HyperX Cloud Alpha S – recenzja słuchawek dla graczy

Rynek peryferiów dla graczy stale się poszerza, słuchawki, myszy, klawiatury itp. Nie dziwne więc, że producenci którzy z rynkiem nic wspólnego nie mieli teraz próbują swoich sił na tym polu. Marka HyperX nie jest tutaj odosobniona. Słuchawki nie są jednak niczym nowym u nich, model Cloud szalenie popularny jest do dziś. Z czasem wypuszczono wiele ich następców/wariacji. Dziś recenzuję jedną z nich – HyperX Cloud Alpha S. Zapraszam!

Kilka słów wstępu oraz specyfikacja

Czym sobie właściwie zasłużyły ów słuchawki by otrzymać dopisek „S” w nazwie? Otóż wyposażono je w regulację niskich tonów na muszlach, kartę dźwiękową na USB z wirtualnym dźwiękiem przestrzennym 7.1 oraz dodatkowe pady z oddychającego materiału obecne w zestawie. Zmiany są widoczne gołym okiem jednak czy na plus? Konstrukcja się nie zmieniła, dalej mamy do czynienia z klasycznym pałąkiem znanym z poprzednika (i dobrze!) wraz z pianką obszytą eko-skórą. Przejdźmy jednak do specyfikacji:

  • Przetwornik: 50mm
  • Konstrukcja: Zamknięta, wokółuszna
  • Pasmo przenoszenia słuchawek: 13Hz – 27kHz
  • Impedancja: 65 ohm
  • Poziom ciśnienia akustycznego: 99dBSPL/mW przy 1kHz
  • THD: ≤ 1%
  • Waga: 310g
  • Waga z mikrofonem: 321g
  • Długość przewodu: 1m
  • Złącze: 3,5 mm 4-polowy
  • Mikrofon: Elektretowy, pojemnościowy
  • Polaryzacja mikrofonu: Dwukierunkowy, tłumienie hałasu
  • Pasmo przenoszenia mikrofonu: 50Hz – 18kHz
  • Czułość mikrofonu: -38dBV (0dB=1V/Pa przy 1kHz)

Konstrukcja oraz jakość wykonania

HyperX Cloud Alpha S

Jak pisałem we wstępie mamy do czynienia z tą samą, znaną od czasów pierwszych Cloudów konstrukcją. Metalowy pałąk wraz z pianką obszytą eko-skórą. HyperX Cloud Alpha S są giętkie (ale wytrzymałe), dzięki czemu łatwo dopasowują się do kształtu głowy, ale jej nie uciskają nawet po dłuższym odsłuchu. Wielu mogłoby się przyczepić, że słuchawki są oklepane. Ja jednak wychodzę z założenia, że nie ma sensu zmieniać na siłę tego co jest po prostu dobre i sprawdzone. Odłączany kabel oczywiście na plus, choć mógłby być dłuższy. Mikrofon także można zdemontować. Wymiana padów jest prosta i nie wymagająca użycia siły.

HyperX Cloud Alpha S

Na obu muszlach obecne są ponad to suwaki mające umożliwić regulację niskich tonów. Poziomy są w tym wypadku 3. Same muszle są pokryte czymś w rodzaju gumy, rozwiązanie znane z poprzednich modeli serii Cloud. Wspomnijmy jeszcze nieco o karcie dźwiękowej dołączonej do zestawu. Poza obsługą z jej poziomu możemy także zarządzać nią z poziomu oprogramowania które omówię za chwilę.

HyperX Cloud Alpha S

Jakość jej wykonania jest poprawna, producent zastosował tutaj tworzywo sztuczne co nie jest raczej zaskoczeniem. Przyciski jakie znajdują się na niej to: Regulacja poziomu głośności, podświetlany na biało włącznik/wyłącznik trybu 7.1, regulacja balansu pomiędzy rozmową a grą oraz przycisk odpowiedzialny za wyciszanie mikrofonu na prawym boku (także podświetlany, tym razem na czerwono). Kabel mierzy sobie 2 metry i znajduje się w oplocie. Końcówka zakończona jest oczywiście wtykiem USB 2.0.

Oprogramowanie

Oprogramowanie to pewnie znane wielu Ngenuity. Opcje możliwe do zmiany są niestety dość ubogie, możemy tutaj edytować poziom głośności słuchawek oraz mikrofonu, włączyć wirtualne 7.1, włączyć lub wyłączyć nasłuch mikrofonu oraz włączyć lub wyłączyć optymalizację dźwięku przestrzennego dla konkretnych gier. Brakuje chociażby prostego equalizera czy wbudowanych efektów. Optymalizacja dźwięku wykrywa uruchomioną, obsługiwaną grę oraz optymalizuje wirtualny dźwięk przestrzenny do niej. Lista gier jak widać na poniższym zrzucie ekranu nie jest bogata, ale obejmuje najpopularniejsze gry sieciowe.

HyperX Cloud Alpha S

Jakość dźwięku – Muzyka

Mając na uwadze iż Cloudy Alpha grały nadzwyczaj dobrze jak na słuchawki dedykowane graczom, miałem już pewne oczekiwania wobec HyperX Cloud Alpha S.

Ponownie mamy do czynienia ze słuchawkami o ocieplonym brzmieniu jednak z górą wysuniętą przed szereg. Całość jest spójna, separacja poszczególnych pasm wypada dobrze. Żadne z pasm się ze sobą nie zlewa. Zarówno ilość jak i jakość niskich częstotliwości jest więcej niż zadowalająca, bas jest punktowy i potrafi zejść jeśli trzeba. Góra jak wspomniałem wcześniej wysuwa się przed szereg, jest szczegółowa ale nie męcząca. Średnicy brakuje, nie powinno to dziwić w końcu słuchawki stawiają na plan „V”. Scena jest dość szeroka a wokale bliskie słuchaczowi. Na domyślnej karcie dźwiękowej słuchawkom brakuje jednak „mocy”. Zdają się grać cicho, sytuacja zmienia się diametralnie po podłączeniu ich do lepszego źródła. W moim wypadku jest to Audiotrak Prodigy Cube z Bursonem V5i. Wtedy HyperX Cloud Alpha S zyskują nie tylko na poziomie głośności, ale i na dynamice, a brzmienie staje się żywsze i pełniejsze.

Na obu muszlach obecne są suwaki do regulacji natężenia basu. Ustawienia są 3: niskie, średnie i wysokie. Powyższy odsłuch wykonany został na najwyższym ustawieniu, dlaczego tak się stało w dalszej części tego tekstu.

Na ustawieniu niskim bas staję się niemal nieobecny, słuchawki brzmią wtedy bardziej analitycznie co może odpowiadać części użytkownikom. W przypadku ustawienia średniego jest niewielka poprawa, bas staje się obecny, jednak dalej w wielu utworach po prostu go brakuje. Dopiero najwyższe ustawienie sprawia, że jest go tyle ile być powinno, zyskuje na zejściu a także dynamice.

Zastosowanie HyperX Cloud Alpha S w grach

HyperX Cloud Alpha S

HyperX Cloud Alpha S przetestowałem w popularnej sieciówce jaką jest Counter Strike: Global Offensive. Choć nie jestem fanem tejże gry to trzeba przyznać, że słuchawki pozytywnie mnie zaskoczyły. I bez wirtualnego dźwięku przestrzennego lokalizowanie przeciwników nie było trudne, bez problemu byłem w stanie określić skąd dobiegają kroki. Uruchomienie 7.1 skutkuje podniesieniem poziomu głośności oraz powstaniem swoistego pogłosu. Lokalizacja staje się jeszcze prostsza, każdy krok przeciwnika jest bardzo wyraźnie słyszalny umożliwiając jego dokładną lokalizację.

Mikrofon HyperX Cloud Alpha S

Nie mogło zabraknąć wzmianki o mikrofonie. Ten tutaj jest najwyżej poprawny. Nada się do prowadzenia prostych rozmów głosowych, odpuściłbym jednak cokolwiek więcej. Nagrywany głos zdaje się być stłumiony i nieco przesterowany. Ponad to nie udało mi się zmusić go do pracy z niczym innym niż domyślna karta dźwiękowa (przynajmniej nie w taki sposób jakbym tego oczekiwał, podłączenie go do wspomnianej wcześniej Prodigy Cube znacznie ściszył poziom rejestrowanego dźwięku). Próbka nagrania z mikrofonu znajduje się poniżej.

Podsumowanie
Choć HyperX Cloud Alpha S nie są pozbawione pewnych wad można je uznać za udaną "wariację" serii Cloud. Dźwięk przestrzenny w grach robi pozytywne wrażenie a i muzycznie słuchawki nie mają się czego wstydzić. Poprawić należałoby dość ubogie oprogramowanie, mikrofon który jest najwyżej poprawny oraz kabel wychodzący ze słuchawek który jest nieco za krótki (a producent nie dostarczył żadnego przedłużacza ani także rozdzielacza).
Zalety
Ogólna jakość dźwięku
Dodatkowe pady z oddychającego materiału w zestawie
Dobra jakość wykonania
Dźwięk "przestrzenny" w grach nawet bez użycia trybu 7.1
Wady
Mikrofon, w tej kwocie można oczekiwać czegoś więcej
Dość krótki kabel od samych słuchawek i brak jakiegokolwiek przedłużacza w zestawie
8.5
Wynik
MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Samsung Galaxy Z Flip 3 na koncepcyjnych grafikach wygląda ciekawie