Jednodawkowa szczepionka na COVID Johnson & Johnson już niebawem

Jednodawkowa szczepionka na COVID Johnson & Johnson już niebawem

Wiadomo już kiedy zostanie wprowadzona do Europy jednodawkowa szczepionka na COVID Johnson & Johnson. Przedstawiciele firmy informują, że preparat pojawi się 19 kwietnia.

W naszym kraju na chwilę obecną stosuje się szczepionki od trzech producentów. Mowa o Modernie, AstraZeneca i Pfizer. Nowy preparat firmy Johnson & Johnson wyróżnia się na tle konkurentów tym, że wymagana jest tylko jedna dawka. Unia Europejska jest już po podpisaniu kontraktu na dostawę dwustu milionów dawek. W ramach umowy możliwe jest dostarczenie dodatkowych 200 mln. Aby przyspieszyć dostawy firma podpisała umowy z laboratoriami ulokowanymi we Francji, Włoszech i Niemczech. To znaczne ułatwienie. Teraz – pomimo produkcji w Holandii, substancję wysyła się do USA. Tam poddawana jest procesowi butelkowania. W takim przypadku jednodawkowa szczepionka podlega amerykańskiemu prawu. A jak wiadomo, ogranicza ono eksport preparatu.

Jednodawkowa szczepionka na COVID Johnson & Johnson

Szczepionkę wykorzystuje się już w innych krajach. Co ciekawe, posiada ona dobrą skuteczność. Preparat wykorzystywany w Stanach Zjednoczonych, krajach Ameryki Południowej oraz w RPA cechuje się skutecznością na poziomie 66 procent po 28 dniach po jej zastosowaniu. Mówimy o ochronie przed koronawirusem, a konkretniej o zapobieganiu ciężkiego i umiarkowanie ciężkiego przebiegu choroby. Warto zauważyć, że ten preparat nie musi być ulokowany w miejscu, gdzie są bardzo niskie temperatury. Tak jak trzy inne stosowane w naszym kraju. Jeśli jednak ma utrzymać swoje właściwości trzeba go przechowywać w temperaturze -20 stopni Celsjusza. Wtedy będzie „sprawna” przez dwa lata. Europeska Agencja Leków informuje, że jednodawkowa szczepionka na COVID jest bezpieczna i skuteczna. Dlatego też może być stosowana wśród osób powyżej 18 roku życia.

Nowa szczepionka na COVID w Polsce

Nasz rząd zakupił prawie siedemnaście milionów dawek szczepionki na COVID. Nie cieszmy się jednak zbyt wcześnie. Pierwsze dostawy to tak naprawdę „kropla w morzu potrzeb”, gdyż mówimy o kilkudziesięciu tysiącach sztuk. Dlaczego? Chodzi o sprawdzenie tego, jak będzie wyglądała kwestia dostawy z producentem. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, intensywność dostaw zwiększy się. Tak czy inaczej, nie wiemy jeszcze jak będzie wyglądał harmonogram dostaw szczepionek do Unii Europejskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ
Szwedzi stworzyli najmocniejszy gin na świecie!