google
To nie pierwsza sytuacja, w której to gigant z Mountain View ukrywa informacje na temat gromadzenia danych użytkowników.

Google manipulowało wynikami. Pozwano je na 2,1 mld EUR!

Google znowu zostało pozwane i tym razem kwota również jest ogromna. O co chodzi tym razem? Gigant miał manipulować wynikami wyszukiwania i faworyzować swoją usługę zakupową, co stwarzało przewagę nad konkurencją. 

Google faworyzuje swoje usługi. Już nie po raz pierwszy

Trwałe zachowanie monopolistyczne, bo tak właśnie określono celowe zagrania giganta, sprawiały, że gigant zyskiwał przewagę nad konkurencją i manipulował wynikami wyszukiwania, faworyzując swoje własne usługi zakupowe. Zarzuty, które przedstawiono firmie z Mountain View, są bezpośrednią kontynuacją serii zarzutów, w których to amerykańska firma miała stosować praktyki antykonkurencyjne i monopolistyczne na wielu frontach. 

Przeczytaj także: W biurach Google roboty wykonują codzienne czynności

Zarzuty wystosowała firma PriceRunner. Jest to porównywarka cen ze Szwecji i jak oznajmia firma, działa ona w interesie swoich klientów. Chce, aby wszyscy mieli równe szanse i sprawiedliwą dystrybucję usług. Według przedstawicieli szwedzkiej firmy na praktykach Google tracą nie tylko firmy, ale również klienci. Gigant z Mountain View został więc pozwany na kwotę 2,1 mld euro!

Przedsiębiorstwo pozwane na 2,1 mld euro!

Pozew wystosowany przez PriceRunner oparty jest na orzeczeniu prawnym UE, z którego wynika, że Google naruszyło prawa monopolowe. Dostawca największej wyszukiwarki na świecie posądzany jest o umyślne manipulowanie wynikami wyszukiwania. Proces ten miał na celu faworyzowanie własnych usług porównywania cen. Dyrektor generalny PrinceRunner powiedział, że firma domaga się odszkodowania od amerykańskiego przedsiębiorstwa za szkody, jakie firma wyrządziła na przestrzeni lat. 

Google
To nie pierwszy raz, kiedy Google zostało oskarżone o faworyzowanie swoich usług!

W 2021 roku Google odwołało się do wyroku Sądu Unii Europejskiej, który nałożył na amerykańskiego giganta grzywnę w wysokości 2,42 miliarda euro. Wtedy również chodziło o faworyzowanie swoich usług. Rzeczniczka wyszukiwarkowego giganta oznajmiła, że firma na pewno nie pójdzie na ustępstwa i będzie walczyć o swoje. 

Źródło: CNN