Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE
Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE

Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE

Wiele osób marzy by latać. Oczywiście, licencje pilota i wszystko związane z lataniem nie jest ani proste, ani tanie. Istnieje jednak opcja, aby w pewnym stopniu poczuć się jak pilot. Jaki dron na początek takiej przygody z lataniem? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE. Być może będzie to dobra opcja dla amatorów.

Zdecydowałeś. Chcesz mieć drona i latać by zarówno podziwiać widoki, ale również nagrywać efektowne ujęcia. Przed zakupem musisz znać szereg zasad. Dzięki nim unikniesz mandatów i kar, a te potrafią być bardzo wysokie. I dobrze, ponieważ od pewnego czasu (a konkretnie od 2021 roku) nie ma już „samowolki” w przypadku lotów bezzałogowcami. Za dużo niebezpiecznych sytuacji miało miejsce, by omijać ten temat. Dlatego warto poświęcić chwilę by poznać wszystkie zasady związane z lataniem dronem.

Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE
Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE.

Latanie dronem – najważniejsze informacje dla początkujących

Przede wszystkim należy poznać dwa pojęcia: BSP (bezzałogowy statek powietrzny) oraz operator – czyli tak naprawdę Ty. Aby latać legalnie, należy odwiedzić stronę Urzędu Lotnictwa Cywilnego i zarejestrować się jako pilot. Następnie powinniśmy odbyć szkolenie online i zdać egzamin. Zapewniam, jeśli przyłożycie się do tego, nie ma problemu by uzyskać certyfikat. Co ciekawe, kupując drona, który będzie ważył mniej niż 250 g (a więc np. taki, który dziś zaprezentuję – DJI Mini SE), nie będziecie musieli odbywać szkolenia. Tak czy inaczej, warto, bowiem poznacie zasady „panujące w powietrzu”.

Skupmy się na tak zwanej kategorii otwartej, w której będziecie mogli latać zarówno hobbystycznie jak i komercyjne. Tak, od 2021 roku nie ma potrzeby uzyskiwania specjalistycznych licencji. Oczywiście, zakładając, że będziecie posiadaczami odpowiedniego bezzałogowca. W tym przypadku wasze kompetencje dla tzw. kategorii otwartej to A1 i A3.

Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE
Źródło: Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Najważniejszą zasadą jest… rozsądne myślenie i wyobraźnia. Nie możemy przecież pozwolić na to by na przykład dron wleciał w osoby postronne, by zniszczył coś czy wpłynął negatywnie na komfort osób, które znajdą się w jego zasięgu. Dlatego jeśli nigdy nie lataliście dronem, warto wybrać się w miejsce z daleka od ludzi i zabudowań, by tam rozpocząć ćwiczenia związane z lataniem. Pamiętajcie – praktyka czyni mistrza.

A teraz kilka zasad dla lotów w warunkach VLOS (Visual Line of Sight) czyli takich, w których cały czas widzicie swojego bezzałogowca. Jeśli posiadacie drona o wadze do 250 g, będziecie mogli latać nie wyżej niż 120 metrów, a także możliwe są przeloty nad pojedynczymi osobami. Zabrania się natomiast latania nad zgromadzeniami – to oczywiste. Bardzo dobrze obrazuje to grafika z portalu ulc.gov.pl. Zachęcam raz jeszcze od jej odwiedzenia i lektury szczegółowych informacji na temat latania.

Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE
Źródło: Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Gdzie mogę latać dronem?

Można wywnioskować, że skoro kategoria A1 umożliwia nam latanie bez jakichkolwiek zgłoszeń, będziecie mogli korzystać z bezzałogowca dosłownie wszędzie. To oczywiście błędne myślenie. Istnieją miejsca, w których lot jest wręcz zakazany. Jak nie trudno się domyślić, są to między innymi obszary wokół lotnisk. Skąd możecie wiedzieć gdzie nie można latać? Przykładowo, DJI posiada własną mapę lokalizacji zakazanych, a także takich, w których latacie na własną odpowiedzialność.

Istnieją również aplikacje, które pomagają pilotom dronów w analizowaniu miejsc zabronionych. Przykładem jest droneradar.eu, który informuje użytkownika bezzałogowca o lokalizacjach, w których można latać, są ograniczenia bądź obowiązuje zakaz. Dodatkowo, możemy zarejestrować miejsce lotu, analizować inne loty oraz uzyskać zgodę na lot. Jest to oprogramowanie dostępne na smartfony z iOS (Apple) oraz Android.

Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE
Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE.

Sprawdź również: Jak latać dronem? Zobacz jak robią to eksperci za pomocą sprzętu DJI.

Jaki dron na początek? Wydaje mi się, że DJI Mini SE to idealny dron dla początkującego

Dlaczego? Przerabiałem już wiele bardzo tanich dronów – tych za „kilka stówek” i w większości przypadków, latanie za ich pomocą było trudne, a to zniechęca – szczególnie na początku przygody z bezzałogowcami. Wydaje mi się, że inwestycja w solidny sprzęt jest podstawą. I od razu zaznaczam – wcale nie namawiam do zakupu nowego urządzenia, nawet pomimo tego, że np. prezentowany DJI Mini SE to wcale nie taki duży wydatek, bowiem można go kupić za około 1500 zł (np. tutaj). Równie dobrze możecie przeglądnąć ogłoszenia by znaleźć model używany, który także spełni swoje zadanie.

Jako, że otrzymałem do testów wspomniany DJI Mini SE, postaram się napisać „kilka słów na jego temat”. Kto wie, może zachęcę do zakupu, bowiem już teraz mogę zdradzić, że to bardzo dobry i przyjazny dla początkujących bezzałogowiec.

W bazowym zestawie za wspomniane 1500 zł otrzymujemy drona, jedną baterię (wystarcza na około 25 minut lotu), kontroler, szereg przewodów oraz dodatkowe elementy, które mogą ulec uszkodzeniu. Mam na myśli śmigła. Najważniejsze jest to, ze DJI Mini SE jest dronem o wadze 249 g, a więc idealnie wpisuje się w kategorię A1. Krótko mówiąc, nie musicie się rejestrować, a latanie nim nie wymaga specjalnych licencji. Tak czy inaczej, nadal zachęcam do przejścia szkolenia.

Prezentowany model posiada czujnik wizyjny + GPS, 3-osiowy gimbal, a jego kamera pozwala na wykonanie nagrań w rozdzielczości 2,7K. Jak widać, parametry są naprawdę dobre. A czy to przekłada się na odpowiednią jakość materiałów wideo? O tym za chwilę. Dron, jak na markę DJI przystało wykonany jest bardzo solidnie. Widać, że jest to sprzęt wysokiej klasy, który posłuży nam przez długi czas. Sama obsługa jest wręcz banalna. Instalujemy na naszym smartfonie aplikację DJI Fly, podpinamy do kontrolera telefon i parujemy drona. W oprogramowaniu możemy sprawdzić czy lot odbędzie się w bezpiecznej lokalizacji.

Za pomocą aplikacji możemy również tworzyć ciekawe ujęcia – np. zaznaczając obiekt, dron będzie za nim podążał. Istnieje również opcja wyboru tak zwanych szablonów, które pomogą nam w przygotowaniu ciekawych materiałów wideo. Możliwości jest bardzo dużo, a ogranicza nas tak naprawdę wyobraźnia. I prawo, rzecz jasna.

Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE
Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE.

Próbne nagrania DJI Mini SE

Testując drona zabierałem go ze sobą praktycznie wszędzie, o ile oczywiście zakładałem, że znajdę chwilę na lot. Zaznaczę, że oprogramowanie umożliwia nam wybór jednego z trzech trybów. Cinematic – latamy powoli, dron wolniej reaguje, ale za to możemy przygotować efektowny materiał wideo. P – jest trybem „automatycznym”, natomiast S odpowiada za aktywację bardzo szybkiego lotu „bez trzymanki”. Sugeruję uruchamianie go w otwartych przestrzeniach i wtedy, gdy już bardzo dobrze oswoicie się z bezzałogowcem.

Poniżej prezentuję krótki materiał wideo, który przygotowałem za pomocą drona DJI Mini SE. Możecie zobaczyć jaką jakość oferuje bezzałogowiec w dzień, w nocy – krótko mówiąc, w różnych warunkach.

Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE – wnioski

Artykuł ten traktujcie jako wstęp do przygody z dronami. Przedstawiłem tutaj podstawowe informacje na temat lotów. Tak naprawdę wszystkie wskazówki znajdziecie na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego, którą przedstawiłem we wcześniejszej części artykułu. Krótko mówiąc, wybierając drony do 249 g nie musicie przechodzić szkolenia ani uzyskiwać zgody na lot – nawet ten komercyjny, aczkolwiek szczerze polecam. Dowiecie się co można, a czego nie można jeśli chodzi o loty bezzałogowcami.

Mam tylko nadzieję, że zainteresowałem Was tematyką i niebawem sami zdecydujecie się na zakup własnego drona. Szczerze polecam. To świetna zabawa, a kto wie, może i będzie to także pomysł na biznes? W sumie, czemu nie.

Jaki dron na początek Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE fot 45
Jaki dron na początek? Sprawdzam na przykładzie DJI Mini SE.