Podróże w kosmos to marzenie wielu osób. Richard Branson już je spełnił
Podróże w kosmos to marzenie wielu osób. Richard Branson już je spełnił

Podróże w kosmos to marzenie wielu osób. Richard Branson już je spełnił

Znudzeni (tak mi się wydaje) światem multimiliarderzy szukają nowych form rozrywki. Jeszcze jakiś czas temu podróże w kosmos były odległym marzeniem. Oglądanie Ziemi z kosmosu było dostępne jedynie dla wąskiej grupy odbiorców. Jest to już nieaktualne, ponieważ Richard Branson, założyciel Virgin Galactic „odwiedził” kosmos.

To zaskakujące, jak człowiek jest ciekawy wszystkiego, co go otacza. Nie oszukujmy się, kto z nas nie chciałby zobaczyć jak wygląda Ziemia, ale patrząc na nią z daleka. Podróże w kosmos i to takie komercyjne, dla „zwykłych” ludzi, którzy mają odpowiedni zasób gotówki stały się czymś, co faktycznie można spełnić. W niedzielę odbył się pierwszy taki lot. Na pokładzie statku VSS Unity znalazł się Richard Branson, założyciel Virgin Galactic. Podróż przebiegła poprawnie, przez co firma wyznaczyła nowy etap w turystyce. Za pięć minut w kosmosie trzeba zapłacić ćwierć miliona dolarów. Dużo, prawda? To nie odstraszyło chętnych. Już ponad siedemset osób zainteresowało się taką podróżą, a w śród nich znaleźli się celebryci tacy jak Tom Hanks, Justin Bieber oraz Lady Gaga.

Podróże w kosmos „żyłą złota” dla Virgin Galactic

Kilka lat zajęło firmie Virgin Galactic przygotowanie się do wejścia w biznes nietypowej turystyki. Od wczoraj podróże w kosmos przestają być marzeniem. Wystarczy niecały milion złotych i możesz znaleźć się na pokładzie statku VSS Unity. Prekursorem i pierwszym takim turystą był Richard Branson – założyciel „kosmicznego przewoźnika”. Na nagraniu, które prezentuję możecie zobaczyć przebieg całej misji. Nie ukrywam, Virgin Galactic przygotowało niezłe show, z koncertem włącznie.

Richard Branson odwiedził kosmos

Lot miliardera w kosmos otwiera nowy rozdział w kwestii podróży. Osoby mające odpowiedni zasób gotówki mogą wybrać się „na wycieczkę” w nietypowe miejsce. Specjalnie przygotowany samolot – VMS Eve wystartował z Spaceport America, który znajduje się w Nowym Meksyku. Wzniósł się na wysokość 16 kilometrów, by odczepić VSS Unity – statek Bransona. Maszyna wzniosła się na wysokość 85 kilometrów, które według sił powietrznych USA są umowną granicą pomiędzy naszą planetą a kosmosem. Tam przez pięć minut oglądał Ziemię z pokładu statku i zaczął opadać, by finalnie wylądować na lotnisku.

Podróże w kosmos fascynują wiele osób. Niestety, zaledwie promil może pozwolić sobie na realizację tych marzeń. Prekursor, Richard Branson odbywając pierwszy komercyjny lot „otworzył furtkę” tym, którzy mają finanse i mogą sobie pozwolić nawet na pięciominutowy lot w kosmos. Jeśli mielibyście odpowiednią ilość pieniędzy udalibyście się na pokładzie VSS Unity choćby na pięć minut w przestrzeń, by oglądać Ziemię z miejsca, na które niewielu może sobie pozwolić?