięki któremu fotel jest bardzo wyjątkowy i wyróżnia się na tle konkurencji. Jest to podobne do tego, co znajdziemy w fotelach samochodowych. Za pomocą pokrętła z prawej strony regulujemy wypukłość tego systemu. Pozwala to na dopasowanie do każdej osoby w przeciwieństwie do klasycznych poduszek lędźwiowych. Wszystkie miejsca w które wkręcaliśmy śruby zostały ukryte zaślepkami, tak samo jak i połączenie siedziska z oparciem.

Jakość wykonania

Nitro 890 to fotel naprawdę dobrze wykonany. Główna część siedziska oraz oparcia to miękki, czarny materiał przeszyty czerwoną nicią. Dodatkowo na bokach znalazł się materiał weluropodobny, naprawdę przyjemny w dotyku. Ekoskóra znalazła się na tyle (delikatnie zachodzi na bok) oparcia oraz bokach, kawałku przodu i co nieco spodu siedziska. Świetnie, że część na której siedzimy zarówno w przypadku siedziska, jak i oparcia jest materiałowa, a nie pokryta ekoskórą, która lubi pękać i łuszczyć się.

Oparcie oraz siedzisko

Oparcie jest szerokie, przez co większość osób z szerokimi barkami powinna czuć się wygodnie. Posiada ono w dolnych bocznych częściach mechanizm łączący z siedziskiem, który wyposażono również plastikowe zaślepki. System lędźwiowy stanowi większość oparcia, a w szczególności dolną oraz centralną część. Można pod niego zajrzeć, ponieważ pozostał on nieprzyszyty na bocznych stronach. Jest on bardzo gruby i właśnie dzięki temu tak miękki. Patrząc z punktu widzenia osoby siedzącej na fotelu, po prawej stronie mamy plastikowe pokrętło. To nim sterujemy podparciem lędźwiowym – może być bardziej lub mniej wypukłe. Mi osobiście to dużo bardziej przypadło do gustu, aniżeli zwykle poduszki lędźwiowe, zazwyczaj umieszczone na paskach. Czerwone przeszycia nie są zbyt dobrze przyszyte, w trakcie testów zaczęły one się delikatnie pruć w niektórych miejscach. Mimo, że nie ma to wpływu z punktu widzenia technicznego to psuje wygląd i wypadałoby to poprawić.

Prawie na czubku oparcia znalazł się zagłówek. Jest on bardzo przyjemny w dotyku. Wykonanie również nie pozostawia nic do życzenia, poza wypełnieniem. Gąbka typu memory foam sprawdziłaby się znacznie lepiej niż zastosowana tutaj wata. Mimo to jest to naprawdę wygodny zagłówek, miękki i o dobrym kształcie.

Przechodząc do siedziska, zostało wykonane z tych samych materiałów. Jest ono również szerokie i nie posiada zbyt wysokich wzniesień na brzegach, przez co osoby bardziej rozbudowane nie powinny czuć dyskomfortu. Siedzisko jest również bardziej miękkie od oparcia. Sprawia to, że nawet przy długich sesjach nie odczujemy bólu czy dyskomfortu. Na spodzie siedzenia zamiast sztywnych desek czy prętów znalazły się materiałowe paski, przez co jest jeszcze wygodniej. Tutaj również przeszycia nie należą do idealnych.

„Pająk” i kółka

Pająk, ośmiornica, jak zwał tak zwał – element ten wykonany jest z bardzo solidnego tworzywa sztucznego. Szkoda, że nie został wykonany np. z aluminium pomalowanego na matowy czarny. Kółka są wykonane z plastiku oraz metalu (prawdopodobnie aluminium), a także bezpośrednio same elementy którymi jeździmy zostały pokryte kauczukopodobnym materiałem, który zapobiega rysowaniu powierzchni. Kółka pracują naprawdę płynnie i fotel z łatwością się przesuwa w każdym kierunku.

Podłokietniki oraz regulacje

Po bokach znajdziemy porządne podłokietniki. Posiadają one regulacje 3D – w trzech płaszczyznach. Pozwala to na regulacje w pionie (góra-dół), poziomie (przód-tył), a także na obrót (prawo-lewo). Regulacji w pierwszych dwóch płaszczyznach jest całkiem sporo, jednak jeśli chodzi o obrót – jedynie po jednym stopniu w obu kierunkach. Bardzo przydałaby mi się możliwość obrócenia ich o te 70-90 stopni. No nic, nie można mieć wszystkiego.

Prócz regulacji samych podłokietników do dyspozycji dostajemy jeszcze regulacje kąta nachylenia oparcia oraz funkcję „bujania”. Możemy wtedy w dowolnej pozycji zablokować mechanizm. Nawet po zwolnieniu dźwigni pozostaniemy w tym samym miejscu. Dopiero po lekkim odchyleniu się do tylu mechanizm się odblokuje – ot taka przydatna sprawa. To z jakim oporem będzie działać bujanie ustawiamy za pomocą pokrętła znajdującego się na spodzie mechanizmu pod siedzeniem. Jak widać Genesis Nitro 890 oferuje dużo opcji regulacji, poprzez które dopasujemy fotel pod własne preferencje.

Niestety nie wszystko jest takie świetne. Jestem osobą szczupłą, a co za tym idzie daleko mi do górnej granicy dopuszczalnej wagi. Aby móc swobodnie się bujać, bez konieczności dużego wysilania się musiałem wyregulować za pomocą specjalnego pokrętła mechanizm. Po odpowiednim ustawieniu – pode mnie, podczas bujania czy nawet odchylania oparcia, było słychać lekkie skrzypienie. Nie spotkałem się, żeby ktoś miał podobny problem, stąd być może trafiłem na wadliwą sztukę. Nie mniej, warto to odnotować. Zapewne wystarczy nasmarować mechanizm i nie jest to duży problem, jednak nie powinno dochodzić do takich sytuacji.

Sumując tą sekcję, jestem pod wrażeniem zastosowanych tutaj materiałów oraz sposobu wykonania tego produktu. Producent nie oszczędzał na wypełnieniu, nie ma tutaj żadnych pustych miejsc. Wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane.

Wygoda z użytkowania

Jak już wielokrotnie wspomniałem, fotel jest naprawdę wygodny. Osiągnięto to, dzięki przyjemnemu materiałowi, miękkiemu wypełnieniu pod spodem oraz przyjaznemu dla zdrowia pleców kształtowi. Jako osoba spędzająca wiele godzin w pozycji siedzącej, nie raz spotykam się z bólem w dolnym odcinku pleców. Podczas korzystania z Genesis Nitro 890 takiego problemu nie miałem. Mimo, że nie jest to fotel ergonomiczny to i tak bardzo dobrze wymusza poprawną pozycję. Model ten mogę sklasyfikować jako pół-ergonomiczny. Nie jest to standardowy fotel kubełkowy, ale też nie jest w pełni fotelem ergonomicznym. Jest właśnie tak pomiędzy. Zapraszam na podsumowanie.

Podsumowanie
W ofercie niemal każdego producenta foteli nie tylko dla graczy znajdzie się jakaś perełka, produkt niemal idealny. Taki właśnie jest Genesis Nitro 890 - świetnie wykonany fotel do użytku codziennego z kilkoma małymi niedociągnięciami. Dodatkowo oferuje on ciekawe podparcie odcinka lędźwiowego. Szukając fotela do 1000zł na pewno wziąłbym pod uwagę propozycję polskiej firmy.
Zalety
Bardzo dobra jakość wykonania
System lędźwiowy z dużym zakresem regulacji
Wygląd
Podłokietniki 3D wykonane z gumopodobnego materiału
Kształt oparcia oraz siedziska
Kółka nie rysujące powierzchni
Solidny pająk, mimo, że jest z tworzywa sztucznego.
Wady
Jedynie jeden zakres regulacji podłokietników w płaszyźnie prawo-lewo oraz ich głośna praca
Lekko skrzypiący mechanizm przy ustawieniu na bardzo niski opór bujania
Wypełnienie zagłówka (wata)
9.3
Wynik