Mecz Polska - Belgia, Liga Narodów. Niby człowiek wiedział

Mecz Polska – Belgia, Liga Narodów. Niby człowiek wiedział

Szkoda. Co tu dużo pisać. Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził. Mecz Polska – Belgia w ramach Ligi Narodów nie zakończył się tak, jak byśmy tego oczekiwali.

Pisząc dziś tekst na temat składów obu drużyn, stwierdziłem, że Belgowie będą chcieli mocno atakować, gdyż zapewne będą zdawali sobie sprawę, jak duży „głód wygranej” ma Polska Reprezentacja. To dlatego „wystartowali” z trzema napastnikami i czterema pomocnikami. Zaczęliśmy nawet znośnie, ale w 16 minucie, Belgia sprowadziła nas na ziemię. Piękną bramkę zdobył Batshuray po bardzo dobrym dośrodkowaniu Tielemansa. Szkoda. W kolejnych minutach pierwszej połowy, nasi zawodnicy nie potrafili stworzyć dogodnej sytuacji. Wręcz przeciwnie – to Belgowie dyktowali grę i widać było, że to oni rządzą na boisku.

Dopiero pod koniec pierwszej połowy nasi zawodnicy „obudzili się”, próbując zdobyć bramkę. Na słowa uznania zasługuje między innymi Matty Cash, który świetnie podał do Szymańskiego, niestety ten przestrzelił. Ogólnie nasz pomocnik starał się jak mógł, często pomagając stoperom. Widać, że miał parcie na to, by w końcu nasza reprezentacja strzeliła gola. Tuż przed końcowym gwizdkiem rewelacyjną sytuację miał Zalewski. Cash podał Robertowi Lewandowskiemu, a nasz kapitan dośrodkował do młodego piłkarza Romy. Niestety piłka minęła bramkę, dosłownie o milimetry.

Mecz Polska - Belgia, Liga Narodów. Niby człowiek wiedział
Mecz Polska – Belgia, Liga Narodów. Niby człowiek wiedział.

Mecz Polska – Belgia. Druga połowa, wielkie nadzieje

Już od pierwszych minut drugiej połowy chcieliśmy mocno naciskać na obronę Belgii. Wiele dobrze zapowiadających akcji szybko zostało „gaszonych w zarodku”. Groźnie było również pod naszą bramką, szczególnie w 52 minucie, kiedy to Thorgan Hazard strzelił bardzo blisko obok słupka Wojciecha Szczęsnego.

W 74 minucie mogliśmy podziwiać świetną, indywidualną akcję Roberta Lewandowskiego. Zyskaliśmy rzut wolny, jednak przez rykoszet piłka „zatrzymała się” na siatce. Następnie rzut rożny, szybka akcja naszej drużyny i niestety piłka po uderzeniu Glika ląduje obok bramki. W 77 minucie bardzo groźnie zaatakowała Belgia, ale na szczęście nasz bramkarz zatrzymał uderzenie Opendy. W 79 minucie znów było groźnie pod bramką Szczęsnego, na szczęście Trossard przestrzelił z dystansu.

Mecz Polska - Belgia, Liga Narodów. Na zdjęciu Matty Cash.
Mecz Polska – Belgia, Liga Narodów. Na zdjęciu Matty Cash.

W 83 minucie atakował ponownie Trossard, jednak na szczęście Szczęsny był lepszy i uratował naszą reprezentację przed utratą drugiej bramki. Dwie minuty później szansę na zdobycie bramki miał Żurkowski, jednak strzał został zablokowany przez Vertonghena. W końcowych minutach walczyliśmy, naprawdę dobrze walczyliśmy. Wystarczy przypomnieć sobie 86 minutę, kiedy Karol Świderski przepięknie strzelał w stronę bramki Belgii. Niestety, niecenie. Bardzo mocno przestrzelił chwilę później Kiwior.

Ogromne ciśnienie poniósł mi Świderski, który strzelił w słupek – a było tak blisko po centrze Lewandowskiego. Szkoda, bo to była jego druga świetna okazja. Końcowe minuty to oczywiście gra „na czas” Belgów. Staraliśmy się zdobyć bramkę na remis, jednak ostatecznie się nie udało. Tak czy inaczej, jestem dumny z naszych kopaczy. Zrobili co mogli, dali z siebie wszystko. Mam nadzieję, że we wrześniu zobaczymy spotkania, w których nasza drużyna wygra – zarówno z Walią, jak i z Holandią.

Podsumowując, jedno jest pewne, mecz Polska – Belgia, który oglądaliśmy 14.06 był zdecydowanie lepszym spotkaniem niż to, które przegraliśmy wynikiem 1:6. W tym przypadku Reprezentacja Polski walczyła, robiła co mogła, starała się zdobyć bramkę. Niestety, nie udało się, ale pamiętajmy, Belgowie zajmują drugie miejsce w Rankingu FIFA.

Mecz Polska - Belgia, Liga Narodów. Niby człowiek wiedział
Mecz Polska - Belgia, Liga Narodów. Niby człowiek wiedział

Źródło zrzutów ekranowych: transmisja sport.tvp.pl mecz Polska – Belgia 14.06.