Huawei P30 Pro królem mobilnej fotografii? – recenzja

To, co cieszy oko

Wygląd tego modelu to coś, co uznaję w nim za wielki plus. Plecki, zaoblone, pokryte szkłem. Zależnie od wersji kolorystycznej, odbijają one świetlne refleksy na różne sposoby ze względu na ich ciekawy design. Płynnie przechodzą w metalową ramkę z której wystają dwa przyciski: blokady i regulacji głośności z prawej strony, lewa jest zaś wolna od wszelkich przycisków. Górna krawędź „przyozdobiona” została dwiema fugami antenowymi, diodą podczerwieni oraz jednym z mikrofonów. Na dolnej krawędzi znajdziemy zaś pojedynczy głośnik, tackę kart SIM, gniazdo USB typu C, mikrofon oraz kolejne dwie fugi antenowe. Głośnik gra czysto i w miarę głośno, aczkolwiek nie wymagałem od niego wiele.

Huawei P30 Pro królem mobilnej fotografii? - recenzja

Warto również nadmienić, iż górna i dolna krawędź są całkowicie płaskie, dzięki czemu z odrobiną szczęścia można telefon postawić pionowo. Dodatkową ciekawostką jest fakt, iż nie zauważymy nigdzie głośnika rozmów. Dlaczego? A dlatego, iż jest on umieszczony pod wyświetlaczem. A skoro już dotarliśmy do tego punktu…

Huawei P30 Pro królem mobilnej fotografii? - recenzja
Dodaj komentarz
  1. Sam w sobie smartfon wygląda świetnie i kusi, aczkolwiek miałem okazję zobaczyć jakość, jaką oferuje przednia kamerka – zawiodłem się. Ogólnie spodziewałem się czegoś lepszego, a tu Honor View 20 oferuje znacznie lepsze finalnie zdjęcia. Coś poszło nie tak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama