Protesty w Danii po zakazie noszenia burek

Wczoraj w Danii weszło prawo, które zakazuje zakrywania twarzy w miejscach publicznych. Taka decyzja władz nie przypadła do gustu m.in. duńskiej społeczności muzułmańskiej. Ludzie wyszli na ulice pokazać swój sprzeciw.

Godzenie w wolność wyznania czy dbanie o bezpieczeństwo?

Zakaz zakrywania twarzy nie obejmuje tylko burek, hidżabów czy nikabów. Osoby, które noszą kominiarki, czy sztuczne brody także zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Tego typu przepisy w Europie nie są niczym nowym. Podobne obowiązują w aż 13 krajach wspólnoty, w tym Holandii czy Francji. Powodem wprowadzenia tego kontrowersyjnego prawa były względy bezpieczeństwa oraz chęć obrony praw kobiet i ich wolności. Jednak część osób widzi w nowym przepisie rzeczy odwrotne od zamierzonych, czyli atak na wolność wyznania i niszczenie tradycji muzułmańskich.

 

Ludzie na ulicach – powiedzenie stanowczego nie!

Osobami najbardziej pokrzywdzonymi w całej sytuacji są muzułmanie. Stanowią oni aż 5% duńskiego społeczeństwa, które liczy 5,7 miliona osób. Jednak, według badań społecznych, tylko 0,1 % z wszystkich wyznawczyń religii mahometańskiej, nie wychodzi z domu bez burek czy chust zakrywających ich twarze. Zatem można uznać, że w skali kraju jest to garstka osób. Niemniej jednak, wiele osób odebrało to jako atak na ich społeczność i praktykowanie ich religii. Ponadto chcą mieć możliwość wolnego wyboru, tego w czym chcą chodzić.  Nie brakuje też przeciwników protestu, popierających zmiany w legislacji.

 

Surowe kary za nieprzestrzeganie zakazu

Jak to w krajach skandynawskich często bywa, nieprzestrzeganie prawa wiąże się z surowymi mandatami, wynoszącym naprawdę duże kwoty. W tym przypadku nie jest inaczej. Za złamanie zakazu zakrywania twarzy po raz pierwszy zapłacimy karę w wysokości 1000 koron, co odpowiada około 600 zł. Jeśli jesteśmy recydywistami i czterokrotnie zostaniemy złapani w kominiarce lub burce zapłacimy już dziesięciokrotność tej kwoty. Co ciekawe, przepisy nie do końca są jasne i nie wiadomo jak będą reagowali policjanci np. na azjatyckich turystów kochających ubierać maski antysmogowe, które przecież też twarz zasłaniają.

 

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama