google
To nie pierwsza sytuacja, w której to gigant z Mountain View ukrywa informacje na temat gromadzenia danych użytkowników.

Google. Gigant usunie wizyty w klinikach aborcyjnych z historii lokalizacji użytkownika

Nie tylko w Polsce, ale również w Stanach Zjednoczonych politycy zadecydowali, że kobieta nie może sama zdecydować, co chce robić ze swoim ciałem. Aborcja w naszym kraju jest niemal całkowicie zakazana, w USA wkrótce może być podobnie. Walka sądowa jeszcze tam trwa, jednak Google postanowiło stanąć po stronie praw człowieka.

Prawo aborcyjne zaostrzone w Stanach Zjednoczonych

W ostatnim czasie w USA wszystko kręci się wokół zakazu aborcji. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zadecydował o zaostrzeniu prawa aborcyjnego, co oczywiście spotkało się z protestami i wielkim oburzeniem tamtejszej społeczności. Po raz kolejny politycy chcą decydować o tym, co kobieta ma robić ze swoim ciałem. Jako naród, doskonale znamy to z autopsji.

Przeczytaj także: Apple Watch 8 podobno poinformuje Cię, że masz gorączkę

Tak samo, jak u nas, w USA również decyzja Sądu Najwyższego spotkała się z protestami obywateli, którzy chcą wolności wyboru, a przecież z tego przecież mają słynąć Stany Zjednoczone. Proces sądowy trwa, jednak Google zdecydowało, że wyszukiwania klinik aborcyjnych oraz podobnych ośrodków nie powinno znajdować się w historii lokalizacji danego użytkownika.

Google staje po stronie praw człowieka

Google ma wiele za uszami. Gigant z Mountain View lubi szpiegować swoich użytkowników, jednak od czasu do czasu robi coś naprawdę dobrego. Tak samo jest teraz. Po zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Stanach Zjednoczonych firma postanowiła, że wizyty w klinikach aborcyjnych i w wielu bardziej prywatnych placówkach, nie powinny być rejestrowane w historii lokalizacji użytkownika. Chodzi przede wszystkim o prywatność i poczucie bezpieczeństwa.

Google
Google. Gigant usunie wizyty w klinikach aborcyjnych z historii lokalizacji użytkownika

Google co prawda na początku będzie rejestrował nasz pobyt w danym ośrodku, jednak w momencie, kiedy algorytm rozpozna miejsce, po chwili wpis zostanie automatycznie usunięty. Oczywiście rejestrację lokalizacji możemy usunąć w każdej chwili w ustawieniach naszego konta. Z czasem gigant pewnie będzie musiał ustąpić ze względu na ewentualny nakaz sądowy, przez który będzie musiał podać informację o lokalizacji, jednak dzieje się to w przypadku ciężkich spraw – np. poszukiwań zaginionych czy podejrzanych o zbrodnię.

Źródło: Time